Skocz do zawartości

Recommended Posts

Enchant    71

Widują nas
na stacji benzynowej
machających reklamówkami;

 

widzą nas tam,
niższych o głowę
z niedopchanymi plecakami;

 

widzą nas tam,
w scenerii dla nas typowej,

na najpodlejszym rozdrożu;

 

już słyszę, jak mruczą:

"Ten wzrok bezchmurny
szkodliwy jest dla oczu!

 

poczciwi ludzie, nie bierzcie przykładu -
od lat tu stoją, z rękami w kieszeniach;
lata mijają, i nic się nie zmienia"

 

nie słuchaj ich,
tych więźniów  dnia powszedniego;
skupionych na drodze
i ślepych na piękno
 

lecz chodź tutaj,
wyciągnij rękę;
po plecak
z marginesem błędu

 

reklamówkę sam znajdziesz -
teraz wszędzie ich pełno;

 

być może Tobie się uda
złapać  nasz wspólny autostop;
i może, na moment chociaż
zgodzisz się z nami zostać...

Edytowano przez Enchant

Udostępnij ten post


Link to postu
Deonix_    83
2 godziny temu, Enchant napisał:

lecz choć tutaj, -> nie wiem, czy to celowe, czy może powinno być chodź ?

Ciekawy wiersz, musiałam kilka razy przeczytać,

a i tak nie wiem, czy sens wyłapałam.

 

Autostopowicze z wiersza, wg moich wyobrażeń,

to ludzie mający jakieś określone cele, marzenia, aspiracje,

odrzucani przez resztę społeczeństwa z powodu swojej indywidualności.

"Skupieni na drodze" jadący samochodami ludzie żyją z dnia na dzień, automatycznie,

bezrefleksyjnie. A do każdej odmienności podchodzą wręcz wrogo.

 

W Twoim wierszu ludzi negatywnie wypowiadających się o autostopowiczach widzę też

jako ludzi nijakich, niemających własnego zdania, własnych przekonań, czy też odwagi

do ich wyrażania w obawie przed odrzuceniem i przejściem na stronę autostopowiczów.

 

Albo też autostopowicze to ludzie, którzy żyją nadzieją,

tak często nazywaną przez pospólstwo "matką głupich",

posiadanie nadziei wbrew okolicznościom wydaje się w dzisiejszych czasach irracjonalne,

w pewnym sensie  więc ludzie czekający na autostop są podobni do tych, którzy karmią się nadzieją.

 

Kończąc już ten mój opasły komentarz, Twój wiersz odczytuję jako zachętę do bycia sobą

i aktywnej postawy, pomimo przeciwności losu i  nieprzyjemności ze strony jadących samochodami :)

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj - autostop kojarzy mi się minioną epoką - ci ludzie  czuli  się wolni  

mimo niewoli - a wiersz moim zdaniem kłoci się sam z sobą takie

mam wrażenie - ale to tylko moje myślenie - być może   mylne...

                                                                                                                                            pozd.

                                                                                                                                               

 

Udostępnij ten post


Link to postu
ja_bolek    82
31 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

Witaj - autostop kojarzy mi się minioną epoką - ci ludzie  czuli  się wolni  

mimo niewoli - a wiersz moim zdaniem kłoci się sam z sobą takie

mam wrażenie - ale to tylko moje myślenie - być może   mylne...

                                                                                                                                            pozd.

Waldemarze, jesteś  w  błędzie,  mój  syn  z  synową,   trzydziestokilkuletni,  jadą  autostopem przez Azję.

Kilka  dni  w  Serbii,  miesiąc  w  Turcji ( Kapadocja;  Trabzon -  tam  czekali  na  wizę  do  Iranu). Wypad  do Batumi, kilka  dni  w Tebriz.

Wczoraj  nocnym  busem  do  Teheranu.

I co Ty  na  to? Namiocik, plecaki  i  ...  wiara  w  Człowieka. I  cieszą  się  życiem.

Przed  nimi  republiki  postsowieckie, Indie, Nepal,  Tajlandia, Chiny, Mongolia - powrót  koleją transsyberyjską.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Oxyvia_J.    84

W moim odbiorze autostopowicze z wiersza to ludzie poszukujący nowych dróg, nowych celów, tacy, którzy nie chcą iść przez życie udeptanymi ścieżkami i powtarzać bezmyślnie tego, co inni wprowadzili w zwyczaj. Odcinają się od ukutych oglądów i tradycji, dlatego budzą lęk i wrogość tych, którzy nie chcą niczego zmieniać, bo to niesie ze sobą ryzyko - ów "margines błędu".

Podoba mi się ten wiersz.

Ale rzeczywiście w wersie zacytowanym przez Deonix jest ewidentny błąd gramatyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Enchant    71
  • Autor
  • @Deonix_ oczywiście masz rację. Taaki głupi błąd :) 

    Nie wiem, jakim cudem go nie zauważyłam. Dziękuję za wyłapanie.  Twoja interpretacja jest absolutnie w punkt, to dokładnie to, co chciałam przekazać. Treścią chciałam objąć wszystkich marzycieli, tych z "głową w chmurach", ale niekoniecznie niższych o tę głowę od innych. 

    Przechodzący obok nie mają odwagi - cześciowo;  cześciowo brakuje im wrażliwości.

    Z  drugiej jednak strony, autostopowicze żyją nadzieją, co niekoniecznie wróży im dobrze. Są trochę naiwni, trochę lekkomyślni. Więc, właściwie obie interpretacje pasują. 

    Dobrze odczytujesz przesłanie, dziękuję za "ten opasły komentarz", cudownie się takie czyta :)

     

    Również pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Enchant    71
  • Autor
  • Dnia 14.09.2017 o 15:36, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj - autostop kojarzy mi się minioną epoką - ci ludzie  czuli  się wolni  

    mimo niewoli - a wiersz moim zdaniem kłoci się sam z sobą takie

    mam wrażenie - ale to tylko moje myślenie - być może   mylne...

                                                                                                                                                pozd.

                                                                                                                                                   

     

     Ach tak, wiem! Kolejne niedopatrzenie z mojej strony.  Wiem, skąd Pan może mieć takie wrażenie. Druga i trzecia zwrotka w założeniu miały pokazywać punkt widzenia drugiej strony, a nie - peela, jednego z marzycieli. Już poprawione :)

    Dziękuję za wizytę i komentarz.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Enchant    71
  • Autor
  • 21 godzin temu, Oxyvia_J. napisał:

    W moim odbiorze autostopowicze z wiersza to ludzie poszukujący nowych dróg, nowych celów, tacy, którzy nie chcą iść przez życie udeptanymi ścieżkami i powtarzać bezmyślnie tego, co inni wprowadzili w zwyczaj. Odcinają się od ukutych oglądów i tradycji, dlatego budzą lęk i wrogość tych, którzy nie chcą niczego zmieniać, bo to niesie ze sobą ryzyko - ów "margines błędu".

    Podoba mi się ten wiersz.

    Ale rzeczywiście w wersie zacytowanym przez Deonix jest ewidentny błąd gramatyczny.

    Bardzo trafnie napisane, Oxyvio. Dziękuję Ci za wizytę i ... cieszę się, że wiersz się spodobał :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176

    Może mam podejrzliwość we krwi, ale ja się dopatruję drugiej warstwy tego obrazu. Dla mnie jest to wiersz o tłumionych lękach, nadziei i straconych szansach. Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Oxyvia_J.    84
    Dnia 15.09.2017 o 19:45, Enchant napisał:

    Bardzo trafnie napisane, Oxyvio. Dziękuję Ci za wizytę i ... cieszę się, że wiersz się spodobał :)

     

    A ja się cieszę, że dobrze go zinterpretowałam. :)

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Enchant    71
  • Autor
  • Dnia 17.09.2017 o 17:22, kot szarobury napisał:

    Może mam podejrzliwość we krwi, ale ja się dopatruję drugiej warstwy tego obrazu. Dla mnie jest to wiersz o tłumionych lękach, nadziei i straconych szansach. Pozdrawiam

    Poniekąd tak. Bo w tych marzeniach, które przecież są niespełnione (wciąż!) jest cień smutku. Autostopowicze stoją w miejscu, czekając na podwiezienie, zamiast samemu "załatwić" transport. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×