Skocz do zawartości

Recommended Posts

Teslicus    34

skończyła się zabawa
pożądany cel znieruchomiał
zakłamana półprzytomna wiktoria
nerwowo się rozgląda

wokoło srebrna mgła
zwiastuny piekielnej burzy
wulgarna woń znikąd
pomniejszające się pomieszczenie

dłonie niczym miski
obtłuczone w awanturze
drewniane nogi płoną
zraszane ognistymi łzami

okrwawione rumieńce krzepną
popękane wargi dukają
pratchettowski odprysk krzyku
myśli poszukują konfesjonału

winiąc siły nadprzyrodzone
winiąc trudne dzieciństwo
winiąc ogólne barbarzyństwo
winiąc głupią filozofię

minuty jak sztylety
sprawnego kołowrotu agonii
przybliżają coraz wyraźniej
ciężar niewytłumaczalnej kary

upojna halucynacja śmierci
łagodzi jak narkotyk
konwulsje cielesnej tuniki
szarpanej szklanymi szrapnelami

opada czarna kurtyna
kulisy rozbrzmiewają echem
kroków samotnego marszu
po metalowej posadzce

Udostępnij ten post


Link to postu
Teslicus    34
  • Autor
  • 1 godzinę temu, kot szarobury napisał:

    Nie podoba mi się, sorry. Nie potrafię dociec co Autor chciał tutaj namalować. Czyżby jakiś hollywoodzki horror III gatunku? Pozdro

    Wydawało mi się, że tytuł mówi jasno...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
    31 minut temu, Teslicus napisał:

    Wydawało mi się, że tytuł mówi jasno...

    Nie przepadam za Polańskim. Nie lubię jak mnie ktoś zamyka na dwie godziny w ciemności i każe rozdzielać włos na czworo. Wolę żywą akcję od kina mózgowego. Nie mam na to zwyczajnie czasu aby dociekać złożoności często wydumanych problemów. Ale autor tekstu jest rozliczany nie tylko ze szlachetnych intencji. W pierwszym rzędzie odpowiada za to jak próbuje rozmawiać ze swoim odbiorcą. Tę narrację jaką tutaj prezentujesz odrzucam - nie potrafisz przemówić do mnie, przekonać, że masz coś ważnego do powiedzenia. Z tym że nie znam filmu, Ale dobry tekst powinien przedstawić jakąkolwiek przyjmowalną opowieść. Nawet jeśli zobaczy się pod nim obraz nie na temat. Tutaj jest nagromadzenie jakiegoś potwornego horroryzmu, który odrzucam po kilku wersach i nie mam ochoty na czytanie dalej. . Przegrałeś ze swoją skłonnością do zbytniego uszczegółowienia narracji. Albo się zobaczy dokładnie to, albo nic.

     

    Oczywiście, mógłbym wysmarować jakiś miły komentarz i zaśmiewać się w kułak po swojej stronie internetu. Ale chyba tego byś nie chciał? Podro

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Teslicus    34
  • Autor
  • 11 minut temu, kot szarobury napisał:

    Oczywiście, mógłbym wysmarować jakiś miły komentarz i zaśmiewać się w kułak po swojej stronie internetu. Ale chyba tego byś nie chciał? Podro

    W żadnym wypadku, cenię szczerą krytykę. :)

     

    Film Polańskiego (będący etiudą trwającą półtorej minuty) obejrzałem dzisiaj i dodałem go tutaj, gdyż wydał mi się trafną ilustracją do mojego wiersza. Mam nieco inny pogląd na kino, niż ty - lubię zarówno żywą rozrywke, jak i "kino mózgowe" (teraz kończę oglądanie "Dekalogu" Krzysztofa Kieślowskiego). Mój wiersz nie był inspirowany żadnym filmem. Nie rozumiem zarzutu o zbyt szczegółowej narracji - myślałem, że uniknąłem pułapki, w którą się zaplątałem w "Iluminacji" albo "Bukiecie i firance". Zauważ, że nie wiadomo nawet, jak wygląda owo przestępstwo, gdyż jest to przede wszystkim zapis wewnętrznych przeżyć przedstawionej w wierszu (o której też niewiele wiadomo poza tym, co dzieje się z jej ciałem i psychiką).

     

    Tak, można uznać, że w wierszu jest ów potworny horroryzm, ale nie wiem, czego się spodziewałeś po utworze pt. "Zbrodnia"? Jednak masz prawo nie czytać dalej, bo mój utwór nie jest bynajmniej łatwy i opisuje coś, co powoduje nieodwracalne zmiany w życiu człowieka dopuszczającego się zbrodni.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
    2 godziny temu, Teslicus napisał:

    Film Polańskiego (będący etiudą trwającą półtorej minuty) obejrzałem dzisiaj i dodałem go tutaj, gdyż wydał mi się trafną ilustracją do mojego wiersza

    Jeśli mi odpowiadasz, to bądź uprzejmy na przyszłość cytować fragmencik wątku, do którego się odnosisz, abym został powiadomiony, że jest jakaś odpowiedź. Nie oczekuj, że napiszę komentarz i będę czatować czy już mam odpowiedź, czy jeszcze nie. Dzisiaj jest taki leniwy deszczowy dzień, który w całości przeznaczyłem na nadrobienie zaległości na zieleniaku i sporządzenie wielkiego gara słodkiej kapuchy z boczkiem, kiełbasą i pieczarkami. I muszę przyznać, że wyszedł pyszny. Nawet na świeżo, kiedy nie wszystko się jeszcze dobrze przegryzło.

    Jeśli film Polańskiego nie jest zarodkiem Twojego pisania, a dołączyłeś go później, to ja już się pogubiłem całkiem o czym dyskutujemy. Nagromadziłeś taką masę środków horroru, że nie da się tego zjeść niestety.

    Mam sugestię, żebyś nie leciał od razu na portal literacki z tym co się akurat napisało, bo zaraz po akcie tworzenia, wydaje się nam, że to nasze najnowsze dziecko jest najcudowniejsze z tego co wypuściły nasze ręce, serce, głowa. I potrzeba czasami bardzo dużo czasu na to, abyśmy mogli zadać sobie pytanie - jak ja mogłem coś takiego napisać? Poczekaj aż ostygnie obraz w Tobie. I jeśli nabierzesz dystansu do tekstu będziesz miał więcej odwagi, aby przed samym sobą obiektywnie go ocenić.

    Pisanie autorowi gorącego tekstu, że to badziew, gniot i kicz jest bez sensu - bo on wie i czuje zupełnie inaczej.

    Większość wierszy, które tutaj "puszczam" ma 5-7 lat i nie zaboli mnie to, że ktoś napisze, że są złe. A przy okazji patrzę na nie zupełnie inaczej i nie publikuję wszystkiego co mi się wtedy napisało. Jednocześnie, niekiedy, przed wklejeniem, coś tam jeszcze poprawię na podstawie ocen, które tutaj padają.
     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Teslicus    34
  • Autor
  • 4 minuty temu, kot szarobury napisał:

    Mam sugestię, żebyś nie leciał od razu na portal literacki z tym co się akurat napisało, bo zaraz po akcie tworzenia, wydaje się nam, że to nasze najnowsze dziecko jest najcudowniejsze z tego co wypuściły nasze ręce, serce, głowa. I potrzeba czasami bardzo dużo czasu na to, abyśmy mogli zadać sobie pytanie - jak ja mogłem coś takiego napisać? Poczekaj aż ostygnie obraz w Tobie. I jeśli nabierzesz dystansu do tekstu będziesz miał więcej odwagi, aby przed samym sobą obiektywnie go ocenić.

    Tak się składa, że go kilka razy pisałem od nowa i poprawiałem, zanim go tu umieściłem, ale może masz rację, trzeba poświęcić trochę więcej czasu. To dobra lekcja na przyszłość.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    4 godziny temu, Bączek_Bączyński napisał:

    Kocie, a może po prostu najpierw publikowac w warsztacie? Wtedy zbierze sie ciekawe glosy i wyciagnie odpowiednie wnioski. Do niektorych nie dojdzie sie samemu.

    Tak ostatnio warsztat trochę się ożywił jesli chodzi o pomoc

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Teslicus    34
  • Autor
  • 9 godzin temu, Bączek_Bączyński napisał:

    Kocie, a może po prostu najpierw publikowac w warsztacie? Wtedy zbierze sie ciekawe glosy i wyciagnie odpowiednie wnioski. Do niektorych nie dojdzie sie samemu.

    To też niezły pomysł - publikować w warsztacie, żeby uniknąć... zbrodni na swoim wierszu. Zbrodni grafomaństwa. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Przepraszam Tes za moj wtręt ... Dla mnie wiersz nigdy nie jest skończony przypomina  mi to Achaje Ziemianskiego kiedy spytali natchnionego szermierza czy jest najlepszy...

    odpowidzial ze najlepszy to ten ktory leży w grobie ... Tak samo jest z wierszem na ten sam temat mozna pisac z rożnej perspektywy używając innych narzędzi a gdy bedziemy wirtuozami i tak znajdzie sie ktos lepszy... Kto rozpyknie nasz tekst jak puszkę coli i w uszach zabrzmi znajome sssst gul i ach :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×