Skocz do zawartości

Recommended Posts

kot szarobury    176

To moja pierwsza próba zmierzenia się z tym tematem. Więc bardzo proszę się śmiać dyskretnie :)

 

czasami nagi pośród nocy

stoję, tęsknota wypełnia mnie bólem,

ciało jęczy z pragnienia i woła o dotyk

dłoni twoich pieszczących mnie czule...

 

***

pocałunkiem otwórz mi oczy,

i zwilż usta bo takie mam suche,
przestań wreszcie się ze mną droczyć

tu pocałuj, tak lubię - za uchem.

 

w dłonie ujmę kule twych piersi,

mocno przytul się do mnie, nie żałuj,

dziś nie wstydzę się pragnień najśmielszych,

tam na brzuchu mam dreszcze - pocałuj!

 

ręka twoja w dół już umyka,

czemu teraz się śmiejesz bezwstydnie?

przyjdę nagle - mocno i szybko

w objęciach jak harfa się wygniesz.

 

nie zamykaj oczu, kochanie,

ja w nie patrzę, spójrz na mnie, chcę wiedzieć,

kiedy zaczniesz spadać w otchłanie

z tobą, w tobie ja także chcę lecieć.

 

a gdy gwiazdy w nas wreszcie przybledną

powrócimy na Ziemię, z daleka...

znowu miłość ci w głowie? to jedno?

też chcę jeszcze, lecz chwilkę zaczekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Teslicus    34

Pierwsza próba zmierzenia się z erotykiem, jak sądzę? Nie ma się czego wstydzić, poezja jest m.in. po to, by uwznioślać miłość, czyż nie? :) Też zdarzyło mi się poruszać taką tematykę, choć w bardziej humorystyczny sposób... z którym na razie wolałbym się nie afiszować na "łamach" poezja.org...

 

Twój wiersz uważam za całkiem udany. Nie mam co prawda tak profesjonalnej wiedzy o poezji jak ty, ale moim zdaniem dobrze przekazuje miłosny nastrój. Jeśli chodzi o środki stylistyczne, to spodobało mi się porównanie "aż w objęciach jak harfa się wygniesz", który budzi skojarzenia z łagodną muzyką... Zauważyłem też pewien element niepokojący: "kiedy zaczniesz spadać w otchłanie/z tobą, w tobie ja także chcę lecieć". W tym fragmencie słychać zapowiedź tego, że miłość oznacza nie tylko bezgraniczne szczęście, ale i coś niedobrego, jakąś złowróżbną tajemnicę, która unosi się w powietrzu...

Udostępnij ten post


Link to postu
kot szarobury    176
  • Autor
  • 2 minuty temu, Teslicus napisał:

     Zauważyłem też pewien element niepokojący: "kiedy zaczniesz spadać w otchłanie/z tobą, w tobie ja także chcę lecieć". W tym fragmencie słychać zapowiedź tego, że miłość oznacza nie tylko bezgraniczne szczęście, ale i coś niedobrego, jakąś złowróżbną tajemnicę, która unosi się w powietrzu...

    Dla mnie, wektor przesłania tego fragmentu, jest zwrócony w przeciwnym kierunku.  Dzięki za wizytację :) Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
  • Autor
  • Przed chwilą, ja_bolek napisał:

    to  maślane ...   kochanie -otchłanie  -  razi

    czy  nie  lepiej ... kochana-otchłanie?

    Dzięki, zgoda, że rymy nieprzednie. Ale, jeśli już kochana, to raczej w otchłaniach. Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Teslicus    34

    Zbiegiem okoliczności oglądam ostatnio "Jana Serce". Jestem już po szóstym odcinku i przyznam, że tytułowy bohater mógłby się pod tym podpisać... (dla tych, co nie kojarzą tego serialu niech wymowne pozostanie chociaż jego nazwisko) :) Zwłaszcza jeżeli chodzi o pierwszą strofę, bo to człowiek, który cały czas poszukuje miłości, ale różne problemy sprawiają, że nie zawsze jest spełniony...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
  • Autor
  • 4 minuty temu, Teslicus napisał:

    Zbiegiem okoliczności oglądam ostatnio "Jana Serce". Jestem już po szóstym odcinku i przyznam, że tytułowy bohater mógłby się pod tym podpisać... (dla tych, co nie kojarzą tego serialu niech wymowne pozostanie chociaż jego nazwisko) :) Zwłaszcza jeżeli chodzi o pierwszą strofę, bo to człowiek, który cały czas poszukuje miłości, ale różne problemy sprawiają, że nie zawsze jest spełniony...

    Nie oglądam telewizji od 5 lat. Pamiętam, że był taki serial. Ale została mi tylko piosenka śpiewana przez Seweryna Krajewskiego. No i Kazimierz Kaczor, który utkwił w mojej pamięci jako aktor w serialu Polskie Drogi, również fajna muzyka. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Teslicus    34

    Tak, motyw muzyczny z intra połączony z pojawiającymi się w czołówce statycznymi kolorowymi portretami robi wrażenie... Reżyser tego serialu - Radosław Piwowarski - specjalizował się z tego co wiem w produkcjach obyczajowych, choć nie mogłem się przekonać na początku do "Pociągu do Hollywood". Ale podoba mi się tytuł jednego z jego filmów - "Ciemna strona Wenus". Aż się prosi, by machnąć jakiś liryk pod tym tytułem...

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Super wiersz . Myślałem,  na początku że gustujesz tylko w ciałach niebieskich, a widzę że te ziemskie też wcale nie są Ci obce.

     

     

                                                                                                                                                        pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    A mi się podoba i chętnie więcej poczytam :D. I w nawiązaniu do wątku:

     

    zagarnij mnie do siebie jak swoje zagarnij

    pokaż mi to miejsce gdzie bliskość się karmi

    gdzie w jedno się zlewają dwa ludzkie pragnienia

    gdzie instynkt się rodzi bez cienia myślenia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    samm    86

     

    Kocie,

    subtelny realizm wspominek Peela - to jest to, co tym razem punktuję najwyżej. Poezja, ale bardzo dosłowna, odzwierciedlająca prawdziwe doznania, bez nadmiaru metafor - dokładnie tyle, ile ich trzeba, aby do wiersza wracać.

    EroTak!

    Pozdrawiam.

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Deonix_    83

    Ładnie napisane, lekko, nawet chwilami zabawnie,

    ale uśmiech zakrywam, na prośbę Autora :)

     

    Tylko "spadanie w otchłanie" średnio do mnie przemawia,

    nie dlatego, że mi się otchłań źle kojarzy,

    ale orgazm wiążę raczej z odczuwaniem uniesienia.

     

    Ale być może u mężczyzn wrażenia są zgodne ze zwrotem grawitacji,

    zresztą tutaj istnieją indywidualne różnice, a literatura zbyt wiele w tej kwestii nie mówi.

    Dobrze kończę już, bo się rozpisałam :)

     

    Pozdrawiam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Oxyvia_J.    84

    Piękny wiersz. @samm, ja go odczytuję raczej jako marzenia, a nie jako wspominki.

    I mam nadzieję, że te marzenia zostały spełnione? Mam nadzieję...

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    sympatycznie

     

    Pozdrawiam

     

    ps jako kocur winieneś napisać:

     

    pocałunkiem otwórz mi oczy,

    i zwilż usta bo takie mam suche,
    przestań wreszcie się ze mną droczyć

    tu pocałuj, i podrap - za uchem.:))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
  • Autor
  • Dnia 13.09.2017 o 13:12, Andrzej_Wojnowski napisał:

    Super wiersz . Myślałem,  na początku że gustujesz tylko w ciałach niebieskich, a widzę że te ziemskie też wcale nie są Ci obce.

     

     

                                                                                                                                                        pozdrawiam

    Kocham wszystkie ciała żeńskie. Dziękuję i pozdrawiam.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
  • Autor
  • Dnia 14.09.2017 o 23:08, Jacek_Suchowicz napisał:

    sympatycznie

     

    Pozdrawiam

     

    ps jako kocur winieneś napisać:

     

    pocałunkiem otwórz mi oczy,

    i zwilż usta bo takie mam suche,
    przestań wreszcie się ze mną droczyć

    tu pocałuj, i podrap - za uchem.:))

    Dziękuję, Jacku. Przyznam się, że bałem się pokazać publiczności od strony aż takiego rozpasania seksualnego.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Teslicus    34

    Bez przesady. Opisywanie zwykłego aktu seksualnego to nie rozpasanie. Tym bardziej, że w twój wiersz jest skupiony bardziej na wewnętrznych aspektach przeżycia, a aluzje do cielesności nie są zbyt dosłowne. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    309
    Dnia 11.09.2017 o 18:12, kot szarobury napisał:

    ręka twoja w dół już umyka,

    czemu teraz się śmiejesz bezwstydnie?

    Ech, Kocie, wyjątkowo niebezpieczny dwuwiersz, tu rozumienie tego śmiechu może być dwojakie ;)

     

    A na poważnie, bardzo sympatyczny wiersz,  taki nie drapieżny, ale również nie nazbyt grzeczny erotyk.

    Przyznam, że mój pierwszy kontakt z erotykiem był chyba mniej udany, może kiedyś zbiorę się na odwagę i go zamieszczę.

     

    Pozdrawiam serdecznie :)

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
  • Autor
  • Dnia 13.09.2017 o 20:35, beta_bez_alfy napisał:

    A mi się podoba i chętnie więcej poczytam :D. I w nawiązaniu do wątku:

     

    zagarnij mnie do siebie jak swoje zagarnij

    pokaż mi to miejsce gdzie bliskość się karmi

    gdzie w jedno się zlewają dwa ludzkie pragnienia

    gdzie instynkt się rodzi bez cienia myślenia

    Zapadnę się w ciebie jak błękitna gwiazda,
    pędząca po niebie o bladym przedświcie.
    Trącę struny twych nerwów, aż zagrasz jak harfa,
    aż stopimy się w jedność, w jedno serca bicie.

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    kot szarobury    176
  • Autor
  • 2 godziny temu, Teslicus napisał:

    Bez przesady. Opisywanie zwykłego aktu seksualnego to nie rozpasanie. Tym bardziej, że w twój wiersz jest skupiony bardziej na wewnętrznych aspektach przeżycia, a aluzje do cielesności nie są zbyt dosłowne. 

    Oczywiście żartowałem w odpowiedzi skierowanej do Jacka. Ale dla mnie wiersz, w drugiej swojej połowie mówi o tym, że droga do mojej Nirwany biegnie poprzez satysfakcję partnerki. Nie ma dla mnie cudowniejszego doznania od trzymania w ramionach szczytującej kobiety i świadomości, że się jest sprawcą :).

    Edytowano przez kot szarobury

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×