Skocz do zawartości
Bronisław_Muszyński

Bajka o Ciesi i Wicusiu rozdz.II / część 3

Recommended Posts

Przygody Ciesi i Wicusia

(rozdział drugi - część trzecia)

.

Za jakiś czas oboje podrośli dość znacznie

- Wicuś już doświadczony swymi wędrówkami

zmężniał, nabrał rozumu – nadal jadał smacznie,

więc i sił mu przybyło - zadziwiał lotami.

.

bajka%2B17%2Bx%2B320.jpg

.

Postanowił odwiedzić mrowisko znajome.

Długo nie musiał szukać, było całkiem blisko.

Lądując, wnet zobaczył orszaki ruchome

krążące wokół tronu, tworzące kolisko.

.

Na tronie zaś widocznym z daleka na wzgórku

siedziała Ona – Ciesia – Jej pokłony słano.

Wicuś się zmartwił, speszył, bo w swoim mundurku

wyglądał teraz przy Niej, jak giermek ułanów.

.

Nie wiedział więc co począć, tak był tym zmieszany;

już miał wracać z powrotem w kwiatki kolorowe.

Lecz i jego dostrzegli, został rozpoznany

jako wybawca Ciesi, teraz ich królowej.

.

Co tam się działo – rety – opisać nie zdołam

bo by mi słów zabrakło, a i gardło ściska.

Zaraz więc go wniesiono do owego koła

obok tronu królowej, tak już całkiem blisko.

.

Ciesia z początku zbladła, płyną łzy radości;

taka tym to spotkaniem była poruszona.

Dalej było cudownie, bo już mieli gości

na swoje weselisko - jako mąż i żona...

papa.gif

cdn - z częścią trzecią WESELISKO

Edytowano przez Bronisław_Muszyński

Udostępnij ten post


Link to postu

i tak trzymaj Autorze

bajki zawsze były ponad czasowe i nawet jak czasem ktoś siebie ujrzał w bohaterach owych bajek

to tym lepiej

bo bajka poucza,zmusza do refleksji a jednocześnie bawi.

a te politwiersze to tylko denerwują i wprawiają w zły nastrój bo ileż razy można o tym samym pisać ?

trzeba mieć mądrość Stańczyka aby króla upomnieć dyskretnie i zabawić a nie obrazić.

pozdrawiam autora i oczekuję cd opowieści,która naprawdę mi się spodobała.

3m się

Udostępnij ten post


Link to postu

Czekam na dalszy ciąg :)

No i będę zaglądała do księgarń w celu zakupu wersji papierowej :)

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Najprościej  Marcinie wejść na profil autora i kliknąć - utwory, wtedy znajdziesz wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
3 godziny temu, tsetse napisał:

Mruganie oczkami - (tak pomiędzy nami)
- jest całkiem "do kitu"
Udajesz nawiedzoną - lecz w twojej odsłonie
- brakuje... zenitu.
Jest jedynie "szpaner" - widać z twoich manier
- brak ciutki ogłady.
Więc nie fikaj tutaj - jesteś jak ta kutia
- kawałkiem ... żenady

czy to się nigdy nie skończy?

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Ostatnie komentarze

    • Befano :))) i dziękuję. J. 
    • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
      twardnieją sutki pod dłonią męską

      Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
      z połyskiem perłowej macicy -
      ta świeża mokrość która wyściela
      śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
    • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
    • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
    •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
  • Ostatnio dodane

×