JADer

Dzień poety

12 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

Dzień się zaczął tak normalnie,

jeden wisiał, w szafie drugi,

za oknami monotonnie

przepływały deszczu strugi.

 

Jakiś dureń gnał chodnikiem

szybkość sprawdzać chciał reakcji

grupki dzieci – czy są szybkie,

lecz niestety – nie miał racji.

 

Potem było coraz lepiej,

ciemne chmury, czarne myśli,

szarzy, smętni, otępiali,

na ulice rzędem wyszli.

 

W oczach smutek i szaleństwo,

myśli pełne w nich odrazy,

a na twarzach ich męczeństwo,

symbol bólu i zarazy,

cierpkie słowa, gorzkie tony,

usta pełne czczej herezji.

 

Jakiż jestem zachwycony,

dzień tak piękny dla poezji!

Mogę krzyczeć i narzekać,

gromić świat i ludzkie wady,

w wierszach zgubę wieszcząc czekać,

kiedy dojdzie do zagłady.

 

Jakżeś mnie ucieszył, Boże,

Siadam, piszę i już tworzę!!!

 

 

Edytowano przez JADer
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, JADer napisał:

Siadam, piszę i już tworzę!!!

Piszę - tworzę... co prawda niekoniecznie pisząc trzeba od razu tworzyć,ale Ciebie to raczej nie dotyczy, wiec w tym przypadku  masło maślane.

Siadam,  pisząc tworzyć mogę! - byłoby bardziej o Tobie :)

 

A poza tym czytając odniosłam wrażenie, że byłeś na jakiejś miesięcznicy albo kontrmanifestacji ;)

 

Jak zwykle zgrabnie napisane.

Pozdrawiam :)

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
4 godziny temu, czytacz napisał:

Piszę - tworzę... co prawda niekoniecznie pisząc trzeba od razu tworzyć,ale Ciebie to raczej nie dotyczy, wiec w tym przypadku  masło maślane.

Siadam,  pisząc tworzyć mogę! - byłoby bardziej o Tobie :)

 

A poza tym czytając odniosłam wrażenie, że byłeś na jakiejś miesięcznicy albo kontrmanifestacji ;)

 

Jak zwykle zgrabnie napisane.

Pozdrawiam :)

Niestety, muszę Cię zawieść, Bożenko, nie zawsze gdy piszę, to tworzę ;)

Co do wrażenia o mojej "byutności", to juz predzej na kontrmanifestacji, ale z Krakowa do Warszawy to jednak dość daleko.

Dzięki za miłe słowa i pozdrawiam :)

AD

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 11.07.2017 o 12:32, JADer napisał:

Dzień się zaczął tak normalnie,

jeden wisiał, w szafie drugi,

za oknami monotonnie

przepływały deszczu strugi.

 

Jakiś dureń gnał chodnikiem

szybkość sprawdzać chciał reakcji

grupki dzieci – czy są szybkie,

lecz niestety – nie miał racji.

 

Potem było coraz lepiej,

ciemne chmury, czarne myśli,

szarzy, smętni, otępiali,

na ulice rzędem wyszli.

 

To jest dobre, jak maliny od ukochanej dziewczyny,

myśli, chmury, smęt - do dz... ry

tępota i żałość - szloch idzie na całość. 

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Dnia 11.07.2017 o 12:32, JADer napisał:

Dzień się zaczął tak normalnie,

jeden wisiał, w szafie drugi,

za oknami monotonnie

przepływały deszczu strugi.

 

Jakiś dureń gnał chodnikiem

szybkość sprawdzać chciał reakcji

grupki dzieci – czy są szybkie,

lecz niestety – nie miał racji.

 

Potem było coraz lepiej,

ciemne chmury, czarne myśli,

szarzy, smętni, otępiali,

na ulice rzędem wyszli.

 

Ale JADer pisząc sprawił,

że zza chmurek wyszlo słońce 

Pierwszy pętlę swą zostawił

Drugi ciało ma gorące

 

I nikogo nie uświadczysz 

By był szary czy też smętny

Bo poeata lepiej tworzy

Gdy w swym sercu uśmiechnięty 

 

Juz zaglady nikt nie wieszczy

Wiec mozemy gromkim hura

Ta nowine dzis obwieścić

Że nas JADer uratowal

Przez dowcipny piękny wierszyk 

Edytowano przez Marcin_Krzysica
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Moi drodzy, jak się cieszę,

Wasze wpisy takie śliczne,

ale zawsze są najlepsze

wierszyki katastroficzne ;)

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Ja się zgadzam: wena sprzyja 

udręczeniu i tęsknocie.

Jasne teksty to banały,

za grosz prawdy tam - powiecie.

(No bo co jest ciekawego

że się innych dobrze wiedzie?)

 

 

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Ja jak zawsze dla przekory

lubię wiersze ze słoneczkiem

bo podnoszą mnie na duchu

Ludzie też są jacyś milsi 

 

więc ty becia takie wiersze

Codzien pisz mi pisz mi pisz mi :)

 

 

 

Edytowano przez Marcin_Krzysica
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Mogłabym napisać:

żem biedna porzucona.

Na wędkę rybę łowić:

- uratuj bo ja skonam!

 

Mogłabym przekazać 

że świat słany jest łzami.

A Tyś mi wybawieniem!

(nie wrócę już do mamy).

 

Łatwo uwieść człeka

(również czytelnika)

Ale jest takie pytanie

z którego wynika:

 

- po co to pisanie

dla mnie, jemu, dla niej.

 

Skrobię teksty w skrócie 

wrzucam je do dziury

żeby zbiorąc myśli

z głowy przegnać chmury. 

 

Więc jak piszę ciurkiem

mam poukladane 

raczej już na dobre

myśli uczesane.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Przy was sie czuje jak quasimodo

JADer wiedział, że dzień  się skończy katastrofą ;)

Edytowano przez Marcin_Krzysica

Udostępnij ten post


Link to postu

nawet nie wiem co powiedzieć, bo intelekt tu zawodzi,

ja nie chciałam uciec myślą, żeby potem za nią gonić.

tak skrobnęłam z palca rymy - co mi wyszło spod języka;

myśl ulotna jest szczególna, bywa - we mgle potem znika. :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Wiersze znanych