Skocz do zawartości

Recommended Posts

Marlett    157

 

nie błagaj czasu o urodę

wyśmieje prosto w twarz

zmarszczy czoło

zagraj mu na nosie

albo 

kup zestaw 

do zabijania czasu

 

Edytowano przez Marlett

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam -  fajny - do uśmiechu - a zarazem poważny.- koniec bym znienił - zestaw do nie mijania czasu....

Ale to tylko moje ale...

                                                                                                                                                             Udanego dnia życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Marlett    157
  • Autor
  • Dnia 17.06.2017 o 0:03 AM, Pomoc Wiosenna napisał:

    Ładnie, Marlet. Może bez i i więc.

     

    Pozdrawiam :)

    Poprawione :)

    Dziękuję

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • Dnia 17.06.2017 o 0:12 AM, Marcin_Krzysica napisał:

    Jutro polubię 

    Dzięki :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • 23 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  fajny - do uśmiechu - a zarazem poważny.- koniec bym znienił - zestaw do nie mijania czasu....

    Ale to tylko moje ale...

                                                                                                                                                                 Udanego dnia życzę

    Pomyślę na Twoją propozycją.

    Miłego dnia :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Annie_M    79
    Dnia 16.06.2017 o 11:41 PM, Marlett napisał:

     

     

    zestaw 

    do zabijania czasu

     

    Bardzo i wieloznaczne, Umm ciekawe czy sprzedają na Allegro  😀

    Czas jak Uroboros ciagle się jednak odradza

    Pozdr

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • Dnia 17.06.2017 o 11:12 AM, Irena_Zborowska napisał:

    Propozycja Waldemara Talara jest trafna.

     

    Rozpatruję takową ewentualność. Dziękuję Irenko :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • Dnia 17.06.2017 o 11:26 AM, Pomoc Wiosenna napisał:

    Widzę, że trochę dodałaś. Zestaw do bicia piany byłoby prawdziwszy, bo tak to się kończy zwykle ;) Dziś już polubiam. 

     

    Miało być;

    ''zestaw do zabijania''

    Jednak doszłam do wniosku, że czytelnik może mieć złe skojarzenia, dlatego zwyczajnie dodałam ''czas''.

    Dziękuję . PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • 2 godziny temu, Maciej_Jackiewicz napisał:

    nareszcie -ładna poezja 

    po tej burzy mózgu (nie mózgów) chwila oddechu

    dziękuję Marlett

    Cieszę się ,że wierszyk przypadł do gustu :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • 1 godzinę temu, ja_bolek napisał:

    kup zestaw  i  ...

    zabij  czas!

    To rozwiązanie chyba najwłaściwsze, dziękuję.

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    309
    Dnia 17.06.2017 o 11:09 AM, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  fajny - do uśmiechu - a zarazem poważny.- koniec bym znienił - zestaw do nie mijania czasu....

     

    Zestaw do czasu nie mijania

    ależ problemu wcale nima

    opcja taka jest całkiem tania

    botox, Q10, elastyna ;))

    -------------------------

    a wierszyk - Droga Marlet - całkiem zgrabny :)

    Edytowano przez JADer

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    157
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Annie_M napisał:

    Bardzo i wieloznaczne, Umm ciekawe czy sprzedają na Allegro  😀

    Czas jak Uroboros ciagle się jednak odradza

    Pozdr

    Na Allegro prawie wszystko można kupić :))

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez Dominikaa
        podążam za wskazówką po cyferblacie
        co dwadzieścia oddechów
        staję się nieobliczalna
        i (bez)względna
         
        czas jak i ty
        nie jest mi sprzymierzeńcem
         
        dlatego dla własnego bezpieczeństwa
        obracam się razem z księżycem
        pokazując zawsze tę samą stronę
        tobie
        i światu
      • Przez E.K.S.
        Jak woda zapomnimy i woda zapomni nam
        w dół pędząc konary drzew
        i kamień obmywając skrycie,
        ten który na dnie położył w ciszy czas,
        dlatego nad brzegiem Arno przyglądam się refleksom fal,
        upatrując w nich swoich dziejów wypisanych w barwach słońca.
        Światłocień, odbicie, błysk w jednym spojrzeniu
        to wszystko co opowiada mi rzeźbiony przez nurty rzeczne świat,
        a to znaczy, że być może pozostaje z nas więcej niż się wydaje:
        blask słońca wieczny, woda przez wieki tak samo jasna i nasz gest raz uchwycony na tym obrazie,
        niesiony przez światło poprzez ogromne płótno świata jak wodnista akwarela,
        i pamięć po nas nie ginie, ale zlewa się z tym, co jeszcze trwa,
        bo przecież nic w dziele artysty nie umiera  dopóki jest oko, dopóki ktoś widzi
        na ścianie muzeum z babiego lata
         
         
      • Przez E.K.S.
         
                        Odkąd miałam umrzeć, a jednak żyję
                        świat przestał mi się wydawać z jednej formy,
                        wszystko stało się płynne, nielinearne,
                        i jak przez witraż przechodzi promień,
                        a idąc zatłoczoną ulicą dostrzegam, że nic nie zapada w żaden moment,
                        uczestnicząc w tym samym poruszeniu, co fale oceanów,
                        rozświetlając się w impresji wiecznie otwartej
      • Przez E.K.S.
        Kropla wody
         
                        Niepamięć, także moje własne dzieciństwo stało się dla mnie tajemnicą,
                        który osnuwają wspomnienia szare i beznamiętne;
                        mieszkanie o wiele zbyt ciasne, alkoholiczny zapach i dym papierosowy,
                        ale także coś dziwnego o mnie samej,
                        jakbym już wtedy była pewna, ze nigdy nie stanę się domownikiem -
                        zawsze chciałam uciec, i wtedy już wybrałam samotność.
                        Jednak dano mi piękne imiona, trochę przez przypadek.
                        Ewa, ponieważ było krótkie, oraz Katarzyna, ponieważ brzmiało,
                        a żadnego innego powodu, bo  jestem bez rodu i bez historii,
                        pozbawiona rozległego drzewa genealogicznego i wiadomości o ideach moich przodków,
                        tak jakby wcale ich nie było, jakbym to ja miała być jakimś początkiem, którym jednak nie jestem.
                        Nic nie zapowiadało podróży, które mnie później czekały.
                       Na krótko, jednak byłam w wielu miejscach,
                       i z każdym poczułam się związana w niewytłumaczalny sposób,
                       także moja osobista ojczyzna stała się olbrzymia, zwłaszcza tam, gdzie jest morze.
                        Istotnie, poczułam się bardziej określona przez podróże, choćby najkrótsze, niż poprzez urodzenie.
                      Może dlatego, że jest mi pisany stan niebytu i opisywanie go stale od nowa, inaczej.
                      Tylko moje własne, empiryczne doświadczenie mówi mi, że nie ma nic ostatecznego w świecie.
                        I właśnie taka się czuje: jakby jeszcze w niezupełności stworzona.
                       Wolę róże w Portofino od siebie samej.
                      Wolę marmury Aten od siebie samej.
                      Wolę kamienisty brzeg Santa Margarita Ligure od siebie samej.
                       I rzekę Arno, i jeziora Mazur, i katedrę w Antwerpii.
                       Ale to nie jest ani słowo ostatnie, ani pierwsze, ani żadna odpowiedź.
                       Po prostu stworzono mnie jak krople wody i mogę być w każdym kształcie, nie czując odmiany,
                       wędrując po mądrych ścieżkach przyrody bez postoju.
                       Niech modlę się do oceanu, by nie dal mi wytchnienia.
    • Ostatnio komentowane

    ×