Skocz do zawartości

Recommended Posts

Gavin    20

łza
jedna za drugą

łzy
całe potoki

krystalicznie czysty
ból

słony smak 
w kącikach ust
i wargi 
wargi
wykrzywione
jak całe zło świata

Ucieczka
do kąta
pod łóżko
do szafy
horyzont za daleko
dla małych stóp

Tato
nie bij!

Tato
nie


 

Edytowano przez Gavin

Udostępnij ten post


Link to postu
Gavin    20
  • Autor
  • 3 minuty temu, Marcin_Krzysica napisał:

    Straszne i smutne zarazem takie lubię choć to ostatnie "ta" bym skasował :)

    Posłuchałem. Skasowałem. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    281
    5 minut temu, Gavin napisał:

    horyzont za daleko
    dla małych stóp

    Tato
    nie bij!

    W zestawieniu z Moherem brzmi zaskakująco i strasznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Gavin    20
  • Autor
  • Zapewniam, że nie jestem tatą z tego wiersza.
    Swoją drogą, to byłby fascynujący ewenement: ojciec, który bije dziecko, a potem pisze o tym wiersz.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Gavin    20
  • Autor
  • Przed chwilą, Marcin_Krzysica napisał:

    Teraz jest jak dla mnie idealny. Pozdrawiam 

    Dziękuję. Również pozdrawiam. Choć uważam, że byłby idealny, gdyby nie trzeba go było pisać. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    281
    1 minutę temu, Gavin napisał:

    Zapewniam, że nie jestem tatą z tego wiersza.
    Swoją drogą, to byłby fascynujący ewenement: ojciec, który bije dziecko, a potem pisze o tym wiersz.

    Nie pomyślałam o piszącym, raczej o  ojcu piszącego.

    Szacunek z jakim autor odnosi się do ludzi starszych w wierszu MOHER jest odrobinę zaskakujący w zestawieniu z tym wierszem.

    Chociaż... jest coś takiego jak syndrom sztokholmski, wiec może nie ma w tym niczego dziwnego?

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Podmiot liryczny to nie autor eh... :)

    co do łez to jak dla mnie jest ich w sam raz to one przykuły moja uwagę ... kazdy odbiera wiersz indywidualnie dlatego napisałem dla mnie idealny :) 

    Edytowano przez Marcin_Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    3 minuty temu, Marcin_Krzysica napisał:

    Podmiot liryczny to nie autor eh... :)

    co do łez to jak dla mnie jest ich w sam raz to one przykuły moja uwagę ... kazdy odbiera wiersz indywidualnie dlatego napisałem dla mnie idealny :) 

     

    Może za dużo czytałem podobnych. Poza tym nie przepadam za wierszami, gdzie trauma robi za poezję. Można zostawiać łzy ale wtedy zostawić coś dla Czytelnika. Niech myśli:

     

     

    łza
    druga
    całe potoki

    krystalicznie czysty
    ból

    słony smak 
    w kącikach ust
    i wargi 
    wargi
    wykrzywione
    jak całe zło świata

    Tato
    nie

     

     

    Teraz już jest coś więcej niż tylko wstrząsająca proza. 

    Oczywiście to tylko przykład, Autorze :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Nie odczytuję tego wiersza jako prozę... Może to wina mojej intonacji/interpretacji ... Nie uważam że czytelnik musi nadmiernie myśleć może trochę to dziwnie zabrzmi ale lepiej żeby podmiot liryczny  nie skończył  jak podmiot liryczny w "Miedzy wierszami" @JADer 'a przepraszam że powołuje się na inny wiersz ale pasuje do zaistniałej sytuacji.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    17 minut temu, Marcin_Krzysica napisał:

    Nie odczytuję tego wiersza jako prozę... Może to wina mojej intonacji/interpretacji ... Nie uważam że czytelnik musi nadmiernie myśleć może trochę to dziwnie zabrzmi ale lepiej żeby podmiot liryczny  nie skończył  jak podmiot liryczny w "Miedzy wierszami" @JADer 'a przepraszam że powołuje się na inny wiersz ale pasuje do zaistniałej sytuacji.

     

    Dlatego coraz mniej jest dobrej poezji. 

    Co do "między wierszami" to ktoś ujął to tak:

     

    90 procent autor, reszta dla czytelnika to proza. 

    Pół autora drugie pół czytelnika jest poezją. 

    Mniej niż 50 procent podpowiedzi autora to bełkot, ten z wiersza Jadera..

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witaj - smutny do bólu - nie ma nic gorszego jak bezbronność dziecka.

    Nasuwa się tylko pytanie  - gdzie jest w tym momęcie matka - 

                                                                                                                                                                          pozd.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    309

    Zgadzam się poi częsci z PW, odobiscie usunąłbym potoki łez i powtórzone wargi , bedzie to bez straty dla wymowy wiersza a z zyskiem dla przejrzystości, natomiast nie mogę przyjąć zaproponowanej przez PW wersji wiersza, zdecydowania osłabia dramatyzm, gubi uczuciowość.

     

    Pozdrawiam :)

    AD

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Przed chwilą, JADer napisał:

    Zgadzam się poi częsci z PW, odobiscie usunąłbym potoki łez i powtórzone wargi , bedzie to bez straty dla wymowy wiersza a z zyskiem dla przejrzystości, natomiast nie mogę przyjąć zaproponowanej przez PW wersji wiersza, zdecydowania osłabia dramatyzm, gubi uczuciowość.

     

    Pozdrawiam :)

    AD

     


    Tylko sugerowałem.. Gavin pisze bardzo dobrze i da sobie radę sam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    309
    4 minuty temu, Pomoc Wiosenna napisał:


    Tylko sugerowałem.. Gavin pisze bardzo dobrze i da sobie radę sam :)

     

    Oczywiście, jakiekolwiek uwagi w komentarzach to tylko osobiste zdanie komentujacych w niczym Autora nie zobowiązujące.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez KamilaMCR
        Szpital
        Czuje w płucach ból
        Nie pomogli lekarze
        Biblia odłożona na stół
        Puste korytarze
        Z nieba spływa mrok
        Wszystko staje się dziwne
        W kaplicy siada prorok
        Przymyka swe oczy piwne
        Słychać ich każdy krok
        Tych, którzy odchodzą
        Schody w górę zamiast w dół
        Lub wzrokiem po salach wodzą
        Uparta wytężam słuch
        Może ktoś się odezwie
        Znuży go ciągły ruch
        Opowie jak to jest gasnąć we śnie
      • Przez Justyna Adamczewska
        klucz jej dali czas spływał do wiadra ból
        brudny grzechem oczyszczony pomyjami
        wijący się na szmacie spod latarni rana
        paroksyzm jej dali na czas nieokreślony
         
        odejdź inteligencjo cierpienia zalana krwią
        nędzo tnąca skórę mrozem zera bezwzględnego
        idź śmietniskami pełzaj do oczyszczenia
        ratuj się kundlu nie daruj błogości złu
         
    • Ostatnio komentowane

    ×