Skocz do zawartości

Recommended Posts

ścigało wiatr
chmur ciemnych nie widząc
wiedziało
oddało się i jeszcze coś
by tylko
zostawić ten jeden ślad

w ułamku sekundy
tyle to trwa
oddało się i jeszcze coś

czekaj nie bój się
że pęknie
następne znów gna
 

Udostępnij ten post


Link to postu

Podoba mi się ta opowiastka ale lepiej, żeby nie gnały wszystkie w tym samym kierunku bo nic z tego - jeszcze coś - raczej nie będzie :)

 

Miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Wpisałam, poza drastycznymi filmami, których nie mam ochoty oglądać nic tam nie znalazłam.

 

 

 

Edytowano przez czytacz

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • I nic się nie stało, daj spokój, wszyscy chcemy zrobić wrażenie, jeśli przesadziłem to przepraszam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Piszesz o samobójcach, bo dlaczego nie ? Żyjemy w wolnym kraju, gdzie istnieje wolność słowa.

    Dla mnie to była opowiastka o chłopcu który gna mimo przeciwności do kogoś, by w ułamku chwili zostawić po sobie ślad. Tym śladem są nasze dzieci.

    No cóż wiersz niejednoznaczny, chociaż w świetle tłumaczenia...

     

    A wrażenie rzeczywiście zrobiłeś.

     

    Pozdrawiam.

     

     

    Edytowano przez czytacz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    10 godzin temu, czytacz napisał:

    Ja odczytałam Twój wiersz nieco inaczej.

    Jeżdżę motocyklem, więc natychmiast zrozumiałem co znaczy "ścigać wiatr". Ścigać, aby złapać wiatr i zamknąć w zaciśniętej skórzanej dłoni... ale to takie tam marzenia "chłopca" :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Adrenalina prawda ;-) Marzeniem była MZ-ka i na niej się skończyło, jakieś cztery lata wstecz spróbowałem Yamahy - to było coś niesamowitego ;-)

    Edytowano przez Jacek_K

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witaj Jacku -  jako ostrzerzenie tak jako wiersz nie bardzo....

    No ale to moje ale....zawsze bałem się jazdy na motorze...może i dobrze  - uniknąłem czegoś co boli.                                                                                                                                                                                                                               pozd.

                                                                                                     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    14 godzin temu, Jacek_K napisał:

    Adrenalina prawda ;-) Marzeniem była MZ-ka i na niej się skończyło, jakieś cztery lata wstecz spróbowałem Yamahy - to było coś niesamowitego ;-)

    Bardziej wolność, urok bycia w drodze, poczucie ulotności, radość z chwili. Chwile nieuchwytne.

    Typem jazdy sportowej zdecydowanie nie jestem. Chyba dlatego, że nie umiem :)  

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Hmm, powiedziałbym: jaki obraz, taki wiersz :). I nie jest to w tym przypadku komplement dla wiersza, niestety. Justyno, posłuchaj szaroburego. Dokonał całkiem niezłej analizy tego co napisałaś i, w moim odczuciu, dobrze Ci radzi. Myśle, że z życzliwości, a nie żeby Cię pognębić poświęcił na to swój czas. Wszyscy mamy jakiś "swój styl" i często nam się od niego trudno oderwać, ale czasem bywa on swego rodzaju pułapką, zwłaszcza jeśli przestaniemy się liczyć z opinią odbiorców :). Pozdrawiam serdecznie Do poczytania :)
      • Nic dodać nic ująć. pozdrawiam
      • Dobre, hi, dobre. Trochę też nostalgii dopełnia całość. Choć "randka z nikim" czy z Weną? Nurtuje mnie to.   pozdrawiam, J. 
      • dłonie jak przestrzeń złożone i jak przestrzeń otwarte wznoszę modlitwą do Boga czy szaleństwem zagubione zapomniane drogi gdy sama wrogiem swoim jestem przeciwieństwem i przyjacielem odbiciem w lustrze i karykaturą    a przecież bunt porażką czy zwycięstwem ostatecznie zawsze prowadzi do piękna albo w śmierć i nikt z nas nie wie które było pierwsze   więc gdy zapytasz mnie dokąd idziesz człowieku powiem ci idę ale wciąż jeszcze nie wiem-            21.102017r.          
      • Coś mi się śniło,
        tak, śniło mi się,
        bo to nie mogła przecież być jawa.
        Miło mi było
        że mi to śni się,
        radosna jakaś , piękna zabawa.

        Lecz to minęło,
        oczy otwarte,
        a do mej głowy trafia pomału,
        że coś zginęło,
        cos wiele warte
        i że poezji brak mi kryształu,
        co gdzieś z dalekiej cyberprzestrzeni
        mógłby przyfrunąć,
        żal w radość zmienić

        Lecz z randki z tobą,
        tej randki z nikim
        Weno, zwodnicza mała kokietko,
        upadnie ziarnko
        nowej roślinki
        na poetyckie moje poletko
    • Ostatnio dodane

    ×