Enchant

Niewybór

10 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

 

To był  niewybór

Z kategorii wynaturzeń

Niewybaczalnych po sąsiedzku

I po małomiasteczkowemu

 

Ich twarze jaśniały

Od błysków

Skondensowanego szczęścia

Ich ręce drżały

Od przypadkowych trąceń

 

Kręte uliczki liczyły

Pospieszne kroki

A pozornie głuche ściany

Zapisywały płoche szepty

 

Kroki, lśnienia, szepty, potrącenia

Ciążyły im jak głaz

Zawieszony na szyi

Wahając się między

Tylko i aż

 

I wtedy przemówiło miasto

Wzywając na świadków

Pozornie

Martwe ulice

I głuche ściany

 

Sznur został przecięty

Miłość upadła

Pod naporem kamieni

Edytowano przez Enchant
6 osób lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu

Piękne ostatnia strofa majstersztyk :) jutro polubię bo na dzis wyczerpałem limit 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Witam - droga krzyżowa widziana inaczej - tak ja to widzę.

Jestem bardzo za wierszem.

                                                                                                                                                               pozd.

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Pięknie. Warto pozbyć się pierwszego "ich" - drugie mówi wystarczająco o co chodzi.
I końcówka oczywiście bez "znów" - puenta jest zbyt ładna i uniwersalna, by ją ograniczać:

 

Sznur został przecięty

Miłość upadła

Pod naporem kamieni

Pozdrawiam,

PW

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

@Marcin_Krzysica dziękuję :) aż się spłoniłam

@Waldemar_Talar_Talar ciekawe podejście , naprawdę . Droga krzyżowa być może, jeśli spojrzymy z perspektywy chrześcijańskiej. 

@Pomoc Wiosenna dziękuję za rady i o ile z wyrzuceniem "ich" zgodziłam się bez wahania, o tyle nad drugą zmianą musiałam się zastanowić. I tak doszłam do wniosku, że masz rację - tak brzmi bardziej uniwersalnie i właściwie mogłoby funkcjonować jako odrębna całość :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Bardzo dobry wiersz. Zrobił na mnie wrażenie. Opowiada stare jak świat dzieje miłości zamordowanej przez otoczenie (z powodu zawiści? nienawiści? niezrozumienia? głupoty? wszystkiego razem? - nieważne, z jakiego powodu). Łatwo zniszczyć cudzą miłość, kiedy ona stawia pierwsze, nieśmiałe kroki, i często tak się dzieje, niestety. Wiersz mówi o tym niekonwencjonalnie i dlatego mnie zatrzymał.

Udostępnij ten post


Link to postu

Podoba mi się - tyle tytułem komentarza ;)

 

Pozdrawiam ciepło :)

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Dobry wiersz, choć mnie to "ich" w pierwszym wersie w ogóle nie wadziło ;)

Spojrzałam na tagi, chyba niepotrzebnie, bo mam teraz jednoznaczne skojarzenia,

a wiersz jest przecież dosyć uniwersalny ;)

Pozdrawiam ;)

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

@czytacz Czasem znaczy więcej  niż tysiąc słów :) dziękuję za bycie

@Marcin_Krzysica ano zdarza mi się czasem pojechać staropolszczyzną :) 

@Deonix_ Faktycznie, jest uniwersalny, chociaż pisząc go chciałam zwrócić uwagę na konkretny problem. Miło, że wpadłaś :) 

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Wiersze znanych