Skocz do zawartości
JADer

Piękne marzenia

Recommended Posts

Słowo wstępne

Drodzy forumowi współtowarzysze, wzruszony

wspaniałym oddźwiękiem, z jakim spotkał się

wiersz "Do przyjaciół', a szczególnie poruszona

w nim temetyka, postanowiłem podzielić się

z Wami swoimi najskrytszymi marzeniami,

snutymi przeze mnie w tej własnie tematyce,

licząc na podobny oddźwięk i zblizoną liczbe postów

 

Oto  te marzenia, na razie jeszcze tylko marzenia:

 

 

Piękna rzecz -  marzenia

No więc marzę sobie :

ot, tak od niechcenia

komuś na złość zrobię

innemu nagadam

kogoś obsobaczę

coś na kogoś nadam

komuś nie wybaczę

tych o coś obwinię

tamtych zaś oczernię

tym podłożę świnię

lub ocenię miernie

czegoś pozazdroszczę

coś obrzucę błotem

czasem się pozłoszczę

zaklnę szpetnie potem

 

i tak marzę sobie

myśląc przy tym skrycie:

gdy to wszystko zrobię

PIĘKNE BĘDZIE ŻYCIE !

Edytowano przez JADer

Udostępnij ten post


Link to postu

Cholera, dobrze piszesz i mądrze, ale dlaczego tak frywolnie? Nie wybaczę ci tego :) Ale wiem, wiem... bez tej szczypty ironii nie będziesz już sobą. Pisz więc jak lubisz najbardziej :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam  -  ale jaja - masz poczucie humoru - polubiłem ten wiersz.

Marzen się nie wybiera - one są w nas - jedne miłe drugie trefne...

                                                                                                                                                     pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 18 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

     

    Marzen się nie wybiera - one są w nas - jedne miłe drugie trefne...

                                                                                                                                                         pozd.

    Każdy może się pochwalić,

    że szlachetne ma mrzenia,

    aby komuś coś dowalić.

     

    To od wieków się nie zmienia

    od stuleci nie przemija

    i stąd ludzkość się rozwija,

     

    bo też bodźcem jest najlepszym,

    aby komuś coś dopieprzyć,

    aby komuś dop.....lić,

    co i komu - jak kto woli!  ;)))

    Edytowano przez JADer

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Przewrotne zakończenie, z iskrą.

    Jednak co warsztat, to warsztat :)

    Czasem każdy ma potrzebę komuś nawrzucać, a czy to robi, to... już osobny temat ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Pięknie. I zawsze na czasie, a jeśli ktoś myśli inaczej, ten nie zna się ;)

     

    Chciałem coś napisać,
    jak to dęty krytyk 
    zganić, poobwiniać,
    zamiast kropki przytyk
    postawić na końcu
    wiersza o marzeniach,
    jak plamę na słońcu.

     

    Ale właśnie wyszło
    i moja sąsiadka,
    ta, co jej podobno
    zostaly z dwa latka -
    wychudzoną rączką
    trzymając laseczkę
    szur szur człap człap...
    wyszła na ławeczkę.

     

    Jak jej tu powiedzieć,
    że już nie ma po co,
    o plamach na słońcu
    i , że lepiej nocą
    przyjść, wystawić resztki
    tego co zostało
    do pełni księżyca,
    a i tego mało -
    o wiele za mało?

     

    I wspomniawszy wiersz,
    wiesz - Twój - o marzeniach,
    nagle patrzę, żadnych
    plam na słońcu nie ma,
    a staruszka (słowo!)
    ma szesnaście lat

     

    - płakałem nad sobą:
    głupi, stary dziad...

     

    Edytowano przez Pomoc Wiosenna

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ha ha ha! Bardzo mi się podobają obydwa wiersze: JaDera oraz Pomocy Wiosennej. Oba cudne. Piękny dialog poetycki. :)

    Edytowano przez Oxyvia_J.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Hmm, powiedziałbym: jaki obraz, taki wiersz :). I nie jest to w tym przypadku komplement dla wiersza, niestety. Justyno, posłuchaj szaroburego. Dokonał całkiem niezłej analizy tego co napisałaś i, w moim odczuciu, dobrze Ci radzi. Myśle, że z życzliwości, a nie żeby Cię pognębić poświęcił na to swój czas. Wszyscy mamy jakiś "swój styl" i często nam się od niego trudno oderwać, ale czasem bywa on swego rodzaju pułapką, zwłaszcza jeśli przestaniemy się liczyć z opinią odbiorców :). Pozdrawiam serdecznie Do poczytania :)
      • Nic dodać nic ująć. pozdrawiam
      • Dobre, hi, dobre. Trochę też nostalgii dopełnia całość. Choć "randka z nikim" czy z Weną? Nurtuje mnie to.   pozdrawiam, J. 
      • dłonie jak przestrzeń złożone i jak przestrzeń otwarte wznoszę modlitwą do Boga czy szaleństwem zagubione zapomniane drogi gdy sama wrogiem swoim jestem przeciwieństwem i przyjacielem odbiciem w lustrze i karykaturą    a przecież bunt porażką czy zwycięstwem ostatecznie zawsze prowadzi do piękna albo w śmierć i nikt z nas nie wie które było pierwsze   więc gdy zapytasz mnie dokąd idziesz człowieku powiem ci idę ale wciąż jeszcze nie wiem-            21.102017r.          
      • Coś mi się śniło,
        tak, śniło mi się,
        bo to nie mogła przecież być jawa.
        Miło mi było
        że mi to śni się,
        radosna jakaś , piękna zabawa.

        Lecz to minęło,
        oczy otwarte,
        a do mej głowy trafia pomału,
        że coś zginęło,
        cos wiele warte
        i że poezji brak mi kryształu,
        co gdzieś z dalekiej cyberprzestrzeni
        mógłby przyfrunąć,
        żal w radość zmienić

        Lecz z randki z tobą,
        tej randki z nikim
        Weno, zwodnicza mała kokietko,
        upadnie ziarnko
        nowej roślinki
        na poetyckie moje poletko
    • Ostatnio dodane

    ×