Pomoc Wiosenna

Kości niezgody

5 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

Kości niezgody

XXI. Wcześnie Rano, ale wystarczająco,

byś się rozjątrzyła w nas. Napalmem
myśli wieczorne biegnące ku końcom -
już czas, By. Już zdjęliśmy im kagańce.

Powstrzymywały nas długo kobiety, 
zalążki wspólnego. Krągłe alternatywy, 
że może być lepiej. Rodząc nam dzieci,
ile się dało trzymały na smyczy. 

Dość. Coś w tym pękło. Może o jeden 
epitet w wierszu za dużo, zbyt płytko. 
Tak łatwo przekroczyć tę rzekę 
delikatności. Jak jej tam było? Rubikon. 

Nieważne, kto, jak, gdzie i kiedy oliwy 
ostatni do piekielnego dolał ognia.
Kości zostały rzucone, ciało zdarte do krwi
stało się Słowem i echem powraca.

Nie lepiej to było trzymać język
za zębami? Szkoda go było na nas. 

 

---

https://www.youtube.com/watch?v=Yxys2D3XiJc

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Pomoc Wiosenna
3 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam - wiersz ciężkiego kalibru - ciężko się czyta - wyższa filozofia.

Może innym razem będę miał więcej do powiedzenia.

                                                                                                                                                       Słońca życzę

Udostępnij ten post


Link to postu

Dziękuję za komentarz! 
Można by powiedzieć, że strzelam na oślep, próbując odgadnąć preferencje Czytelnika,
co jak wiadomo (na oślep) rzadko kończy się powodzeniem :)
 

Pozdrawiam,

PW

Udostępnij ten post


Link to postu

Dla mnie to jest wiersz o nienawiści, o początku i genezie każdej wojny. O tym, że ludzie (mężczyźni?) są wojownikami i zieją nienawiścią do... (tu można podstawić sobie wszystko, wedle życzenia i własnych preferencji, bo to wszystko jedno). Kobiety powstrzymują mężczyzn przed każdą bijatyką, także przed tą największą, zwaną wojną. Zwłaszcza, kiedy są matkami (albo chcą nimi być). Ale to powstrzymywanie udaje się zawsze tylko do czasu. Aż coś wreszcie pęknie i puszczą wszelkie hamulce.

Nienawiść zawsze ostatecznie zrywa wszystkie tamy. Nienawiść, a nie miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 9.06.2017 o 11:09 PM, Oxyvia_J. napisał:

Dla mnie to jest wiersz o nienawiści, o początku i genezie każdej wojny. O tym, że ludzie (mężczyźni?) są wojownikami i zieją nienawiścią do... (tu można podstawić sobie wszystko, wedle życzenia i własnych preferencji, bo to wszystko jedno). Kobiety powstrzymują mężczyzn przed każdą bijatyką, także przed tą największą, zwaną wojną. Zwłaszcza, kiedy są matkami (albo chcą nimi być). Ale to powstrzymywanie udaje się zawsze tylko do czasu. Aż coś wreszcie pęknie i puszczą wszelkie hamulce.

Nienawiść zawsze ostatecznie zrywa wszystkie tamy. Nienawiść, a nie miłość.

 

Ładnie czytasz. Wiersz o przelanej goryczy. 

 

Dziękuję i pozdrawiam. 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Wiersze znanych