Skocz do zawartości
Maciej_Jackiewicz

Dwie strofy bez tytułu

Recommended Posts

znów przyszłaś ze snem
zalałaś senną powiekę
odpłyń wreszcie
nie chcę budować mostu
jesteś tylko wodą

 

wiem
nie wchodzi się dwa razy
do tej samej 
siedzę na brzegu i kreślę bohomazy
po prostu

narzekam na rzekę 

 

 

Edytowano przez Maciej_Jackiewicz

Udostępnij ten post


Link to postu

Ładne. Nie podoba mi się tylko mało poetyckie słowo "zalałaś".
Co byś powiedział na takie otwarcie?
 

przyszłaś ze snem
pod senną powiekę
odpłyń wreszcie
nie chcę budować mostu
jesteś tylko wodą

 
Pozbyłem się też "znów", bo "odpłyń wreszcie"  za chwilę mówi, że coś dzieje się nie po raz pierwszy.

Pozdrawiam,

PM

Udostępnij ten post


Link to postu
czytacz    280

Podoba mi się ten wiersz ale...

Dnia 5.06.2017 o 11:45 AM, Maciej_Jackiewicz napisał:

zalałaś senną powiekę

trochę go psuje.

Popraw - nie sugeruję zmiany, ważne by zniknęło zalałaś bo zgrzyta.

Edytowano przez czytacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Maciej_Jackiewicz    96
  • Autor
  • Dnia 5.06.2017 o 11:45 AM, Maciej_Jackiewicz napisał:

     

    znów przyszłaś ze snem
    zalałaś senną powiekę
    odpłyń wreszcie
    nie chcę budować mostu
    jesteś tylko wodą

     

    wiem
    nie wchodzi się dwa razy
    do tej samej 
    siedzę na brzegu i kreślę bohomazy
    po prostu

    narzekam na rzekę 

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    280
    5 godzin temu, Maciej_Jackiewicz napisał:

    nie sugeruję zmiany, ważne by zniknęło zalałaś bo zgrzyta.

     

    Bożenko

    przecież to byłaby jednak zmiana ;-)

    Ne sugerowałam  zmiany w sensie gotowego rozwiązania - mojego zapisu a zmiana jako taka jest wskazana bo zalać można świece w aucie, zalać można robaka na przykład  a tutaj zalanie nie pasuje.

    I początek też zmieniłabym odrobinę - " znów przyszłaś ze snem"  brzmi bardzo przyziemnie :)

    Na Twoim miejscu spróbowałabym  wykorzystać słowo (na przykład) pływać.

    Mogłoby to wyglądać tak:

     

    I znowu przypłynęłaś ze snem
    wpłynęłaś pod senną powiekę
    odpłyń wreszcie
    nie chcę budować mostu
    jesteś tylko wodą

     

    Jak widzisz nie potrafię inaczej pokazać o co mi chodzi. Mogę tylko poprawić,  czy na lepsze - nie wiem , mam jednak nadzieję , że tak. I nie roszczę sobie prawa do Twojego wiersza ani nie wymagam byś zmieniał go tak jak go zapisałam ale zrozumiał, że tylko tak potrafię pokazać, że coś można zmienić i (docelowo) poprawić. Ty powinieneś to zrobić - nie ja.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    4 godziny temu, czytacz napisał:

    Ne sugerowałam  zmiany w sensie gotowego rozwiązania - mojego zapisu a zmiana jako taka jest wskazana bo zalać można świece w aucie, zalać można robaka na przykład  a tutaj zalanie nie pasuje.

    I początek też zmieniłabym odrobinę - " znów przyszłaś ze snem"  brzmi bardzo przyziemnie :)

    Na Twoim miejscu spróbowałabym  wykorzystać słowo (na przykład) pływać.

    Mogłoby to wyglądać tak:

     

    I znowu przypłynęłaś ze snem
    wpłynęłaś pod senną powiekę
    odpłyń wreszcie
    nie chcę budować mostu
    jesteś tylko wodą

     

    Jak widzisz nie potrafię inaczej pokazać o co mi chodzi. Mogę tylko poprawić,  czy na lepsze - nie wiem , mam jednak nadzieję , że tak. I nie roszczę sobie prawa do Twojego wiersza ani nie wymagam byś zmieniał go tak jak go zapisałam ale zrozumiał, że tylko tak potrafię pokazać, że coś można zmienić i (docelowo) poprawić. Ty powinieneś to zrobić - nie ja.

     


    Teraz już jest o wiele lepiej, chociaż nadal te: znowu, wreszcie... - to nie są słowa dla poezji, a raczej prozy.
    Czyli, warto by poprawić jeszcze ciut, Maćku, w tym kierunku:

    przyszłaś 
    pod senną powiekę


    odpłyń
    nie chcę budować mostu

    na łzach

    Kilka słów a mówi wszystko.

    Pozdrawiam,

    PW

    Edytowano przez Pomoc Wiosenna

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    280
    49 minut temu, Pomoc Wiosenna napisał:


    Teraz już jest o wiele lepiej, chociaż nadal te: znowu, wreszcie... - to nie są słowa dla poezji, a raczej prozy.
    Czyli, warto by poprawić jeszcze ciut, Maćku, w tym kierunku:

    przyszłaś 
    pod senną powiekę


    odpłyń
    nie chcę budować mostu

    na łzach

    Kilka słów a mówi wszystko.

    Pozdrawiam,

    PW

    Oberwało mi się od Maćka za poprawianie jego wierszy więc tego gruntownie nie zrobiłam -  by nie narazić się na kolejny foch ;)

    Toja propozycja, Pomocy Wiosenna, jest za bardzo minimalistyczna moim zdaniem.

    Ja nie lubię odzierać poezji ze środków wyrazu jej przynależnych. Wiersz to nie telegram ;)

     

    Pozdrawiam ciepło :)

    BTP

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    49 minut temu, czytacz napisał:

    Oberwało mi się od Maćka za poprawianie jego wierszy więc tego gruntownie nie zrobiłam -  by nie narazić się na kolejny foch ;)

    Toja propozycja, Pomocy Wiosenna, jest za bardzo minimalistyczna moim zdaniem.

    Ja nie lubię odzierać poezji ze środków wyrazu jej przynależnych. Wiersz to nie telegram ;)

     

    Pozdrawiam ciepło :)

    BTP

     


    Czyli tzw. haiku to nie poezja?  OK, mamy to za sobą ;)

    Co do małopoetyckich zwrotów, może nie jestem tak oczytany jak Ty, Czytaczu, ale kiedyś z ciekawości śledziłem tego rodzaju wtręty u uznanych poetów, i na przykład na 200 wierszy taki Gałczyński użył może z 10 razy "znowu", w tym tylko jeden raz w krótkim:

    Ej, po szerokiej drodze
     

    Ej, po szerokiej drodze, sam jeden, sam jeden z harmonią -
    to znowu nie jest tak źle...
    cienie w czapkach złodziejskich pod parkanami się gonią
    i sosny kołyszą się.

    Śpiewaj, bracie. Sam jeden. Naciskaj należny klawisz,
    nutę po nucie...
    ej, gwiazdy! a ty z gwiazdami jak z dziewczynami się bawisz
    w zaczarowanej tancbudzie.

    Piosenkę, którą układasz, wrzuć w księżyc jak w skrzynkę pocztową,
    Mozart otrzyma list.
    Resztę już w niebie załatwią. A reszta w tę noc majową
    nie znaczy nic.

      

    Oczywiście rzuca się od razu w oczy, że znowu użyte jest w innym znaczeniu niż "znów", "jeszcze raz", "ponownie". 
    Z kolei według wielu najlepszy poeta świata, niejaki Leśmian, na około 100 jego przeczytanych wierszy, dosłownie tylko w kilku znalazłem "znowu". Jak w tym:

    Wiedza
     

    Byłem przed chwilą w bezkresie
    Dzień się potykał z mym ciałem
    To ja tak złocę się w lesie
    Wiedziałem o czymś, wiedziałem

    Lecz motyl zniknął szkarłatnie, szkarłatnie
    Pomiędzy mną a modrzewiem
    Sny moje, sny przedostatnie
    Znów byłem, znowu nic nie wiem

    Pobiegnę w chabry, chabry niezdane
    W kąkolu całą dal zmieszczę
    I przyjdę i zmartwychwstanę
    I będę wiedział raz jeszcze


    Nie muszę chyba tłumaczyć gry słów między: "motyl zniknął szkarłatnie, szkarłatnie"
    a: "Znów byłem, znowu nic nie wiem"?
    Przykład, że jednak można i takie małopoetyckie słowa poetycko wykorzystać.

    Z tym, że nie znam się aż tak na tym, więc pewnie masz lepsze argumenty :)

    Pozdrawiam,

    PW 

    Edytowano przez Pomoc Wiosenna

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    280

    Znowu czy znów...jeśli można wykorzystać  i nie razi w wierszu  albo powinno się wykorzystać to należy to zrobić.

    Mnie razi minimalizm w wierszach.

    Haiku nie jest moją ulubioną formą poetycką.

     

     

    A Maciek mógł napisać:

     

    Kolejny raz przypłynęłaś ze snem
    wpłynęłaś pod senną powiekę
    odpłyń
    nie chcę  budować mostów
     

    wiem - nie wchodzi się

    dwa razy do tej samej 
    siedzę na brzegu i kreślę bohomazy
    po prostu narzekam na rzekę 

     

    Nie zamierzam przerabiać jego wierszy - już nie.

    Pozdrawiam wzajemnie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    29 minut temu, czytacz napisał:

    Znowu czy znów...jeśli można wykorzystać  i nie razi w wierszu  albo powinno się wykorzystać to należy to zrobić.

    Mnie razi minimalizm w wierszach.

    Haiku nie jest moją ulubioną formą poetycką.

     

     

    A Maciek mógł napisać:

     

    Kolejny raz przypłynęłaś ze snem
    wpłynęłaś pod senną powiekę
    odpłyń
    nie chcę  budować mostów
     

    wiem - nie wchodzi się

    dwa razy do tej samej 
    siedzę na brzegu i kreślę bohomazy
    po prostu narzekam na rzekę 

     

    Nie zamierzam przerabiać jego wierszy - już nie.

    Pozdrawiam wzajemnie.


    Nie lubisz haiku - może po prostu czytasz jakieś podróby? ;)
    Mówi się, że haiku to atom poezji i być może w tym problem. Od niej zaczynając warto spróbować czasem je pisać?

    Co do Twojej wariacji... - otwarcie: kolejny raz brzmi jak początek jakiejś urzędowej petycji.
    Przeczytaj to samo bez tego. Moim zdaniem byłoby pięknie i nie widzę powodu, żeby Maciek się gniewał
    o takie poetyckie sugestie. Zresztą, zobaczymy, co powie? Najwyżej nie będziemy się więcej odzywać ;)

    Pozdrawiam obydwoje,
    PW

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×