Skocz do zawartości

Recommended Posts

rakam keraD    1

Bóg czy świat?

 

Jedną nogą trwam przy Bogu

drugą nogą w świecie biegam

cóż się dzieje z duszą moją 

kiedy rozerwany jestem

 

Już panika mnie dopada,

trudny wybór mnie dogania

zdecydować się na Ojca

czy na świat kostyczny?

 

nikt dwóm panom służyć nie podoła

bądź mamona, bądź Najwyższy

to mnie tępi, to mnie niszczy

niby wybór prosty, ale jak go podjąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
vidmo    0

Ależ jedno z drugim się nie wyklucza... Bóg, to nie osoba, ale Siła Natury  Jeśli to zrozumiesz, zniknie Twój dylemat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Marek_Bazyli    51

Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
rakam keraD    1
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

    Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

     

    Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

    Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

    Dziękuję za opinię :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    rakam keraD    1
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

    Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

     

    Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

    Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

    Dziękuję za opinię :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    rakam keraD    1
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

    Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

     

    Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

    Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

    Dziękuję za opinię :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    rakam keraD    1
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

    Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

     

    Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

    Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

    Dziękuję za opinię :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez Markus
        Mam pytanie nie nudne
        W istocie nie całkiem nowe
        Co się stanie z tym światem
        Gdy minie ileś tam wiosen.
        Nie chodzi o mnie bynajmniej
        Ale o świat cały
        Czy zniknie? Czy pozostanie?
        Czy zmieni się, w jakim będzie stanie?
        Załóżmy, że świat będzie
        Jakie będą drzewa?
        Czy jeziora się ostaną?
        I czy zakwitnie morela?
        Czy ludzie będą ludzcy?
        Czy ich pochłonie pieniądz?
        Czy ziści się groźba wojny?
        Czy zatriumfuje przemoc?
        Czy dzieci będą niewinne
        - jak to bywało kiedyś
        Czy będzie szacunek i miłość?
        Czy zawiść bez reszty podzieli?
      • Przez Dominikaa

            
        jestem twoim światem 
        czy tylko jego częścią 
         
        spójrz w oczy i powiedz 
        że widzisz światło 
        (nie to w tunelu) 
        w sobie 
         
        przekonasz się że cztery strony 
        to za mało by nas pomieścić 
         
        wyjdź poza (m)nie
      • Przez E.K.S.
        Kropla wody
         
                        Niepamięć, także moje własne dzieciństwo stało się dla mnie tajemnicą,
                        który osnuwają wspomnienia szare i beznamiętne;
                        mieszkanie o wiele zbyt ciasne, alkoholiczny zapach i dym papierosowy,
                        ale także coś dziwnego o mnie samej,
                        jakbym już wtedy była pewna, ze nigdy nie stanę się domownikiem -
                        zawsze chciałam uciec, i wtedy już wybrałam samotność.
                        Jednak dano mi piękne imiona, trochę przez przypadek.
                        Ewa, ponieważ było krótkie, oraz Katarzyna, ponieważ brzmiało,
                        a żadnego innego powodu, bo  jestem bez rodu i bez historii,
                        pozbawiona rozległego drzewa genealogicznego i wiadomości o ideach moich przodków,
                        tak jakby wcale ich nie było, jakbym to ja miała być jakimś początkiem, którym jednak nie jestem.
                        Nic nie zapowiadało podróży, które mnie później czekały.
                       Na krótko, jednak byłam w wielu miejscach,
                       i z każdym poczułam się związana w niewytłumaczalny sposób,
                       także moja osobista ojczyzna stała się olbrzymia, zwłaszcza tam, gdzie jest morze.
                        Istotnie, poczułam się bardziej określona przez podróże, choćby najkrótsze, niż poprzez urodzenie.
                      Może dlatego, że jest mi pisany stan niebytu i opisywanie go stale od nowa, inaczej.
                      Tylko moje własne, empiryczne doświadczenie mówi mi, że nie ma nic ostatecznego w świecie.
                        I właśnie taka się czuje: jakby jeszcze w niezupełności stworzona.
                       Wolę róże w Portofino od siebie samej.
                      Wolę marmury Aten od siebie samej.
                      Wolę kamienisty brzeg Santa Margarita Ligure od siebie samej.
                       I rzekę Arno, i jeziora Mazur, i katedrę w Antwerpii.
                       Ale to nie jest ani słowo ostatnie, ani pierwsze, ani żadna odpowiedź.
                       Po prostu stworzono mnie jak krople wody i mogę być w każdym kształcie, nie czując odmiany,
                       wędrując po mądrych ścieżkach przyrody bez postoju.
                       Niech modlę się do oceanu, by nie dal mi wytchnienia.
      • Przez Enchant
        Upadłszy na kolana,
        Z ręką na piersi
        Czy wciąż jesteś moim Bogiem
         
        Wątpię
         
        Pokuta nieprzerwana 
        Zatacza kręgi
        Dekalog leży odłogiem
         
        Szkoda
        Bagienny odór wciąga
        Zmienia myślenie
        Wiesz zbyt często tam przychodzę
         
        Szukam
         
        Ono Ci tak urąga
        Swoim istnieniem
        Zostawiasz je ku przestrodze
        Pytam
         
        Lecz Ty nie odpowiadasz
        Ja tak chcę wiedzieć
         
        Czekam
         
        (*Gdzie ta miłosierna twarz?
        Gdzie jej ludzka część?
         
        Oślepłam...?)
         
        *ta zwrotka opcjonalnie. Nie wiem , co powinnam zrobić, zostawić ją, ze świadomością, że wyraźnie odstaje od reszty i, że robi wiersz przegadanym, ale za to utrzymuje rytm i formę, czy raczej usunąć bez skrupułów? 
         
    • Ostatnio komentowane

    ×