• Ogłoszenia

    • Mateusz

      Konkurs poetycki   04/30/2017

      Zapraszamy do udziału w konkursie poetyckim: http://poezja.org/utwor/156891-konkurs-poetycki-na-pomoc-gin%C4%85cej-mi%C5%82o%C5%9Bci/
rakam keraD

Bóg czy świat?

8 postów w tym temacie

Bóg czy świat?

 

Jedną nogą trwam przy Bogu

drugą nogą w świecie biegam

cóż się dzieje z duszą moją 

kiedy rozerwany jestem

 

Już panika mnie dopada,

trudny wybór mnie dogania

zdecydować się na Ojca

czy na świat kostyczny?

 

nikt dwóm panom służyć nie podoła

bądź mamona, bądź Najwyższy

to mnie tępi, to mnie niszczy

niby wybór prosty, ale jak go podjąć?

Udostępnij ten post


Link to postu

Ależ jedno z drugim się nie wyklucza... Bóg, to nie osoba, ale Siła Natury  Jeśli to zrozumiesz, zniknie Twój dylemat.

Udostępnij ten post


Link to postu

Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

 

Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

Dziękuję za opinię :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

 

Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

Dziękuję za opinię :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

 

Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

Dziękuję za opinię :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, Marek_Bazyli napisał:

Trudny to jest temat, który próbujesz podjąć. Dla mnie, na współczesnej polskiej scenie, mistrzem w mówieniu o Bogu pozostaje ks. Twardowski. Jest Twardowski i długo, długo nic. Nie gniewaj się, ale po przeczytaniu twojego wiersza nie zmieniłem zdania :). Ale kto wie, kto wie, może wkrótce zmusisz mnie, abym to odszczekał - i tego Ci szczerze życzę :)

 

Tak mnie po prostu "wzięło", żeby napisać coś takiego.

Zdaję sobie sprawę, że do mistrzów daleka droga :P 

Dziękuję za opinię :) 

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez E.K.S.
      Kropla wody
       
                      Niepamięć, także moje własne dzieciństwo stało się dla mnie tajemnicą,
                      który osnuwają wspomnienia szare i beznamiętne;
                      mieszkanie o wiele zbyt ciasne, alkoholiczny zapach i dym papierosowy,
                      ale także coś dziwnego o mnie samej,
                      jakbym już wtedy była pewna, ze nigdy nie stanę się domownikiem -
                      zawsze chciałam uciec, i wtedy już wybrałam samotność.
                      Jednak dano mi piękne imiona, trochę przez przypadek.
                      Ewa, ponieważ było krótkie, oraz Katarzyna, ponieważ brzmiało,
                      a żadnego innego powodu, bo  jestem bez rodu i bez historii,
                      pozbawiona rozległego drzewa genealogicznego i wiadomości o ideach moich przodków,
                      tak jakby wcale ich nie było, jakbym to ja miała być jakimś początkiem, którym jednak nie jestem.
                      Nic nie zapowiadało podróży, które mnie później czekały.
                     Na krótko, jednak byłam w wielu miejscach,
                     i z każdym poczułam się związana w niewytłumaczalny sposób,
                     także moja osobista ojczyzna stała się olbrzymia, zwłaszcza tam, gdzie jest morze.
                      Istotnie, poczułam się bardziej określona przez podróże, choćby najkrótsze, niż poprzez urodzenie.
                    Może dlatego, że jest mi pisany stan niebytu i opisywanie go stale od nowa, inaczej.
                    Tylko moje własne, empiryczne doświadczenie mówi mi, że nie ma nic ostatecznego w świecie.
                      I właśnie taka się czuje: jakby jeszcze w niezupełności stworzona.
                     Wolę róże w Portofino od siebie samej.
                    Wolę marmury Aten od siebie samej.
                    Wolę kamienisty brzeg Santa Margarita Ligure od siebie samej.
                     I rzekę Arno, i jeziora Mazur, i katedrę w Antwerpii.
                     Ale to nie jest ani słowo ostatnie, ani pierwsze, ani żadna odpowiedź.
                     Po prostu stworzono mnie jak krople wody i mogę być w każdym kształcie, nie czując odmiany,
                     wędrując po mądrych ścieżkach przyrody bez postoju.
                     Niech modlę się do oceanu, by nie dal mi wytchnienia.
    • Przez Enchant
      Upadłszy na kolana,
      Z ręką na piersi
      Czy wciąż jesteś moim Bogiem
       
      Wątpię
       
      Pokuta nieprzerwana 
      Zatacza kręgi
      Dekalog leży odłogiem
       
      Szkoda
      Bagienny odór wciąga
      Zmienia myślenie
      Wiesz zbyt często tam przychodzę
       
      Szukam
       
      Ono Ci tak urąga
      Swoim istnieniem
      Zostawiasz je ku przestrodze
      Pytam
       
      Lecz Ty nie odpowiadasz
      Ja tak chcę wiedzieć
       
      Czekam
       
      (*Gdzie ta miłosierna twarz?
      Gdzie jej ludzka część?
       
      Oślepłam...?)
       
      *ta zwrotka opcjonalnie. Nie wiem , co powinnam zrobić, zostawić ją, ze świadomością, że wyraźnie odstaje od reszty i, że robi wiersz przegadanym, ale za to utrzymuje rytm i formę, czy raczej usunąć bez skrupułów? 
       
  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych