Skocz do zawartości

Recommended Posts

Stara miłość nie rdzewieje,

choć odmienne są Ich losy:

On zazwyczaj osiwieje,

Ona wciąż farbuje włosy

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Ostatnie komentarze

    • Hmm, powiedziałbym: jaki obraz, taki wiersz :). I nie jest to w tym przypadku komplement dla wiersza, niestety. Justyno, posłuchaj szaroburego. Dokonał całkiem niezłej analizy tego co napisałaś i, w moim odczuciu, dobrze Ci radzi. Myśle, że z życzliwości, a nie żeby Cię pognębić poświęcił na to swój czas. Wszyscy mamy jakiś "swój styl" i często nam się od niego trudno oderwać, ale czasem bywa on swego rodzaju pułapką, zwłaszcza jeśli przestaniemy się liczyć z opinią odbiorców :). Pozdrawiam serdecznie Do poczytania :)
    • Nic dodać nic ująć. pozdrawiam
    • Dobre, hi, dobre. Trochę też nostalgii dopełnia całość. Choć "randka z nikim" czy z Weną? Nurtuje mnie to.   pozdrawiam, J. 
    • dłonie jak przestrzeń złożone i jak przestrzeń otwarte wznoszę modlitwą do Boga czy szaleństwem zagubione zapomniane drogi gdy sama wrogiem swoim jestem przeciwieństwem i przyjacielem odbiciem w lustrze i karykaturą    a przecież bunt porażką czy zwycięstwem ostatecznie zawsze prowadzi do piękna albo w śmierć i nikt z nas nie wie które było pierwsze   więc gdy zapytasz mnie dokąd idziesz człowieku powiem ci idę ale wciąż jeszcze nie wiem-            21.102017r.          
    • Coś mi się śniło,
      tak, śniło mi się,
      bo to nie mogła przecież być jawa.
      Miło mi było
      że mi to śni się,
      radosna jakaś , piękna zabawa.

      Lecz to minęło,
      oczy otwarte,
      a do mej głowy trafia pomału,
      że coś zginęło,
      cos wiele warte
      i że poezji brak mi kryształu,
      co gdzieś z dalekiej cyberprzestrzeni
      mógłby przyfrunąć,
      żal w radość zmienić

      Lecz z randki z tobą,
      tej randki z nikim
      Weno, zwodnicza mała kokietko,
      upadnie ziarnko
      nowej roślinki
      na poetyckie moje poletko
  • Ostatnio dodane

×