Skocz do zawartości

Recommended Posts

samm    81

Kotów było od cholery,

a właściwie, tylko cztery.

Byłby niezły kwartet zgrany,

gdyby nie pies porąbany;

bowiem pośród zalet licznych,

minął psiaka słuch muzyczny.

Kiedy słyszał kocie solo

mówił, że go uszy bolą.

Chciały go przekupić mlekiem,

lecz to przyjął groźnym szczekiem.

Wreszcie koty uradziły:

żeby pies był dla nich miły,

to powierzą mu batutę,

i zagrają na psią nutę.

Koniec końców tak się stało

i najlepiej to psu grało.

Ten mógł zająć się orkiestrą,

gdyż wyglądał jak maestro,

zwłaszcza tuż nad samym ranem,

gdy miał kudły poczochrane.

Koty były wniebowzięte,

mogąc błysnąć swym talentem;

zaś gdy któryś z nich miał wąty,

to wymiatał z kurzu kąty

włosem, co miał na ogonie,

za swą kocią kakofonię.

A pies siadał koło pieca

i swą władzą się podniecał.

-"Przyszła bardzo dobra zmiana",

mruczał sobie znad szampana.

Czas na puentę bez patosu:

można rządzić i bez głosu.

 

Edytowano przez samm

Udostępnij ten post


Link to postu
samm    81
  • Autor
  • Myślałem, że tę przydługawą baję nieco przytniesz, choćby i o rymy.

    Dzięki za wizytę i wpis.

    Pozdrawiam ciepło, wraz z zaokiennym ciepełkiem :)

    s

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
    48 minut temu, samm napisał:

    Myślałem, że tę przydługawą baję nieco przytniesz, choćby i o rymy.

    Wiesz co Sammie, chyba nie bardzo da się przyciąć.

    Masz trochę rymów gramatycznych ale tak się stopiły z treścią, że żal wyrywać.

    Jest parę załamań rytmu, zaproponowałam conieco, może się nada.

     

    :)

    5 godzin temu, samm napisał:

    Kotów było od cholery,

    a właściwie, tylko cztery.

    Byłby niezły kwartet zgrany,

    gdyby nie pies porąbany

    bowiem pośród zalet licznych,

    minął psiaka słuch muzyczny.

    Kiedy słyszał kocie solo

    mówił, że go uszy bolą.

    Chciały go przekupić mlekiem,

    lecz to przyjął groźnym szczekiem.

    Wreszcie koty uradziły:

    gdyby pies był dla nich miły,

    to powierzą mu batutę,

    i zagrają na psią nutę.

    Koniec końców tak się stało

    i najlepiej to psu grało.

    Ten mógł zająć się orkiestrą,

    gdyż wyglądał jak maestro,

    zwłaszcza tuż nad samym ranem,

    gdy miał kudły poczochrane.

    Koty były wniebowzięte,

    mogąc błysnąć swym talentem;

    zaś gdy któryś z nich miał wąty,

    to wymiatał z kurzu kąty

    włosem, co miał na ogonie,

    za swą kocią kakofonię.

    A pies siadał koło pieca

    i swą władzą się podniecał.

    -"Przyszła bardzo dobra zmiana",

    mruczał sobie znad szampana.

    Czas na puentę bez patosu:

    można rządzić i bez głosu.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    samm    81
  • Autor
  • Dzięki Alu - kupuję, zmieniam, dziękuję i pozdrawiam.

    Serdecznie :)

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marek_Bazyli    51

    Co Wy z tą formą? Jak tak spojrzeć na zagadnienie, to maszyna-komputer potrafiłaby pisać najlepsze wiersze, a chyba nie potrafi... no, chyba nie? :) 

    Przeczytałem z zadowoleniem i uśmiechem.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    samm    81
  • Autor
  • 8 godzin temu, Marek_Bazyli napisał:

    Co Wy z tą formą? Jak tak spojrzeć na zagadnienie, to maszyna-komputer potrafiłaby pisać najlepsze wiersze, a chyba nie potrafi... no, chyba nie? :) 

    Przeczytałem z zadowoleniem i uśmiechem.

    Hej Marku,

    maszyna powiadasz... Hmm, kto wie. Może w niedalekiej przyszłości...(?). Sedno tkwi w napisaniu odpowiedniego programu. Pewnie będziemy musieli się przestawić z literatów na programistów :)  Wtedy będą się liczyły tylko pomysły.

    Cieszy mnie Twój pozytywny odbiór wierszyka.

    Pzdr.

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    samm    81
  • Autor
  • Dnia 19.05.2017 o 7:14 PM, Marcin_Krzysica napisał:

    uśmiech szczery tylko nie wiem czemu Ty tu a nie w satyrze. 

    Pozdrawiam 

    Marcinie,

    tutaj, bo ciągle doskonalę warsztat i wszystko poprawiam. Tym razem, dzięki uprzejmości Alicji - także.

    Pzdr.

    m

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    samm    81
  • Autor
  • Dnia 19.05.2017 o 7:40 PM, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam  - przypadkowo tu zajrzałem i nie żałuje - uśmiecham się nawet po zakończeniu

    czytania - ubawiłeś mnie i to jak.

    Duży plus się należy .

    Dziękuję Waldku ze Twój pozytywny wpis. Cel został osiągnięty - uśmiechamy się i o to chodziło :))

    Pozdrawiam.

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    czytacz    278
    Dnia 18.05.2017 o 8:17 AM, samm napisał:

    Kotów było od cholery, a właściwie, tylko cztery.

    Byłyby niezły kwartet zgrany,gdyby nie pies porąbany;

    bowiem pośród zalet licznych,minął psiaka słuch muzyczny.

    Kiedy słyszał kocie solo mówił, że go uszy bolą.

     

    Chciały go przekupić mlekiem,lecz to przyjął groźnym szczekiem.

    Wreszcie koty uradziły,  żeby pies był dla nich miły,

    to powierzą mu batutę,i zagrają na psią nutę.

    Koniec końców tak się stało i najlepiej to psu grało.

     

    Ten mógł zająć się orkiestrą, gdyż wyglądał jak maestro,

    zwłaszcza tuż nad samym ranem, gdy miał kudły poczochrane.

    Koty były wniebowzięte, mogąc błysnąć swym talentem;

    zaś gdy któryś z nich miał wąty, to wymiatał z kurzu kąty

     

    włosem, co miał na ogonie,za swą kocią kakofonię.

    A pies siadał koło pieca i swą władzą się podniecał.

    - Przyszła bardzo dobra zmiana -  mruczał sobie znad szampana.

    Czas na puentę bez patosu: można rządzić i bez głosu.

     

    Teraz czytało mi się świetnie.

    Czemu uparcie piszecie ciurkiem linijka pod linijką.?

    Taki rozstrzelony na linijki tekst, którego nie można ogarnąć wzrokiem jest niezrozumiały, trudny w czytaniu.

    No i  gdyby ktoś chciał go przeczytać dzieciom na przykład, głośno i wyraźnie, to udusiłby się zanim doszedłby do puenty. ;)

     

    Podobało mi się :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    samm    81
  • Autor
  • Wielkie dzięki za lajka, Czytanko :)

    Nie, żeby mi się nie podobała Twoja wersyfikacja - jest ok. Ja tylko nie jestem przyzwyczajony do rymów wewnętrznych, stąd taki układ. Myślę, że  następne utwory będę zwrotkował./podkreśliło, ale to moje :) /, co poprawi płynność czytania.

    Ciepłe pozdro :)

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez kwicher
        Gdzieś o jakiejś dnia porze
        hydrę dojrzał przez zboże
        Hydra głowy nie miała
        lecz się tym nie przejmowała
         
        "Jakżeż możliwe to wcale"
        zakrzyknął Ktoś niebywale
        Zdziwiony zjawiskiem tym strasznym
        co mózg zmroziło mu w czaszce
         
        Hydra zdziwiona hałasem
        sięgnęła do sakwy z zapasem
        głów co ze sobą taszczyła
        krzykaczy co łbów pozbawiła
      • Przez Bronisław_Muszyński

        .
        Ogólnodostępne fotki pobrano z sieci. Sam pomysł na ich połączenie, jak i napisy na nich mojego autorstwa
        - bronmus45 -
      • Przez Bronisław_Muszyński
        Pieniacz z Dolnego Śląska
        na portalach znany,
        myśli o sobie - "miszczu"
        - inni to barany...
         
        Więc mają słuchać wszyscy
        tegoż tu pacana,
        lub poskarży adminom
        - i dostaną bana...
      • Przez Bronisław_Muszyński

        .
        PiS - Piła i Siekiera
        czyni wielkie szkody.
        A niech ich cholera!!!
        - komuś dla wygody...
        .
        Zapłacą też za to
        przyszłe pokolenia.
        Mieszkać bez zieleni
        - przedsionek więzienia...
        .
        Najwięksi szkodnicy
        Polski powojennej.
        Błazny i nędznicy
        głupoty bezdennej...
      • Przez Bronisław_Muszyński

        Wy niepoprawne mąciwody, wyznawcy "prawdy objawionej", czyniący wszystkim wiele szkody z reguły sobie założonej. Wyrzućcie z siebie podłość waszą zeskrobcie z mózgów swych skorupę zróbcie porządek pod łbów czaszą Jak nie - całujcie wy mnie w... jupę
    • Ostatnio komentowane

    ×