rakam keraD

Hiobowa miłość matki

11 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

Hiobowa miłość matki

 

Ta, której kazano niegdyś przeć
i bóle rodzenia ciężkie znosić

 

Dziś skrycie dźwiga krzyż swój

jak bogobojny brat klasztorny

przywdziany we włosiennicę

 

synu mój, synu, cóż ci uczyniłam

nuci matka w smutku 

i parafrazuje Mistrza swego cicho

czemuś się mnie wyrzekł, odkąd grosza brakło

 

syn jej nie odwiedził, obojętny na płacz matki

długie lata trwał w pogardzie

zżyty raczej bardziej z wódką

i oddany tylko trunkom 

 

Matka zmarła w samotności

wnucząt nigdy nie poznawszy

Tak jak Hiob potraktowana

 

wnet na łono Abrahama

zaprowadził ją Przedwieczny

Edytowano przez rakam keraD
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Ciekawa jestem dalszego ciągu.

Udostępnij ten post


Link to postu

Czyli - bycie matką jest bez sensu, bo to straszna katorga? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 11.05.2017 o 10:56 PM, czytacz napisał:

Ciekawa jestem dalszego ciągu.

 

Oto i on :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 15.05.2017 o 10:59 AM, Oxyvia_J. napisał:

Czyli - bycie matką jest bez sensu, bo to straszna katorga? :D

 

Człowiek uszlachetnia się przez cierpienie.

A to co powinno być dobre i dawać człowiekowi wytchnienie,

przez zepsucie świata może stać się jego krzyżem.

Udostępnij ten post


Link to postu

Kto nie chce cierpieć ten nigdy nie pokocha.

Z przykrością stwierdzam, że w dzisiejszych czasach jest to nie tylko mało popularne stwierdzenie, a wręcz wyśmiewane i zakazane. Aby było fajnie... ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 19.05.2017 o 10:23 PM, rakam keraD napisał:

 

Człowiek uszlachetnia się przez cierpienie.

A to co powinno być dobre i dawać człowiekowi wytchnienie,

przez zepsucie świata może stać się jego krzyżem.

Ale akurat macierzyństwo dla mnie jest czymś najpiękniejszym, nie ma nic wspanialszego w życiu.

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Cierpienie nie uszlachetnia to samo tyczy się szczęścia. Tylko od nas zależy czy potrafimy się czegoś z nich nauczyć wyciągnąć wnioski na przyszłość bla bla bla

Śmiech też może wiele uczyć - karykaturalne przedstawienie przywar, dobra puenta  itp....

Macierzyństwa nie znam nigdy matką nie będę :) Uważam jedynie, że bycie ojcem jest jak przejażdżka najwspanialszą kolejką górską ...nigdy nie wiesz co się znajduje za kolejnym zakrętem ... Czy powolna wspinaczka pod górę cz też jazda na łeb na szyję w dół :) 

Pozdrawiam i uśmiechu życzę 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, Marcin_Krzysica napisał:

Cierpienie nie uszlachetnia to samo tyczy się szczęścia. Tylko od nas zależy czy potrafimy się czegoś z nich nauczyć wyciągnąć wnioski na przyszłość bla bla bla

Cierpienie może z człowieka uczynić potwora. Wielu morderców to ludzie, którzy w dzieciństwie doświadczyli cierpienia w miejsce ciepła i miłości.

Myślę, że uszlachetnia miłość. Cierpienie przeżywane z miłością również przyczynia się do tego procesu. Ale cierpienie bez miłości prowadzi do szatańskiej wręcz demoralizacji. Rzecz w tym, że jeśli się kocha, to nie da się nie płakać. Będziesz płakać, nawet jeśli osoba kochana złamie nogę.

Zgodnie z moim rozumieniem procesu stworzenia świata, Stwórca nie stworzył cierpienia, a Stary Brodacz wiedział co i jak. 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Zgadzam się z obydwoma Przedmówcami.

Z tym, że - zgodnie z moim rozumieniem procesu tworzenia świata :) - Stwórca zaprogramował w naszych mózgach zdolność do cierpienia po to, żeby ono zmuszało do walki i obrony (zarówno siebie samego, jak i bliskich, a także np. słabszych czy sprzymierzeńców). To jest warunkiem przetrwania jednostek i całych gatunków.
Ale też dlatego właśnie, że cierpienie jest motorem walki, wielu ludzi nadmiernie cierpiących staje się w końcu agresywnymi potworami.
Za to innych rzeczywiście cierpienie uszlachetnia: powoduje zdolność zrozumienia i współczucia dla innych, empatii, niesienia pomocy potrzebującym, altruizm itd. Jednak owo uszlachetnienie oczywiście nie jest procesem automatycznym (w przeciwieństwie do spotworzania się). Uszlachetnienia trzeba się świadomie uczyć i doskonalić je w sobie. To właściwie nie tyle cierpienie uszlachetnia, ile człowiek uszlachetnia się przez cierpienie - o ile sam chce tego.

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Paulina_Murias
      Dotykasz mej duszy spojrzeniem
      Budzisz zmysły oddechem
      Bezwolne serce bije
      Rozpalone pragnieniem
       
       

    • Przez kwicher
      mosty spalone dogasza ulewa
      zostawiam je z tyłu nie patrząc za siebie
      zanurzam się w ścianę deszczu co zmyje
      me wszystkie strapienia i duszy cierpienie
       
      nie wrócę już w strony co były mi domem
      nie siądę pod drzewem gdzie w cieniu sypiałem
      nie spotkam znajomych co miałem niewielu
      nie najem się chlebem pachnącym i białym
       
      przede mną otwiera się droga w nieznane
      gdzie spotkać mnie może i światłość i ciemność
      tam teraz podążam za głosem w mym  sercu
      nie patrząc na boki nie patrząc się w przeszłość
       
      nikt nie powstrzyma wędrówki w nieznane
      w zakątki najdalsze gdzie znajdę znów siebie
      by móc się połączyć z Tą mą Najpiękniejszą
      co woła z oddali i kusi spełnieniem
    • Przez Marcin_Krzysica
      Korniszon
      Krzyczał do swojej żony 
      gdy został ugryziony
      ktoś mnie je
      Ratuj się
    • Przez Jacek_P.
      Nim krzykniesz "Na pomoc
      ginącej miłości!"
      zważ czyś ją, złaknioną,
      dość karmił w przeszłości.
    • Przez samm
      Witam wszystkich Forumowiczów.
      Chciałbym gorąco pogratulować Autorom wyróżnionych prac w Konkursie na fraszkę 01.5.2017, oraz podziękować Jurorom i Mateuszowi za wkład pracy włożony w prace przygotowawcze i w opracowanie konkursu oraz wszystkim współuczestnikom, za wspólną, dobrą zabawę literacką.
      Oddzielne podziękowania kieruję do tych Forumowiczów, którzy byli mi wsparciem merytorycznym przy nadaniu ostatecznego kształtu utworku.
      Dziękuję i pozdrawiam :)
      s
  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych