Skocz do zawartości

Recommended Posts

Hiobowa miłość matki

 

Ta, której kazano niegdyś przeć
i bóle rodzenia ciężkie znosić

 

Dziś skrycie dźwiga krzyż swój

jak bogobojny brat klasztorny

przywdziany we włosiennicę

 

synu mój, synu, cóż ci uczyniłam

nuci matka w smutku 

i parafrazuje Mistrza swego cicho

czemuś się mnie wyrzekł, odkąd grosza brakło

 

syn jej nie odwiedził, obojętny na płacz matki

długie lata trwał w pogardzie

zżyty raczej bardziej z wódką

i oddany tylko trunkom 

 

Matka zmarła w samotności

wnucząt nigdy nie poznawszy

Tak jak Hiob potraktowana

 

wnet na łono Abrahama

zaprowadził ją Przedwieczny

Edytowano przez rakam keraD

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dnia 15.05.2017 o 10:59 AM, Oxyvia_J. napisał:

    Czyli - bycie matką jest bez sensu, bo to straszna katorga? :D

     

    Człowiek uszlachetnia się przez cierpienie.

    A to co powinno być dobre i dawać człowiekowi wytchnienie,

    przez zepsucie świata może stać się jego krzyżem.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Kto nie chce cierpieć ten nigdy nie pokocha.

    Z przykrością stwierdzam, że w dzisiejszych czasach jest to nie tylko mało popularne stwierdzenie, a wręcz wyśmiewane i zakazane. Aby było fajnie... ech.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 19.05.2017 o 10:23 PM, rakam keraD napisał:

     

    Człowiek uszlachetnia się przez cierpienie.

    A to co powinno być dobre i dawać człowiekowi wytchnienie,

    przez zepsucie świata może stać się jego krzyżem.

    Ale akurat macierzyństwo dla mnie jest czymś najpiękniejszym, nie ma nic wspanialszego w życiu.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Cierpienie nie uszlachetnia to samo tyczy się szczęścia. Tylko od nas zależy czy potrafimy się czegoś z nich nauczyć wyciągnąć wnioski na przyszłość bla bla bla

    Śmiech też może wiele uczyć - karykaturalne przedstawienie przywar, dobra puenta  itp....

    Macierzyństwa nie znam nigdy matką nie będę :) Uważam jedynie, że bycie ojcem jest jak przejażdżka najwspanialszą kolejką górską ...nigdy nie wiesz co się znajduje za kolejnym zakrętem ... Czy powolna wspinaczka pod górę cz też jazda na łeb na szyję w dół :) 

    Pozdrawiam i uśmiechu życzę 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, Marcin_Krzysica napisał:

    Cierpienie nie uszlachetnia to samo tyczy się szczęścia. Tylko od nas zależy czy potrafimy się czegoś z nich nauczyć wyciągnąć wnioski na przyszłość bla bla bla

    Cierpienie może z człowieka uczynić potwora. Wielu morderców to ludzie, którzy w dzieciństwie doświadczyli cierpienia w miejsce ciepła i miłości.

    Myślę, że uszlachetnia miłość. Cierpienie przeżywane z miłością również przyczynia się do tego procesu. Ale cierpienie bez miłości prowadzi do szatańskiej wręcz demoralizacji. Rzecz w tym, że jeśli się kocha, to nie da się nie płakać. Będziesz płakać, nawet jeśli osoba kochana złamie nogę.

    Zgodnie z moim rozumieniem procesu stworzenia świata, Stwórca nie stworzył cierpienia, a Stary Brodacz wiedział co i jak. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Zgadzam się z obydwoma Przedmówcami.

    Z tym, że - zgodnie z moim rozumieniem procesu tworzenia świata :) - Stwórca zaprogramował w naszych mózgach zdolność do cierpienia po to, żeby ono zmuszało do walki i obrony (zarówno siebie samego, jak i bliskich, a także np. słabszych czy sprzymierzeńców). To jest warunkiem przetrwania jednostek i całych gatunków.
    Ale też dlatego właśnie, że cierpienie jest motorem walki, wielu ludzi nadmiernie cierpiących staje się w końcu agresywnymi potworami.
    Za to innych rzeczywiście cierpienie uszlachetnia: powoduje zdolność zrozumienia i współczucia dla innych, empatii, niesienia pomocy potrzebującym, altruizm itd. Jednak owo uszlachetnienie oczywiście nie jest procesem automatycznym (w przeciwieństwie do spotworzania się). Uszlachetnienia trzeba się świadomie uczyć i doskonalić je w sobie. To właściwie nie tyle cierpienie uszlachetnia, ile człowiek uszlachetnia się przez cierpienie - o ile sam chce tego.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Ostatnie komentarze

      • Miłosz Który skrzywdziłeś, fragment ten jest umieszczony na pomniku w Stoczni Gdańskiej - tam jest troszkę więcej   "Który skrzywdziłeś człowieka prostego Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając Nie bądź bezpieczny, poeta pamięta Możesz go zabić, narodzi się nowy Spisane będą czyny i rozmowy."
      • Nie znam, co prawda, ale dziękuję za wizytę. Pozdrawiam :)
      • Oj, Sylwestrze, widzę, że ten sztandar Ciebie gnębi. Peel nie twierdzi, że ma to być czerwony sztandar z sierpem i młotem, ani czarny z półksiężycem i gwiazdą proroka. Może być tęczowy. Abyśmy tylko napotykając na odmienność, inność, nie czuli chętki, aby to coś zabić, a przynajmniej pogonić. Myślę, że poczucie braterstwa i wspólnoty losu, nie musi się kończyć w blokach z wielkiej płyty. :)))))))))))))))))   Pozdrawiam
      • Talarku, jeśli jest Ci przykro mogę skasować moje komentarze :)
      • Witam wszystkich - ale się narobiło  - muszę wasze racje przetrawić. Proszę o cierpliwość.                                                                                                                                             pozd.
    • Ostatnio dodane

    ×