Skocz do zawartości
Jolanta_S.

*** (dziś z tą...)

Recommended Posts

dziś z tą a jutro tu wracasz
jak skruszony pies
co bał się ugryźć za brak żarcia

 

masz talent do psucia każdego dnia
i wszystkiego co nazywasz naszym związkiem
niebo zamieniasz w piekło

 

jutro spróbuj odwrotnie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
3 godziny temu, Jolanta_S. napisał:

dziś z tą a jutro tu wracasz
jak skruszony pies
co bał się ugryźć za brak żarcia

 

 

.........raczej powinno być: który bał się ugryźć za brak żarcia

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Przepraszam, że nie do wiersza - choć po trosze też, ale do komentarza wyżej;

bogactwo języka polskiego jest nieogarnione,
Mistrz również tak sobie pozwalał:
Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 4.05.2017 o 5:08 PM, Jolanta_S. napisał:

dziś z tą a jutro tu wracasz
jak skruszony pies
co bał się ugryźć za brak żarcia

 

masz talent do psucia każdego dnia
i wszystkiego co nazywasz naszym związkiem
niebo zamieniasz w piekło

 

jutro spróbuj odwrotnie

 

kto wie co będzie jutro

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Jolu, nie próbuję być złośliwa, szczególnie, że dostałam właśnie od Ciebie dość sympatyczny komentarz pod moim wierszem. Ale jestem po prostu szczera: niestety Twój wiersz nie podoba mi się, bo wg mnie nie jest wierszem, jest po prostu zwymyślaniem partnera i wyrażeniem własnej bezradności. Widać w tym tekście, że ustawicznie krzywdzona i zdradzana kobieta nie jest w stanie lub nie chce rzucić powracającego kolejny raz partnera marnotrawnego, który znów ją zdradził. Prosi go na koniec tyrady, żeby spróbował od jutra zmienić piekło, które stworzył, w niebo. Bardzo optymistyczny akcent (choć nie można oczekiwać, że ktokolwiek zmieni się na nasze życzenie, nawet gdyby sam tego chciał). Optymistyczny dlatego, że kobieta z utworu jest w stanie wszystko bodaj wybaczyć swojemu ukochanemu.

Jednak nie jest to wiersz. Jest to tyrada "wyrwana" z dialogu, ze scenki obyczajowej (jakich zresztą mnóstwo w książkach, filmach i poradnikach psychologicznych). :)

Pozdrawiam i nie gniewaj się za szczerość.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dnia 18.09.2017 o 12:55, Oxyvia napisał:

    Jolu, nie próbuję być złośliwa, szczególnie, że dostałam właśnie od Ciebie dość sympatyczny komentarz pod moim wierszem. Ale jestem po prostu szczera: niestety Twój wiersz nie podoba mi się, bo wg mnie nie jest wierszem, jest po prostu zwymyślaniem partnera i wyrażeniem własnej bezradności. Widać w tym tekście, że ustawicznie krzywdzona i zdradzana kobieta nie jest w stanie lub nie chce rzucić powracającego kolejny raz partnera marnotrawnego, który znów ją zdradził. Prosi go na koniec tyrady, żeby spróbował od jutra zmienić piekło, które stworzył, w niebo. Bardzo optymistyczny akcent (choć nie można oczekiwać, że ktokolwiek zmieni się na nasze życzenie, nawet gdyby sam tego chciał). Optymistyczny dlatego, że kobieta z utworu jest w stanie wszystko bodaj wybaczyć swojemu ukochanemu.

    Jednak nie jest to wiersz. Jest to tyrada "wyrwana" z dialogu, ze scenki obyczajowej (jakich zresztą mnóstwo w książkach, filmach i poradnikach psychologicznych). :)

    Pozdrawiam i nie gniewaj się za szczerość.

    Oxi, niczego nie wyrywałam i nie wyrywam... Ludzkie dramaty, tragedie, to nie filmy i nie książki . Kochana masz "dziwny" punk widzenia. Najwyraźniej nie znasz życia od poszewki. Syn marnotrawny - bardzo dobry przykład prawdziwej ojcowskiej miłości. Na temat: "zwymyślaniem partnera i wyrażeniem własnej bezradności" nie będzie dyskusji.

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Po prostu moja interpretacja jest inna niż założenie Autorki, jak widzę. Ale to nie ma znaczenia w moim wywodzie, bo nie to jest tu istotne. Chciałam tylko napisać, że nie jest to wiersz, tylko proza - urywek z dialogu (nawet jeśli nie "wyrwałaś" go z rzeczywistego dialogu). :) Tylko o to mi chodziło.

    Pozdrawiam Cię jesiennie, ale słonecznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    ×