Skocz do zawartości

Recommended Posts

Marlett    149

mówisz że jesteśmy związani

na zawsze miłosnym węzłem

wypiłeś moją krew wampirze

i jeszcze chciałbyś więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
JADer    307
11 minut temu, Marlett napisał:

krew w moich żyłach się gotuje

skąd w tobie tyle miłości - nie pojmuję

 

To nie miłość, nie pojmujesz?

On Cię przecież okłamuje!

U wampira to de facto

nie uczucie, lecz obżarstwo!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
3 godziny temu, JADer napisał:

 

To nie miłość, nie pojmujesz?

On Cię przecież okłamuje!

U wampira to de facto

nie uczucie, lecz obżarstwo!!!

 

A kiedy Twój konkursowy utwór? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Marlett    149
  • Autor
  • moja krew niesmaczna 

    raz słodka raz kwaśna

    nie wstyd ci wybrzydzać

    więc idź już do diabła

     

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 2.05.2017 o 1:39 PM, Marlett napisał:

    mówisz że jesteśmy związani

    na zawsze miłosnym węzłem

    wypiłeś moją krew wampirze

    i jeszcze chciałbyś więcej

    taka to komarza gra

    cmok i pije aż do dna :)

    pozdr

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Enchant    71

    Co warsztat, to warsztat, jak ktoś już tu kiedyś napisał. Jest drugie dno, jest forma... Nie pozostaje nic innego, tylko polubić i iść dalej z mocnym postanowieniem poprawy :)

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Jacek_K    48

    słodkie ;-),

     

    wypił do cna

    a ona wciąż żyje

    teraz ona

    wiadomo...złakniona

    naznaczy czy nie? ;-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez Ohar
        Z pierwszą bladą gwiazdą
        Nieba mroźnego całunu
        Wyśnię umysłu noc własną
        Zostawię ciało, lalkę voodo
         
        Przez brzozowy las, wicher
        Jej palce po mojej głowie 
        Niestety, we śnie wiszę
        Za jej rozmyciem gonię
         
        W moich słowach uczucie
        W tonie i każdym uśmiechu
        I choć po szpitalu kluczę
        Ona nie przypisze mi leku
         
        Przez lodu mroczne zwierciadło 
        W czarnym górskim potoku
        Ujrzysz białe widziadło 
        Beze mnie nie ujdziesz kroku
         
        Jak widmo nawiedzę twe serce
        Gdy zjesz w indyjskiej knajpie
        Pokiwam głową w swej męce
        Lecz czy zapytam Cię najpierw?
         
        Co z czarną herbatą?
        Co ze śmiechem w gorączce?
        Czy zapłaczesz nad tysiącem łez?
        Czy widzisz karmazynowy śnieg?
        Czy dziś dałabyś się kochać?
         
        A nawet gdyby, poruszy Cię miłość trupa?
      • Przez lakshi
        Kiedyś się stanie
        poranek pachnący tobą
        i kawą na stole
        kiedyś się znajdziesz
        w tłumie pustych słów
        i będziesz znaczył wszystko
        a dzień mój zakwitnie
        skropiony potem
        rozgrzanych ciał
        drżąc z tęsknoty za nocą.
         
      • Przez Dominikaa
         
        nadmiernie sobie ciebie wyobrażam 
        jako prawidłowego kochanka 
        do zadań niespecjalnych 

        używam zbyt poważnych słów 
        i gestów wprost proporcjonalnie 
        do czynów 

        a jednak wciąż waham się pomiędzy 
        końcem a początkiem 
        naszej historii 
        wyssanej z palca
      • Przez Paulina_Murias
        Dotykasz mej duszy spojrzeniem
        Budzisz zmysły oddechem
        Bezwolne serce bije
        Rozpalone pragnieniem
         
         

      • Przez kwicher
        mosty spalone dogasza ulewa
        zostawiam je z tyłu nie patrząc za siebie
        zanurzam się w ścianę deszczu co zmyje
        me wszystkie strapienia i duszy cierpienie
         
        nie wrócę już w strony co były mi domem
        nie siądę pod drzewem gdzie w cieniu sypiałem
        nie spotkam znajomych co miałem niewielu
        nie najem się chlebem pachnącym i białym
         
        przede mną otwiera się droga w nieznane
        gdzie spotkać mnie może i światłość i ciemność
        tam teraz podążam za głosem w mym  sercu
        nie patrząc na boki nie patrząc się w przeszłość
         
        nikt nie powstrzyma wędrówki w nieznane
        w zakątki najdalsze gdzie znajdę znów siebie
        by móc się połączyć z Tą mą Najpiękniejszą
        co woła z oddali i kusi spełnieniem
    • Ostatnio komentowane

    ×