Skocz do zawartości

Recommended Posts

wchodzę czasami do środka szafy
gdzie wiszą słowa, a nie ubrania
każde się wdzięczy i rzuca w oczy,
i obiecuje świat mi przesłaniać

tylko kobieta może zrozumieć
o czym tu prawię, gdy się przebiera
nie mam co włożyć, o wierszu mówię,
wszystko noszone, jasna chol...a

Udostępnij ten post


Link to postu

A tu wypadałaby coś nowego ubrać :)

 

Byłam czytałam - drugi raz zresztą.

Podoba się :)

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 7 godzin temu, czytacz napisał:

    A tu wypadałaby coś nowego ubrać :)

    No tak, bo wszystko już było, o wszystkim napisano. Słowa przecież są do wielokrotnego użytku. Tymczasem często słychać, jakie to banalne, nieodkrywcze,

     

    Miłego dnia, Bożenko :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam -  moja Elżbieta też tak mówi stojąc przy szafie - nie mam  

    w co się ubrać - tak mają chyba wszystkie kobiety.

    Zgrabny wierszyk - uśmiecham się.

                                                                                                           Udanego dnia życzę 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    słowa w archiwum możesz zawieszać

    jeszcze czasami mogą się przydać

    nowych szukaj w słownikach w sieci

    tylko żadnego nie wyrzuć do śmieci

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wszystko już było?

    to samo wszędzie?

    Może poszukaj coś

    w secondhandzie ;)))

     

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 6 godzin temu, Anna_Pełka napisał:

    Bardzo dobra fraszka nie tylko o miłości...

    O miłości do słowa i ciuszków?

    Przyznaję się :P

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 6 godzin temu, Marlett napisał:

    tylko żadnego nie wyrzuć do śmieci

    Marlett

    niektóre wiersze wrzucam do kosza,

    bo mi za bardzo gusta kaleczą

    los podzielają niewydarzonych

    czasami któryś ukradnie przeciąg.

     

    Dziękuję za zwrotkę, doceniam starania rymem :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, JADer napisał:

    Wszystko już było?

    to samo wszędzie?

    Może poszukaj coś

    w secondhandzie ;)))

     

    brak ciuchów i słowa

    szczególnie gdy drogie

    przyprawia kobiety

    o ciężką chorobę,

     

    Dziękuję A.D.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wiersz w bardzo ładny lekki sposób wyraził nie bagatelny problem kobiet ,,,myśle że i nie tylko kobiet

    pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 minutę temu, dobry czas napisał:

    Wiersz w bardzo ładny lekki sposób wyraził nie bagatelny problem kobiet ,,,myśle że i nie tylko kobiet

    pozdrawiam

    cóż, takie mamy trendy

    co rusz to nowy foszek,

    to kiedyś było ładne,

    już dzisiaj nie ponoszę

     

    jak tu się ubrać w rymy

    gdy wszystkie takie same?

    jeszcze się mąż pomyli,

    dopiero będzie zamęt

     

    lub przyjdzie jakiś krytyk

    i zacznie mnie rozbierać,

    że gramatyczna wiocha

    i bez akcentów temat

     

    ach, jakie ciężkie życie

    gdy w domu pełne szafy,

    ażeby w gust każdemu

    tym szlaczkiem jasnym trafić

     

     

    Dziękują za odwiedziny :)

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 1.05.2017 o 11:30 PM, Alicja_Wysocka napisał:

    wchodzę czasami do środka szafy
    gdzie wiszą słowa, a nie ubrania
    każde się wdzięczy i rzuca w oczy,
    i obiecuje świat mi przesłaniać

    tylko kobieta może zrozumieć
    o czym tu prawię, gdy się przebiera
    nie mam co włożyć, o wierszu mówię,
    wszystko noszone, jasna chol...a

    wynoszę zaraz zawartość z szafy

    do kontenera dla PCK

    dla Caritasu coś rzucę gratis

    niech już ktoś inny ubrania ma

     

    niech się nacieszy poeta młody

    z tych opatrzonych mi zbędnych słów

    idę poszukać po domach mody

    póki sił starczy by podjąć trud

    :))

    Pozdrawiam Jacek

    Edytowano przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 5 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    wynoszę zaraz zawartość z szafy

    do kontenera dla PCK

    dla Caritasu coś rzucę gratis

    niech już ktoś inny ubrania ma

     

    niech się nacieszy poeta młody

    z tych opatrzonych mi zbędnych słów

    idę poszukać po domach mody

    póki sił starczy by podjąć trud

    no patrzcie państwo, komu się skarżyć

    i ze zmartwieniem nowym zostałam

    więc krzyczę piórem, ludzie ratunku!

    nie można przecież w samych sandałach

     

    spijam atrament z łzawą rozpaczą

    wyrywam pióra i głośno beczę

    chociaż mam kota, jak każda Ala

    jednak potrzeba mi jeszcze kiecek!

     

    Witaj Jacku, dziękuję i pozdrawiam :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Słowa... pomyślałem, ze może faktycznie najlepsze są te słowa ze szmateksu. Już noszone, przepocone, znające żar słońca i niepogodę. Słowa które były z innymi ludźmi, w ich domach, sercach, na głowach i plecach. Te słowa zebrać, ułożyć na stole... I ubrać w manekin formy. Cóż mogę dać ja poeta jeśli nie formę. Ale poezję pisze życie, ludzie wokół mnie, szpak i śmieszna kaczka. Zebrać te wszystkie słowa to zebrać prawdę. Tak, to jest pociągające. 

    Ale Ty szukasz nowych słów? Nowe. Made in China? Oby nie :) (robi się ze mnie złośliwiec). 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    16 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    no patrzcie państwo, komu się skarżyć

    i ze zmartwieniem nowym zostałam

    więc krzyczę piórem, ludzie ratunku!

    nie można przecież w samych sandałach

     

    spijam atrament z łzawą rozpaczą

    wyrywam pióra i głośno beczę

    chociaż mam kota, jak każda Ala

    jednak potrzeba mi jeszcze kiecek!

     

     

     

    Kiecek brakuje, hm, nie wiem, nie wiem

    bo gdy się przyjrzeć pramatce Ewie,

    to ona żadnych kiecek nie miała,

    a jak rodzina jej się udała.

    Więc po co skamlesz, ratunku wołasz

    Tyś jest bogatsza, bo Ty masz kota !

    :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 minuty temu, Marek_Bazyli napisał:

    Ale Ty szukasz nowych słów? Nowe. Made in China? Oby nie :) (robi się ze mnie złośliwiec). 

    Niekoniecznie chińskich szukam, nie wiem co miałeś na myśli mówiąc - chińskie. Takie jak wszyscy znają, mają, bo tanie i łatwe? Czy niezrozumiałe, bo krzaczki.

    Lubię neologizmy, lubię sama uszyć zwroty, sploty, pomysły, to one tworzą kreację, takich szukam w mojej szafie.

     

    Dzięki, że byłeś :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 minuty temu, JADer napisał:

    Kiecek brakuje, hm, nie wiem, nie wiem

    bo gdy się przyjrzeć pramatce Ewie,

    to ona żadnych kiecek nie miała,

    a jak rodzina jej się udała.

    Więc po co skamlesz, ratunku wołasz

    Tyś jest bogatsza, bo Ty masz kota !

    :)))

     

     

    Więc tupię nogą i spieszę donieść

    zaraz poskarżę się Twojej żonie

    zaraz zapytam wredna i śmiała

    czy zamiast ubrań kota by chciała 

     

    Pozdrawiam wesoło :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×