Skocz do zawartości

Recommended Posts

Alicja_Wysocka    199

wchodzę czasami do środka szafy
gdzie wiszą słowa, a nie ubrania
każde się wdzięczy i rzuca w oczy,
i obiecuje świat mi przesłaniać

tylko kobieta może zrozumieć
o czym tu prawię, gdy się przebiera
nie mam co włożyć, o wierszu mówię,
wszystko noszone, jasna chol...a

Udostępnij ten post


Link to postu
czytacz    280

A tu wypadałaby coś nowego ubrać :)

 

Byłam czytałam - drugi raz zresztą.

Podoba się :)

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 7 godzin temu, czytacz napisał:

    A tu wypadałaby coś nowego ubrać :)

    No tak, bo wszystko już było, o wszystkim napisano. Słowa przecież są do wielokrotnego użytku. Tymczasem często słychać, jakie to banalne, nieodkrywcze,

     

    Miłego dnia, Bożenko :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam -  moja Elżbieta też tak mówi stojąc przy szafie - nie mam  

    w co się ubrać - tak mają chyba wszystkie kobiety.

    Zgrabny wierszyk - uśmiecham się.

                                                                                                           Udanego dnia życzę 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marlett    156

    słowa w archiwum możesz zawieszać

    jeszcze czasami mogą się przydać

    nowych szukaj w słownikach w sieci

    tylko żadnego nie wyrzuć do śmieci

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    308

    Wszystko już było?

    to samo wszędzie?

    Może poszukaj coś

    w secondhandzie ;)))

     

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 6 godzin temu, Anna_Pełka napisał:

    Bardzo dobra fraszka nie tylko o miłości...

    O miłości do słowa i ciuszków?

    Przyznaję się :P

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 6 godzin temu, Marlett napisał:

    tylko żadnego nie wyrzuć do śmieci

    Marlett

    niektóre wiersze wrzucam do kosza,

    bo mi za bardzo gusta kaleczą

    los podzielają niewydarzonych

    czasami któryś ukradnie przeciąg.

     

    Dziękuję za zwrotkę, doceniam starania rymem :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 2 godziny temu, JADer napisał:

    Wszystko już było?

    to samo wszędzie?

    Może poszukaj coś

    w secondhandzie ;)))

     

    brak ciuchów i słowa

    szczególnie gdy drogie

    przyprawia kobiety

    o ciężką chorobę,

     

    Dziękuję A.D.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    dobry czas    19

    Wiersz w bardzo ładny lekki sposób wyraził nie bagatelny problem kobiet ,,,myśle że i nie tylko kobiet

    pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 1 minutę temu, dobry czas napisał:

    Wiersz w bardzo ładny lekki sposób wyraził nie bagatelny problem kobiet ,,,myśle że i nie tylko kobiet

    pozdrawiam

    cóż, takie mamy trendy

    co rusz to nowy foszek,

    to kiedyś było ładne,

    już dzisiaj nie ponoszę

     

    jak tu się ubrać w rymy

    gdy wszystkie takie same?

    jeszcze się mąż pomyli,

    dopiero będzie zamęt

     

    lub przyjdzie jakiś krytyk

    i zacznie mnie rozbierać,

    że gramatyczna wiocha

    i bez akcentów temat

     

    ach, jakie ciężkie życie

    gdy w domu pełne szafy,

    ażeby w gust każdemu

    tym szlaczkiem jasnym trafić

     

     

    Dziękują za odwiedziny :)

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 1.05.2017 o 11:30 PM, Alicja_Wysocka napisał:

    wchodzę czasami do środka szafy
    gdzie wiszą słowa, a nie ubrania
    każde się wdzięczy i rzuca w oczy,
    i obiecuje świat mi przesłaniać

    tylko kobieta może zrozumieć
    o czym tu prawię, gdy się przebiera
    nie mam co włożyć, o wierszu mówię,
    wszystko noszone, jasna chol...a

    wynoszę zaraz zawartość z szafy

    do kontenera dla PCK

    dla Caritasu coś rzucę gratis

    niech już ktoś inny ubrania ma

     

    niech się nacieszy poeta młody

    z tych opatrzonych mi zbędnych słów

    idę poszukać po domach mody

    póki sił starczy by podjąć trud

    :))

    Pozdrawiam Jacek

    Edytowano przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 5 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    wynoszę zaraz zawartość z szafy

    do kontenera dla PCK

    dla Caritasu coś rzucę gratis

    niech już ktoś inny ubrania ma

     

    niech się nacieszy poeta młody

    z tych opatrzonych mi zbędnych słów

    idę poszukać po domach mody

    póki sił starczy by podjąć trud

    no patrzcie państwo, komu się skarżyć

    i ze zmartwieniem nowym zostałam

    więc krzyczę piórem, ludzie ratunku!

    nie można przecież w samych sandałach

     

    spijam atrament z łzawą rozpaczą

    wyrywam pióra i głośno beczę

    chociaż mam kota, jak każda Ala

    jednak potrzeba mi jeszcze kiecek!

     

    Witaj Jacku, dziękuję i pozdrawiam :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Marek_Bazyli    51

    Słowa... pomyślałem, ze może faktycznie najlepsze są te słowa ze szmateksu. Już noszone, przepocone, znające żar słońca i niepogodę. Słowa które były z innymi ludźmi, w ich domach, sercach, na głowach i plecach. Te słowa zebrać, ułożyć na stole... I ubrać w manekin formy. Cóż mogę dać ja poeta jeśli nie formę. Ale poezję pisze życie, ludzie wokół mnie, szpak i śmieszna kaczka. Zebrać te wszystkie słowa to zebrać prawdę. Tak, to jest pociągające. 

    Ale Ty szukasz nowych słów? Nowe. Made in China? Oby nie :) (robi się ze mnie złośliwiec). 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    JADer    308
    16 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    no patrzcie państwo, komu się skarżyć

    i ze zmartwieniem nowym zostałam

    więc krzyczę piórem, ludzie ratunku!

    nie można przecież w samych sandałach

     

    spijam atrament z łzawą rozpaczą

    wyrywam pióra i głośno beczę

    chociaż mam kota, jak każda Ala

    jednak potrzeba mi jeszcze kiecek!

     

     

     

    Kiecek brakuje, hm, nie wiem, nie wiem

    bo gdy się przyjrzeć pramatce Ewie,

    to ona żadnych kiecek nie miała,

    a jak rodzina jej się udała.

    Więc po co skamlesz, ratunku wołasz

    Tyś jest bogatsza, bo Ty masz kota !

    :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 3 minuty temu, Marek_Bazyli napisał:

    Ale Ty szukasz nowych słów? Nowe. Made in China? Oby nie :) (robi się ze mnie złośliwiec). 

    Niekoniecznie chińskich szukam, nie wiem co miałeś na myśli mówiąc - chińskie. Takie jak wszyscy znają, mają, bo tanie i łatwe? Czy niezrozumiałe, bo krzaczki.

    Lubię neologizmy, lubię sama uszyć zwroty, sploty, pomysły, to one tworzą kreację, takich szukam w mojej szafie.

     

    Dzięki, że byłeś :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Alicja_Wysocka    199
  • Autor
  • 3 minuty temu, JADer napisał:

    Kiecek brakuje, hm, nie wiem, nie wiem

    bo gdy się przyjrzeć pramatce Ewie,

    to ona żadnych kiecek nie miała,

    a jak rodzina jej się udała.

    Więc po co skamlesz, ratunku wołasz

    Tyś jest bogatsza, bo Ty masz kota !

    :)))

     

     

    Więc tupię nogą i spieszę donieść

    zaraz poskarżę się Twojej żonie

    zaraz zapytam wredna i śmiała

    czy zamiast ubrań kota by chciała 

     

    Pozdrawiam wesoło :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez marianna_ja
        Andrzeju Andrzeju
        na dworze listopad
        do dna spije słońca
        rzuci w wosk uroku
        zaraz klucz potrąca
        ejże liść znów opadł
        jakże dobrodzieju(?)






         
         
         
      • Przez marianna_ja
        pół żartem...


        Oczęta łzami podlane
        jeziora podmalowane

        z oka spływa niewielka
        lecz toksyczna kropelka

        dlatego że nikt nie utuli
        czasami z chrzanu cebuli

        są łezki z bólu czy złości
        ze wzruszenia w radości

        i nie róbże dziwnej miny
        że bywa... kroplą morfiny

        a gdy powód się zmienia
        to skład łez się wymienia

        płacz więc sobie czasami
        od rzeczy... z marzeniami

        i z każdej łzawej kropelki
        napisz wers może wiersz(yk:)


         

      • Przez marianna_ja
        Gdy na polną ścieżkę
        wstąpiłam nieśmiało,
        w tym cudzie natury,
        nagle coś się stało...

        Przebiegając pole,
        jak leśna panienka,
        na ścieżkę wybiegła
        samotna sarenka...

        Miałam zrobić fotkę,
        bo widok mnie ujął,
        lecz tropem sarenki
        już szary wilk sunął.

        Umykać musiałam,
        gdy się to zdarzyło.
        Ucichło w zaroślach.
        Mówisz, że się śniło?


        1 listopada
        2014

      • Przez marianna_ja
        (akrostych :)


        W dolinie rozkwitły krokusy
        I widać też biel przebiśniegów.
        O wiośnie wezbrany brzmi strumyk,
        Skowronki się budzą do śpiewu.

        Noc krótsza, dzień dłuższy się staje,
        A słońce posyła promienie.
        To znaki, że mamy przedwiośnie,
        U progu jest już przesilenie.

        Żal tylko, że drogi podmokłe...
         
         


      • Przez marianna_ja
        Krok po kroku
        i co dzień krok,
        idzie do nas
        Nowy Rok.

        Sypie gwiazdki
        w ogni żarze
        i rozdaje
        kalendarze

        Krok po kroku
        i co dzień krok;
        śle moc życzeń Nowy Rok


        I NA TEN NOWY ROK 2015...
        (akrostych)

        Ależ nam Nowy Rok przywiało...
        Na powitanie stopniał śnieg,
        Gdy niebo nocą pojaśniało
        Od blasku wielobarwnych świec.
        Rozlano szampan... z bąbelkami,
        A zegar północ bił... salwami.

        Na progu domu usiadł Anioł,
        A może mi się tak zdawało...

        Nagle zamilknął zasłuchany,
        Oczy zaszkliły mu się łzami,
        Właśnie bąbelki, te z szampana,
        Yes, yes... trysnęły , proszę pana.

        Rozmowa nam się nie kleiła;
        Obok Cin Cin mu postawiłam.
        Który to rok? Hoo! - przeskoczyłam.
         
         
         

    • Ostatnio komentowane

    ×