Skocz do zawartości

Recommended Posts

w podmuchach arktycznego ducha
objęcia więżą zimny kamień

w śnieżnym okryciu żywe słychać

spod racic ciche chrobotanie
zgłodniałym bogom na pokusę

krucha nadzieja sięga zorzy
gdy na polarnym horyzoncie

w zdartej powłoce niebo stworzy

kamienie obrośnięte trąci
rogatym bogom we krwi krążąc
 

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×