Skocz do zawartości

Recommended Posts

wciąż pamiętam

jak moje piersi obrzmiałe

łagodnie

skrapiałeś pocałunkami

a wokół kwitły

jabłonie

i zamykały nam oczy

płatkami

 

pokazałam ci niebo zielone

przesiąknięte lasu zapachem

mówiłeś, że będzie pocztówką

zamkniętą w świerszczy iskrach

treścią w zielonych listach

 

dziś kładzie się echem

wilgoć-klin języka

w moich ustach

a w ręku bez słów

tkwi

kartka pusta

Udostępnij ten post


Link to postu

No, no,

6 minut temu, Deonix_ napisał:

wokół kwitły

jabłonie

i zamykały nam oczy

płatkami

romantycznie, zmysłowo, choć nie bez żalu.

 

   Ps. Tylko ,klin języka' wydał mi się jakiś krawiecki, techniczny.

Ale może przesadzam, nie musisz brać tego pod uwagę.

 

Miłego popłudnia

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Możliwe, że to wyrażenie akurat wzbudza takie odczucia,

    ale sama nie wiem, czy to źle czy dobrze (dla ogólnej treści wiersza).

    Dziękuję za obecność pod utworem ;)

    Pozdrawiam gorąco ;)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Jejkuuuu ślicznie się czyta wspaniale ,,prawdą jest że słowo potrafi wzniecić nawet pożar nie mówiąc już o innych uczuciach

     

    dziś kładzie się echem

    wilgoć-klin języka

    w moich ustach

    a w ręku bez słów

    tkwi

    kartka pusta

    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    to prawda że wspomnieniami nie da się żyć ale czesto to właśnie one trzymaja nas przy życiu

    wiersz podoba mi się bardzo

     

     

    Edytowano przez dobry czas

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    nie pisze o osobistych przeżyciach które wkadasz do wiersza,,,czytajac wiersz staram sie zrozumieć zawarte w nim przesłanie a piszac komentarze odnosze sie do wiersza a nie autorów

    pozdrawiam ....

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Pięknie, zmysłowo, delikatna erotyka.

    Tak się tylko zastanawiam " piersi obrzmiałe "

    może lepiej by było nabrzmiałe ?

    Pzdr

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    ta wilgoć -klin języka nie współbrzmi dobrze według mnie z całym tekstem

    który jest delikatny i zmysłowy

    ten klin wybił mnie faktycznie z rytmu i zadurzenia w treści

    może jednak wywalić ten chropowaty wyraz albo zamienić na inny ?

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam - pierwsza część bardzo zmysłowa czuła delikatna.

    A trzecia zamknęła drugą - znaczy wyszło zgrabnie.

    Zapachniało zgubioną miłością.

                                                                                                                 Miłych snów życzę

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @Marcin_Krzysica

    i znów pojawił się Marcin-własnych słabości ofiara

    co to mocniejszych od siebie-tylko by wsadzał do gara

    lecz ja tę szczerość doceniam

    i nie mam za złe-wybaczam

    wszak nie raz mi się zdarzyło

    w ładnym jabłku znajdować robaka ;)

    Puenta dotyczy oczywiście Twoich poprzednich komentarzy,

    a nie Twojej osoby, tak dla jasności ;)

    Buziaki ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @Annie_M

    Znaczeniowo to chyba niewielka różnica,

    ale mam wrażenie, że w Twojej wersji rytm by przeskoczył ;)

    Także się zastanowię ;)

    Dziękuję :)

    Pozdrawiam gorąco ;)

    Edytowano przez Deonix_

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @Irena_Zborowska

    W moim pisaniu inwersje są tak naturalne,

    że nie zwracam na nie uwagi, także nie uważam, że robię cokolwiek "na siłę" ;)

    Czasami w poezji wręcz irytuje mnie zwykły szyk, ale to może tylko moja dewiacja ;)

    Poza tym gdy nie ma inwersji wszystko się zmienia, rymy, rytmika, a nawet treść.

    Przedstawię Pani alternatywną wersję, w prostym szyku :

     

    wciąż pamiętam

    jak moje piersi łagodnie

    obrzmiałe

    skrapiałeś pocałunkami

    a wokół kwitły

    jabłonie

    i zamykały nam oczy

    płatkami

     

    pokazałam ci zielone niebo

    przesiąknięte zapachem lasu

    mówiłeś, że będzie pocztówką

    zamkniętą w iskrach świerszczy

    treścią zielonych wierszy

     

    dziś kładzie się echem

    wilgoć-klin języka

    w moich ustach

    a w ręku tkwi

    bez słów

    kartka pusta

    Czy jest lepiej? Dla mnie nie, ale Pani pozostawię osąd ;)

    Pozdrawiam ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wiele tu już powiedziano więc dodam, że wiersz jest klimatyczny ..... żal, smutek, zranione uczucia.

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ten klin języka ma sens. Dla mnie dopiero tu zaczyna się wiersz :) To co wyżej jest potrzebne, ale nie ma aż tak wielkiego znaczenia. Ale ten brutalny klin! Techniczny! Nie na miejscu! O, to jest mocne. A to klin języka. Pięknie rozprawiłaś się z zauroczeniem szesnastolatki :) Życie, to kartka na której nie zostaje nic z romantycznych wyobrażeń. Seks nabiera  bardziej prozaicznych wymiarów.  

    Edytowano przez Marek_Bazyli

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×