Skocz do zawartości

Recommended Posts

niosą słowa na wietrze jak zawsze

w pogoni odwiecznej nie chcesz wiedzieć lub nie wiesz

czy uciekasz czy gonisz narzekasz marudzisz i wrzeszczysz

łzy czerpane obficie ze studni jak wiersze

 

dusze chcą się wyzwolić nie pozwolisz znów walisz

wznosisz pięści zaciśnięte i w ścianę

próbowałeś już głową

 

stoi mur.

 

sam go kiedyś wspierałeś plecami gdy inni na palcach

w lekkim walcu lub tangu z figurami rozgrzani przytuleni.

ty z myślami mrocznymi

i z cieniem znów

 

walczysz

 

oczy mrużysz przed światłem serdecznym

zaciskając do bólu powieki

 

może w końcu przytomnie dotkniesz twarzy nieśmiało

tej wybranej kochanej

może ona przypomni

 

cień rzucony o ścianę

to nie ty

Edytowano przez Jerzy_Edmund_Sobczak

Udostępnij ten post


Link to postu
Mithotyn    9

...taaaaa - hurtownia wietrzy magazyny i ulatują z niej kolejne kocopolizmy

Dnia 21.04.2017 o 10:59 AM, Jerzy_Edmund_Sobczak napisał:

sam go kiedyś wspierałeś plecami gdy inni na palcach

w lekkim walcu lub tangu z figurami rozgrzani przytuleni.

po prostu cymesik bredni

Udostępnij ten post


Link to postu
Jerzy_Edmund_Sobczak    10
  • Autor
  • I jakżeż tu odpowiadać na kabotyński komentarz kogoś, kto nigdy nie otarł się nawet o poezję. Już nie wspomnę o napisaniu, bo to zaiste poza zasięgiem. Ale chociażby przeczytać i ogarnąć. Oczywiście, i to nie jest możliwe, kiedy metafora, oznacza imię dla karpia płci żeńskiej, pozostałego w wannie od czasu wigilii. Na szczęście nie ma mowy o molestowaniu. Zbyt delikatny i wstydliwy na wspólną kąpiel. Po prostu cymesik poświęcenia w kwestii obrony świata przed zalewem poezji. Niepomny, że karp może zdradzić i przy okazji następnych świąt ludzkim głosem wyrecytować swój sonet, rzucając na kolana komentatora i resztę w zalewie.

    Edytowano przez Jerzy_Edmund_Sobczak

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Mithotyn    9

    pieprzysz chłopie jak na mękach przeprojektowując własne deficyty nawet nie zdając sobie z tego sprawy - bo ja o tekstach, a raczej "przewietrzanej" hurtowni, a ty jak zwykle o mnie

    ("I jakżeż tu odpowiadać na kabotyński komentarz kogoś, kto nigdy nie otarł się nawet o poezję.")

    - bo dla ciebie pisanie to bieganie po internecie z "tekstami" pisanymi sobie a muzom, oczywiście, że w korelacji

    z nieustającym TWA o identycznym poziomie "twórczości"... zdejmij te ciemne okulary - a co, mnie nie wolno - i przejrzyj

    na (pod warunkiem, że masz) "oczy"

     

    to tyle w kwestii twojego "pisania" i pseudoripost 

    Edytowano przez Mithotyn

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wiersz nie zachwyca ani pod względem warsztatu (choć widać, że Autor raczej nad nim panuje), ani pod względem treści. Odnośnie warsztatu- chodzi mi tutaj głównie o kwestię brzmienia- rytm momentami bardzo kanciasty, gdy czytałam fragmenty na głos, brzmiały dość sztucznie. Poza tym przeładowany leksykalnie w paru miejscach. Odnośnie treści- przynajmniej z mojego punktu widzenia i biorąc pod uwagę moje kompetencje czytelnicze (jak wiadomo, to kwestia indywidualna) dość schematyczne obrazy podane w mało odkrywczy sposób. Zaznaczam, że pisząc recenzję, brałam pod uwagę dział, w którym wiersz został opublikowany. Pozdrawiam.

    Edytowano przez Izabella_Sendor

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×