Jerzy_Edmund_Sobczak

uniki

6 postów w tym temacie

niosą słowa na wietrze jak zawsze

w pogoni odwiecznej nie chcesz wiedzieć lub nie wiesz

czy uciekasz czy gonisz narzekasz marudzisz i wrzeszczysz

łzy czerpane obficie ze studni jak wiersze

 

dusze chcą się wyzwolić nie pozwolisz znów walisz

wznosisz pięści zaciśnięte i w ścianę

próbowałeś już głową

 

stoi mur.

 

sam go kiedyś wspierałeś plecami gdy inni na palcach

w lekkim walcu lub tangu z figurami rozgrzani przytuleni.

ty z myślami mrocznymi

i z cieniem znów

 

walczysz

 

oczy mrużysz przed światłem serdecznym

zaciskając do bólu powieki

 

może w końcu przytomnie dotkniesz twarzy nieśmiało

tej wybranej kochanej

może ona przypomni

 

cień rzucony o ścianę

to nie ty

Edytowano przez Jerzy_Edmund_Sobczak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

...taaaaa - hurtownia wietrzy magazyny i ulatują z niej kolejne kocopolizmy

Dnia 21.04.2017 o 10:59 AM, Jerzy_Edmund_Sobczak napisał:

sam go kiedyś wspierałeś plecami gdy inni na palcach

w lekkim walcu lub tangu z figurami rozgrzani przytuleni.

po prostu cymesik bredni

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I jakżeż tu odpowiadać na kabotyński komentarz kogoś, kto nigdy nie otarł się nawet o poezję. Już nie wspomnę o napisaniu, bo to zaiste poza zasięgiem. Ale chociażby przeczytać i ogarnąć. Oczywiście, i to nie jest możliwe, kiedy metafora, oznacza imię dla karpia płci żeńskiej, pozostałego w wannie od czasu wigilii. Na szczęście nie ma mowy o molestowaniu. Zbyt delikatny i wstydliwy na wspólną kąpiel. Po prostu cymesik poświęcenia w kwestii obrony świata przed zalewem poezji. Niepomny, że karp może zdradzić i przy okazji następnych świąt ludzkim głosem wyrecytować swój sonet, rzucając na kolana komentatora i resztę w zalewie.

Edytowano przez Jerzy_Edmund_Sobczak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pieprzysz chłopie jak na mękach przeprojektowując własne deficyty nawet nie zdając sobie z tego sprawy - bo ja o tekstach, a raczej "przewietrzanej" hurtowni, a ty jak zwykle o mnie

("I jakżeż tu odpowiadać na kabotyński komentarz kogoś, kto nigdy nie otarł się nawet o poezję.")

- bo dla ciebie pisanie to bieganie po internecie z "tekstami" pisanymi sobie a muzom, oczywiście, że w korelacji

z nieustającym TWA o identycznym poziomie "twórczości"... zdejmij te ciemne okulary - a co, mnie nie wolno - i przejrzyj

na (pod warunkiem, że masz) "oczy"

 

to tyle w kwestii twojego "pisania" i pseudoripost 

Edytowano przez Mithotyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiersz nie zachwyca ani pod względem warsztatu (choć widać, że Autor raczej nad nim panuje), ani pod względem treści. Odnośnie warsztatu- chodzi mi tutaj głównie o kwestię brzmienia- rytm momentami bardzo kanciasty, gdy czytałam fragmenty na głos, brzmiały dość sztucznie. Poza tym przeładowany leksykalnie w paru miejscach. Odnośnie treści- przynajmniej z mojego punktu widzenia i biorąc pod uwagę moje kompetencje czytelnicze (jak wiadomo, to kwestia indywidualna) dość schematyczne obrazy podane w mało odkrywczy sposób. Zaznaczam, że pisząc recenzję, brałam pod uwagę dział, w którym wiersz został opublikowany. Pozdrawiam.

Edytowano przez Izabella_Sendor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się