Marek_Bazyli

cisza po pogrzebie

4 posty w tym temacie

skoro świt na przystani

chciałem oddychać

jeziorem budzącym się

do życia

przytulić do ciszy

postać obok smutnego

Jezusa

trzymać za rękę

jak robi małe dziecko

przestraszone

 

ale On ma w rękach

dziury

zupełnie nie pasujące

do piernika z obrazka

dziury od których chciałem

uciec

właśnie tu na przystani

w świecie jeziora

 

odwrócił się Jezus

poszedł do miasta

szepnął mi tylko do ucha

„chodź”

 

pójdę wrócę będę

pozwól mi jednak

postać jeszcze chwilkę

tu na przystani

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba tak, wzruszające... bo są to chwile kiedy tak trudno wrócić do życia. A nawet religia, która miała być pocieszeniem dla słabych, nakazuje wracać i żyć. Może nie uważałem na lekcjach religii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś, ktoś wpisał mi do pamiętnika, takie słowa:

 

"To nie sztuka, żeś wesoły,

gdy ci szczęście w okół tryska

Ale stań z pogodnym czołem,

gdy cię ból za serce ściska"

 

Myślę, że to raczej osobisty wiersz, że trzeba Cię przytulić.

 

Dobrej nocy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się