22 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

nie powiem ci między wierszami
nie zdążę są jakby zbyt krótkie
oczami pod drzwi odprowadzasz
tam właśnie zawsze się gubię

 

nie powiem ci nigdy wierszami
bo księżyc wciąż świeci za jasno
i gdybyś tak spojrzał mi w oczy
to łatwo mógłbyś odgadnąć

 

nie powiem nic poza wierszami
choć cisną się więzach zbolałych
mam usta rzeźbione w kamieniu
a na nich wiersz haftowany

 

2008

Edytowano przez Alicja_Wysocka
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Zaryzykuję jako pierwszy

* wiersz stroficzny, biały, toniczny

nie powiem ci  między //wierszami 6/3
nie zdążę są jakby // zbyt krótkie 6/3
oczami pod drzwi // odprowadzasz 5//4
tam właśnie zawsze // się gubię 8

 

nie powiem ci nigdy // wierszami 6/3
bo księżyc wciąż świeci // za jasno 6/3
i gdybyś tak spojrzał //mi w oczy 6/3
to łatwo mógłbyś odgadnąć 8

 

nie powiem nic poza wierszami 6/3
choć cisną się (w)więzach zbolałych 6/3
mam usta rzeźbione w kamieniu 6/3
a na nich wiersz haftowany 8

 

* środki poetyckie

- anafora

- epifora

- peryfrazy ostatniej zwrotki

- personifikacja więzów zbolałych

 

- moje odczucia osobiste to spokój wyważonych emocji, bolesne wycofanie w bierność, ukryte oczekiwanie na dalszy bieg zdarzeń.

 

Najlepszego 

Zbigniew

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj Zbigniewie :)

To jest wiersz rymowany. asonansem, Wymienię Ci rymy,

krótkie - gubię

jasno - odgadnąć

zbolałych - haftowany

Zaznaczyłam literki ostatnich sylab, samogłoski

 

 asonans - rym niedokładny, polegający na identyczności samych tylko samogłosek
 
Tam gdzie zaznaczyłeś 5/4 jest tzw. średniówka zatarta
Średniówka zatarta- rozrywa wyrazy, które tworzą jeden zespół, jeden zestrój akcentowy.
Zauważ, podczas czytania, jest płynnie.
Najczęściej stosowanym wzmocnieniem średniówki zatartej,  jest użycie inwersji. W zaznaczonym przez Ciebie miejscu właśnie mamy inwersję
Jest -  oczami pod drzwi odprowadzasz,
bez inwersji - oczami odprowadzasz pod drzwi
W języku polskim akcent pada na przedostatnią  sylabę.  Dlatego w wierszu sylabicznym i sylabotonicznym bardzo ważny jest układ akcentów.
Mam nadzieję, że zrobiło się jaśniej :)
 
Pięknie dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam ciepło :)
 
.
 

 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Pięknie się czytało.

Dzięki za wyjaśnienia odnośnie rymów, mi też się przydadzą, chyba gdzieś to zanotuję, bo inaczej zapomnę.

Pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

haftować wiersze w kamieniu

to ponoć wielka jest sztuka

słowa bajeczne serdeczne

znajdzie ten kto dobrze szuka

Edytowano przez Marlett

Udostępnij ten post


Link to postu

@Annie_M

Dziękuję, choć czasem myślę, że za dużo paplam.

 Miłego dnia :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu

@ Marlett

moja kochana, Ty się robisz rymowana,

Pozdrawiam ciepło, może przyda się trochę ciepełka :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj - Alicjo cóż  ja  mogę dodać wiersz ładnie chwalony - a rymy 

twoje zawsze mnie zawstydzają - moje  jakoś mi nie bardzo wychodzą.

Lecz   jak mówią - czas uczy - może też kiedyś zacznę rymować.

Twoje haftowanie słowem - słodkie.

Takie bardzo bajkowe dorosłe.

 

                                                                                                           Słoneczka życzę 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

  Waldemarze, a ja na przykład bardzo bym chciała nauczyć się pięknie malować obrazy.

I co? Nie nauczę się do końca mojego świata :(

  Niby wiem jak użyć pędzla i farb, potem jeszcze można byłoby sprzedać (nie to co wiersze, poeci są biedni i nie mają na kwiaty dla dziewczyny)

 

Zresztą "Nie od razu Kraków zbudowano"

Dziękuję za odwiedziny  :)

Udostępnij ten post


Link to postu

@Marcin_Krzysica

Witaj Marcinie,

dziękuję za wierszowany komentarz :)

 

Tak sobie myślę, że chyba za bardzo Ci nie dokuczyłam, przynajmniej nie miałam takiego zamiaru.

 

  Zbigniew chce się  więcej dowiedzieć, nauczyć i ja mu wierzę. Mnie samej także wciąż zależy na zdobywaniu wiedzy, więc to rozumiem.

Ale jeśli Ty uważasz, że wiersz dostatecznie wiele, proszę daj znać, da się załatwić.

 

Dobrej nocki Życzę :)

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

@Marcin_Krzysica

Kiedy Zbigniewowi właśnie na tym zależy.

Zbigniewie, ratunku! Czujesz się nagi?

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Myśli Marcina są sympatyczne, a więc on też jest sympatyczny.

Tak odbieram jego teksty.

Myślę bardzo podobnie jak on.

 

Lecz, są dwie zasadnicze grupy ludzi piszących wiersze:

 - w muzyce i poezji jest matematyka, a więc potrzebna jest linijka i cyrkiel.

 - poezja (współczesna) to horyzont nieograniczony;

   formy i normy nie mogą krępować swobody wypowiedzi;

 - dla mnie arcymistrzem jest ten, kto połączy, jedno i drugie.

 

Dziękuję obojgu

 

Zbigniew

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Nie mam czasu na komentowanie, ale super

Dnia 20.04.2017 o 0:25 AM, Alicja_Wysocka napisał:

nie powiem ci między wierszami
nie zdążę są jakby zbyt krótkie
oczami pod drzwi odprowadzasz
tam właśnie zawsze się gubię

 

nie powiem ci nigdy wierszami
bo księżyc wciąż świeci za jasno
i gdybyś tak spojrzał mi w oczy
to łatwo mógłbyś odgadnąć

 

nie powiem nic poza wierszami
choć cisną się więzach zbolałych
mam usta rzeźbione w kamieniu
a na nich wiersz haftowany

 

2008

 

a może coś powiesz wierszami

są krótkie lecz treści głębokie

oczami to możesz mnie zranić

powieki - zasłoną u okien

 

a jednak coś powiesz wierszami

i głos nie ugrzęźnie ci gardle

bo serce nie jest jak granit

a myśli już dawno odgadłem

 

lecz może nie już mów wierszami

a gestom pozwólmy wziąć górę

wyszeptam najczulej wers znany

i zamknę w ramionach przytulę

:))

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Ech, Marcinie...

Jak Ty musiałeś cierpieć w szkole na polskim,

skoro masz taką awersję do "lirycznej pornografii" ;)

Wiersz urodziwy, owszem,

ale trzeba umieć analizować, żeby pisać ładnie ;)

Pisanie wierszy to ciężka robota ;)

Także uważam odrobina wiedzy warsztatowej,

która się tu pojawiła, nikomu nie zaszkodzi ;)

Sama może skorzystam :)

Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu

 

@Deonix_

Dorzucę coś od siebie.

Alicja posiada dużą wiedzę na temat wierszy rymowanych.

Jej wiersze są dopracowane technicznie i merytorycznie,

dlatego czytamy je z wielką przyjemnością.

Poza tym Alicja jest cennym źródłem informacji i każdemu stara się pomóc,

każdemu, kto chce skorzystać z jej wiedzy. 

3 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

@Marlett

@Deonix_

Ojej, dziękuję dziewczyny, staram się na miarę swoich możliwości, wciąż chciałabym wiedzieć więcej

Zawsze można nauczyć się czegoś nowego, od Was także.

Będzie mi bardzo miło jak też podzielicie się się ze mną tym co wiecie. Serduszko dla Was :)

 

61.gif

Edytowano przez Alicja_Wysocka
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

@Marcin_Krzysica

A Ty bratku, jesteś zdolny, czujesz poezję, tylko Ci się nie chce popracować, chcesz tak szybko pisać jak myślisz.

Ok. Zapisz, popatrz, pomyśl, popraw,

 

Słonka :).

Udostępnij ten post


Link to postu

Jacek_Sucowicz

O tak Jacku, nie było trudne, bo oparłeś się troszkę

na moim wierszu. Dziękuję za wiersz,

Włożyłeś do niego kawałek serca.

Czasem do wiersza można dodać tej przyprawy, zawsze lepiej smakuje.

Wiem, że o uczuciach nie każdy potrafi, to nie jest proste, bo to trochę jak striptiz publiczny.

 

Ale wiesz, malarz może namalować akt z pamięci.

 

 

Miłego popołudnia :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu

@Zbigniew_Rułkowski

a żebyś wiedział, że poezja rymowana ma wspólne mianowniki z matematyką i muzyką.

Nuty jak sylaby trzeba liczyć, całe na cztery, półnutki na dwa, ćwierć, itp.

Jak nie policzysz, nie  wytupiesz rytmu, nie zagra, nie popłynie melodia.

 

Pozdrawiam :)

77.gif

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez vorwaerts-blicken
      rozdwojone serce szuka
      jednej twarzy
      zatraconej daleko na
      wichrowym 
      polu 
       
      po omacku
      wędrują stopy i
      kaleczą się o strzępy rozmiękłych
      cieni jaźni 
       
      wody
      nie można już
      poskładać
      złączyć więzem zagarnia więc 
      serce
      świeżo rozedrgane
      kurz i lato wspomnień
      do pustego
      samowaru
    • Przez vorwaerts-blicken
      rozbrzmiewa kołysanka
      węchu w
      słonecznikowych sklepieniach pałacu
      którego wejścia strzegą
      motyle uszy 
      kiedy ja nie słyszę
      one pachną
      za czworo
       
      droga jest chroniona
      piedestałem wspomnień które w
      kagańcu 
      podsłuchują
      zmysły cudzych wrogów
       
      bronią moich okien
      plastry pszczelich uczuć
      zalepiają szczelnie
      warstwy
      wyć bojowych tymi
      kłami fosfo-
      ryzującym okiem
      obaliłam ciebie zaszczepiłam
      rozum na przekocie
      wiosny
    • Przez vorwaerts-blicken

      Oczami napuchniętymi
      od taniego kremu usypiam
      na powiekach
      malinowe dusze minionych
      żelaznych czy kamiennych
      epok.
      Zebrałam w tych cieniach wojny,
      rewolucje i powstania, są w nich królowie
      i zdrajcy, szewcy i piekarze. Czasami,
      gdy nie chcę patrzeć, oni maszerują
      maszerują
      w dół
      policzka. Wyprowadzam na spacer
      na wydłużonej smyczy troski
      poprzednich pokoleń – one merdają ogonem.
      Bo wolę otaczać się pyłem, ruiną i zaduchem
      niż czuć swąd
      tępych twarzy płonących na ulicach.
       
       


    • Przez vorwaerts-blicken

      I.   Patrzysz na mnie zawsze, gdy odwracasz wzrok od nieba. Chciałeś lecieć, ale spadłeś
      W tę bezkresną toń.
      Kim byłam, by spytać
      Czy los zmylił drogę skazując
      Na śmierć zapomniane struny.
      Ta historia
      Miała być szarością. Migoczącym szeptem trzepoczących rzęs, bezcielesną szarfą
      Wspólnego szczęścia.
      To miała być
      Historia miłości Diabła i Archanioła wbrew
      Sobie wbrew
      Słońcu wbrew
      Śpiącemu Bogu.
      Gdy Bóg śpi znikają
      Upiory i
      Rodzi się spokój w czasie wojny.
      Kochany,
      Czy miałeś eliksir
      Gotowy uśpić świat cały by słyszeć tylko
      Mój krzyk spośród pierza?
       
       
      II. Odbierając mi honor odebrali
      Skrzydła
      Wyrywając z żeber prawdę i nadzieję.
      Kto
      Wyrwał.
      On wyrwał zrzucił strącił
      Niżej
      Niż na ziemię.
      Połamane dłonie
      Nie mogły złapać tchu
      Gorące wyziewy kłamstwem mchem
      Pokrywały płuca.
      Nie poznawałam
      Swojej twarzy
      Swoich nóg
      Zapomnianych pielgrzymów
      Kim jestem jak trafię
      Z powrotem na szczyt?
      Otworzyłam oczy na widok końca Nieba
      Na widok końca kręgów, których wy nie znacie.
      Obwołali panią nie wyciągając ręki
      Zamiast pomocy słali
      Zardzewiałe słowa
      I ukłony
      Ukłony
      Po kres naszych czasów.
      Kim byli ci, ogniem i zniszczeniem
      Dotknięciem oczu
      Wypalali
      To, co zostało we mnie
      Mnie wydrążyli
      Zamknęli
      W osobnej celi
      Wewnątrz mnie
      Mnie
      Czy to wciąż ja?
       
      III.  Zapomniane wersety
      Zbrodniczych
      Pergaminów wyryte
      Na ciele nie przyniosły ukojenia.
      Tamtej nocy
      Czy dnia może miałam sen jeden
      Do dziś zapamiętany
      Oto lew złotogrzywy oglądał
      Pole bitwy
      Szedł,
      Lecz zranił łapę
      O stalowy cierń
      Zapłakał nad swoją
      Krwią
      I nieszczęściem świata,
      Które ściele łąki
      Żelazem i nocą.
      Nie zobaczył chwały
      Zwycięzcy
      Czy
      Łupów.
      Wrócił więc do groty,
      Porzucając smutek
      I ciągnął za sobą wstęgę
      Szkarłatnej
      Przestrogi
      I lwem był ten, co mnie zamordował
      I lwem ci ścielący się na drodze
      Ten jednak
      Nie płacze
      Nie wraca, lecz prze ciągle naprzód.
      Zostałam nagle sama
      Słysząc szum nienawiści i górnej
      Perswazji.
      Przebudzenie?
      Nie było go bo nie spałam śpiąc głęboko
      I z boku
      Na bok
      Przeszywałam na wylot
      Stare lęki i urazy.
       
      Gdzie znalazłam się dokładnie
      Nie widziałam
      Jak ślepota otula ściśle oczy tak i
      Mnie ogarnął
      Swąd mroku
      Co dzień oglądałam to, o czym marzy ścięta głowa
      Otoczona przez nic o ciężarze wszystkich skał mojego i waszego
      Świata.
      Filary cementu granitowe
      Ściany
      Tantalową niepewnością
      Szukają ofiary.
      Ogrodem zwiędłym i opadłym lękiem
      Ścieliłam przede mną wulkaniczne
      Wrota.
      Każde otwiera kolejne,
      Same wrota,
      Bez celu,
      Bez przedpokoju, gdzie strząsnąć bym mogła
      Utraconą przestrzeń.
      Zamknąć ją w puszce. O, głupia Pandoro,
      Gdzie byłabym ja, gdyby nie było ciebie?
      Nie wygnaliby, nie spostrzegli,
      Że skrzydła mam pawie.
      Że powinnam być skromna, a wołam jaskrawo
      Jaskrawo
      Źarniście
      De profundis
      De profundis
      De profundis clamare
      Bo na co mi oczy, gdy nie ma tu piękna?
      Ślepym są wszyscy tutaj,
      Na Górze,
      Na Dole ja jedna
      W i d z ę
      I cierpię stokrotnie.
       
      IV. Mogłabym nie
      Widzieć, ale i z otchłani usłyszeć
      Zdołałam twój głos
      Miodowy głos
      Wołałeś mnie pytałeś
      Gdzie jest moja dusza
      Czy wciąż skrzydła rozkładam,
      Choć nie stało słońca?
      Oddać chciałam ci wtedy
      Najpiękniejszą serenadę
      Z trzewiów grzeszników utkać diabelską harfę,
      Która dałaby serce tym,
      Co ukradli je światu
      Co rządzą
      I sądzą
      Nie błądzą, choć ganią.
      Nie było jednak liny
      Gotowej połączyć
      Zło z dobrem
      My zawsze osobno
      Choć dążymy nieustannie do tej jedności przeklętej u powiewu zmierzchu.
       
      Ja wiem
      Że zewrę świat kiedyś w jeden płaski dysk
      A podeprę go zemstą
      I zniszczę wszystkich każdego
      Na mojej drodze i obok niej
      I na obrzeżach mojej
      Świadomości,
      Że stanąłeś mi, człowieku,
      Na drodze do mojej miłości. 

    • Przez Alicja_Wysocka

      spójrz księżyc co noc sobie wschodzi
      nikomu się jeszcze nie znudził
      srebrzone korale z zachwytów
      poecie na oczy nawłóczył
       
      więc wieczór i noc nawet całą
      przewieszał je kartce papieru
      czarownie miłośnie bo dla niej
      misterniej  nawlekać już nie mógł
       
      aż zbudził się dzień lawendowy
      zbyt długo z księżycem wzdychali
      i popiół pozostał na biurku
      bo wiersz się ze wstydu sam spalił
  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych