Izabella_Sendor

Epidemia (wersja poprawiona)

10 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

Potworna Nudziara
zabija przez kalkę
i  wpycha solistów z powrotem do chóru.
Tak już jest, że Śmierć dokonuje 
innych wyborów niż życie.

 

Lecz to nie jest dobra gospodyni
imprez zbiorowych.
Podaje plastikowe sztućce
i puszcza zbyt szybką muzykę.

 

Tak naprawdę ma duszę samotnika i wie,
że z licznym gronem
bardziej do twarzy życiu.

 

Gdy wygasa,
soliści mają sporo czasu,
by nieznośnie pojedynczo
się odradzać.
 

Edytowano przez Izabella_Sendor
3 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy okazji witam wszystkich po latach...Chyba 10 dobrych latach:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj - muszę się skupić i odnaleźć cię w pamięci

Powroty są urokliwe...

A wiersz zatrzymuje - podoba mi się takie pisanie o czymś

co prędzej czy później musi zaboleć.

Nie dobra   gospodyni - uśmiecham się ...

Jeszcze raz witam i życzę miłych wrażeń.

                                                                                 

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odwiedziny. Nie było mnie tu naprawdę bardzo dawno, więc nic dziwnego,  że Pan nie kojarzy. Miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam,

ładny, mocny wiersz ;)

Trzeba przeczytać kilka razy,

by odnaleźć sens ;)

 

Podaje plastikowe sztućce
i puszcza zbyt szybką muzykę. -
piękna metafora ;)

 

Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ujmuje mnie w tym wierszu jakiś rodzaj "łagodnej filozofii", omawianie ślepych sił natury poprzez nadawanie im cech ludzkich, co je w jakiś sposób obłaskawia, stwarza pole do pogodzenia się. Coś takiego mi się przebija, choć sam tekst "nie zna litości".

Duży plusik oczywiście :)

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki,  miło się czyta krzepiące słowa po sześciu godzinach męczącej trasy. Darz bór!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiersz otwarty i zamknięty słowem "soliści". Ciekawe.

 I to naprężenie między "zabija" i "odradzać". Ciekawe. 

Cóż, takie wiersze nigdy nie mogą być łatwe w odbiorze, ani tym bardziej do napisania.

Gratuluję.

Edytowano przez Marek_Bazyli
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się