10 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

 

byłam przekonana, pewno szybko przejdzie
fantazja ułańska, że się zauroczył
lecz nie odstępuje i łasi po psiemu
aż szklą się przecudnie przy nim moje oczy

 

powiadają ludzie, że serce nie sługa
stało się i basta, ukochałam smutek
chyba się zżyliśmy, gdy go dłużej nie ma
piórem sobie żłobię niczym rylcem, duszę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Alicja_Wysocka
2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Alicjo,

 

Wiersz, jak ulał pasuje do Twojego awatara :)

Lirycznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zamrugam się na amen, dzięki Marlett :)

Buszuję po forum, pewno zaraz coś nabroję :P

 

 

 

6.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Alicjo Mistrzynio Natchniona

-chyba coś zauważyłem,

a w nadziei, że nie wyrywam się

przed szereg;

Powiedzmy, cichuteńko analizuję

słowo z czwartego wersu >potem<.

Czy znaczenie tego słowa koresponduje

z wilgocią w oczach, czy okolicznikiem czasu?

Wpada mi do mojego czerepa słowo >rosa<

cyt.

aż szklą się przecudnie rosą moje oczy"

ps.

Twoje wiersze grają w mojej duszy

Najlepszego

Zbigniew R.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zbigniewie, potem, później (potem nie jest rzeczownikiem, nikomu na świecie chyba oczy brzydko nie pachną i wątpię żeby ktoś tak sobie skojarzył)

 

 Dziękuję za podpowiedź, wnikliwą analizę, pomyślę jeszcze, poczekam, kto wie...

 

Serdeczności :).

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miła Alicjo - ukochać smutek jakie to wzniosłe i szczere zarazem.

A tyle ładnego w około - jest w czym się zakochać .

A tu proszę ktoś się zakochał inaczej - smutno...

Podoba mi się.

                                                                                             Miłego ci życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Waldemarze,

Ty wiesz, że wierszem można kłamać, byle do rymu było.

Także miłego i dziękuję  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

...I taka jest wierszy przyczyna 

pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

Ładny wiersz. 

Czy można coś poprawić? A po co?

P.S.

Z "potem" to prawda. Czasowniki lubią dopełnienia, więc dlaczego "szklą się" nie ma wskazywać na jakąś ciecz, choćby pot? Później odbiorca zaczyna się zastanawiać: dlaczego łzy nazwała potem? Oczy się pocą? To możliwe. I zaczynają wracać moje doświadczenia związane z potem. Wysiłek marszu pod górą, biegi długodystansowe z młodych lat, praca na działce, wchodzenie po schodach - wysiłek, czasem wręcz cierpienie. Cierpienie fizyczne. Połączenie uczucia z fizycznym cierpieniem? Tym bardziej, że robisz to trochę niżej mówiąc o żłobieniu rylcem duszy (tylko wyrzucić niczym: rylcem pióra żłobię duszę) - do krwi? Pot-krew! - a przecież mówimy o uczuciach. Ale tak też można napisać. To jest jakiś pomysł, chociaż na inny wiersz. Moim zdaniem jest to nawet całkiem interesujące ujęcie. Pytanie tylko pozostaje jedno, zawsze jedno i to samo: jak to napisać :). 

Ale wydaje mi się, że w tej części wiersza nie miałaś na myśli łez, tylko błysk w oczach spowodowany czymś zupełnie innym. Może te oczka się rumienią? :) A może figlują. 

Tak więc sprawa "potem" nie jest do końca oczywista. Odbiór wiersza nie zależy od mojej fantazji, ale od tego jak poprowadzisz moją myśl (o ile myśleć potrafię :) ). Trzeba być bardzo precyzyjnym. 

 

Edytowano przez Marek_Bazyli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marku, zmieniłam :)

Przekonaliście mnie. Dziękuję i pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Alicja_Wysocka
      można pisać atramentem
      kiedy na dnie fusy
      lepkość skleja pióro z kartką
      myśl na wióry kruszy

      jakimś cudem skapnął pomysł
      trzeba się rozwodzić
      odparuje bzdura z czasem
      no i o to chodzi

      papier krwawi na błękitno
      łypiąc wiecznym głodem
      sens rozcieńczę nie nastarczam
      stadium nałogowe

      jakiś tytuł niechby został
      albo chociaż puenta
      strasznie mokro chlipie chlapie
      nikt nie zapamięta
    • Przez Alicja_Wysocka
      już sobie radzić nie mogę
      i czymś pożytecznym zająć
      wszędzie coś ćwierka czy śpiewa
      no we łbie się poczochrało

      na oko niby układna
      grzecznie sąsiadom się kłaniam
      a co pomyślę to fiołki
      i znowu mi wiersz zbaraniał

      toż kołtun jak kopa siana
      jak się pod puentę zapadnę
      dowiesz się o czym to chciałam
      no powiedz bo wiem że zgadniesz
    • Przez Alicja_Wysocka
      mam nowy koncept a propos wierszy
      kapryśną wenę na pysk wywalę
      zakładam biznes znaczy hodowlę
      jest duży popyt na wiersze z jajem
      dla malkontentów produkt uboczny
      drapnie się czasem i wiersz z pazurem
      konkurent nie śpi muszę być pierwsza
      puenty nie zdążę lecę po kurę
    • Przez Alicja_Wysocka
      widać za mało tęskniłam wierszem,
      bez przekonania czy małowiernie
      optymistyczne klomby w marzenia,
      dopełniaczowe niecierpki cierpień

      co tam u ciebie, ta sama bieda?
      ciągle za mało do powiedzenia,
      te same meble ze stanowczości
      albo uporu, nie lubię, sprzedaj

      mówiłeś, ludzie nie chcą dziś prawdy
      przecież kłamałam przez całe życie
      za co ta kara, czyżbyś uwierzył
      w słowa motyle, w ćmy jasnolice?

      a ja wciąż sklejam potworki z myśli
      zlepiam bezsensy bez rąk i nóżek
      mija godzina, kilka miesięcy
      pięć lat minęło, więc gdzie są róże?
    • Przez Alicja_Wysocka
      gdy jestem czysta nieskalanie
      cierpliwie czekam na twój zapał
      nikt większej ulgi nie przynosi
      jak ten co lubi piórem drapać

      taka gładziutka wywdzięczona
      lecz nie za ostro jednak drę się
      czekam aż wierszem się wpasujesz
      pokryjesz myślą i uwieziesz

      no i nic z tego nie przyszedłeś
      wyrolowana i wymięta
      tęskniłam wiernie któż mnie taką
      nagą bez treści zapamięta

  • Ostatnio komentowane