• Ogłoszenia

    • Mateusz

      Konkurs poetycki   04/30/2017

      Zapraszamy do udziału w konkursie poetyckim: http://poezja.org/utwor/156891-konkurs-poetycki-na-pomoc-gin%C4%85cej-mi%C5%82o%C5%9Bci/
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Mithotyn

...Gabriela Cabaj

6 postów w tym temacie

natrafiłem na taką wiadomość:

[quote]12 grudnia 2016, poniedziałek ( Nie żyje )
Gabriela Cabaj
Nie wiem, co powiedzieć;
tak czy inaczej, zostawiam wiadomość



...czy ktoś może temu zaprzeczyć lub potwierdzić?
:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Niestety ale to Nasza Portalowa Gabrysia .
Wyrazy współczucia dla Rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
[youtube]FJqG5RV5tsc[/youtube]


[quote]...Zgrzebny Kobierzec

w nowych czasach urośniemy pod sufit
z nogą na nodze pokiwamy się wyrozumiale zaczniemy
palić a może żyć

wszystkie owoce okażą się drogą i nikt
będzie znaczył dokładnie tyle samo co ryb w morzach
jagód w lasach czy łez za powiekami modlitw

nic
to tylko my - jak imiona z otwartych dłoni
i klucze do przyszłych słów


Udostępnij ten post


Link to postu
Prawda, to Nasza Portalowa Gabrysia
Jeszcze w czerwcu publikowała na orgu.
Odeszła 12 grudnia br wieczorem po krótkiej ale ciężkiej chorobie.

"zgaszę oczy by nie dojrzewał w nich smutek
żeby go pokonać trzeba żyć z jedna łzą za dużo"

Nie zapominajmy o naszych poetach...byli przecież z nami :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Nic więcej oprócz tych kilku słów:


Przytul się tam, gdzie teraz jesteś, spokojnie,
do każdego kawałka lepszego błękitu.
Nie zerkaj w dół, bo nie warto…


Udostępnij ten post


Link to postu
@Marlett

:(


Gabrysia Cabaj
Odejście


Za szklaną ścianą Olbrzym -
śpiący Pasikonik, który udaje
Prawdę.
A tu drzewo sypie się mgłą;
człowiek, by odzyskać cień
odręczną kreską
zmierza w stronę Słońca,


gdy tam ktoś zwyczajnie umiera -
ciało i dusza: te dwa
konary chylące się poza miedzę. Ostatnie
chwile ciemniejącego odbicia.
Cięcie.
Masa upadłościowa:
drzewość, kwietność, trawość - wszystkie
przemijają; czasem stoją
w gardle.
Poranna zieloność pnie się do światła.
Potem noc przykryje wielką
łapą,
aż chce się zawyć,
bo niczego nie sposób zatrzymać
ani na sekundę.



Pomyśl:
już dzisiaj idzie w nas pogrzeb
z ceremoniałem zamkniętego
wieka. Szybkim krokiem. Na czarno.
Zwężonym światłem bramy przełknie
cmentarne kwiaty.
Później z brzuchem pełnym gliny
powoli rozejdzie się -
po kościach,



niech więc pęka naczynko w oku,
jak żywa róża.



Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

  • Wiersze znanych