Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Sebastian_Budny

Przebiśniegi

0 postów w tym temacie

Koniec zimy, początek symfonicznej lawiny,
Śnieżnobiałe przebiśniegi pośród miejskiej gliny,
Pękają mroźne szyby, powstaje kwiat żywy,
Bumerang wspomnień wraca z wilgotnej kotliny,

Wiosenne wiatry zwiały zimnokrwiste huragany,
Mgliste Tatry, złotym spojrzeniem barwią oceany,
Chwilowo wygląda to, jak wpadł Potter Harry,
I pozamieniał białe dary, na suchy kamyk,
Czuje w sobie przyprawę Carry, ciepłą, ostrawą,
A twarz szarą, ozdobił dzienny księżyc flarą,
Przebiśniegi przypominają, nosze radości miano,
Ale idąc drugą dekadą, tracę z nią dialog,
One to te z kwiatów w których jest burza bogów,
Spokój, diament, popiół, wiosna i niematerialne opium,
Zapraszam do widoku, krystalicznego potoku,
Przez chwile puch przesłonił ogień smoków,
Patrzę na nie i widzę ślady tamtych snów,
Słucham ich i czuje jak wraca wulkaniczny duch,
Ten co dał szczęście i choć teraz to nie to samo,
Przyjmuje pochodnie skonstruowaną, wiatry się palą.

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

  • Wiersze znanych