Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'poezja współczesna'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Poezja współczesna
    • Dział dla wprawnych poetów
  • Wiersze debiutanckie - bez limitu
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
    • Haiku
    • Limeryki
    • Wiersze gotowe
    • Palindromy
    • Fraszki
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
  • Proza
    • Proza - dział dla początkujących
    • Proza - dział dla wprawnych pisarzy
    • Warsztat dla prozy (limit 6h)
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Znaleziono 5 wyników

  1. twoja poezja mnie nastraja u wrót tajemni żyć mi przyszło, kiedy posłyszę jej kamerton tak nagle się rozjaśnia wszystko gdy nuty w słowa pooprawiasz nie mogą w miejscu mnie utrzymać, więc kobrą wznoszę się ku górze szamańskie sztuki znasz, zaklinacz całego świata roztęsknienia znowu żeś miły naprzynosił czemu za każdym razem mówię, że mi za mało, że nie dosyć
  2. nie powiem ci między wierszami nie zdążę są jakby zbyt krótkie oczami pod drzwi odprowadzasz tam właśnie zawsze się gubię nie powiem ci nigdy wierszami bo księżyc wciąż świeci za jasno i gdybyś tak spojrzał mi w oczy to łatwo mógłbyś odgadnąć nie powiem nic poza wierszami choć cisną się więzach zbolałych mam usta rzeźbione w kamieniu a na nich wiersz haftowany 2008
  3. wierzbo siostro moja, czemu tak się słaniasz włosy potargane od niepamiętania może to ze smutku, a może od wiatru któż cię zaklął w smętek, kto ci dolę zatruł, poprzyginał garby żeby mozół zmieścić kazał krzywo rosnąć, jak podle się zemścił zawsze na mnie czekasz, nigdy się nie spieszysz ramionami sięgasz do wodnych ościeży przesiąkłam od żalu reumatycznej chłosty, spróbuj ból ukoić, kochającej siostry
  4. na stryszku mieszkam u wyobraźni mam cudny widok na miałkie życie w sąsiedztwie nieba promienie słońca wdziewają smugom ćmy skrzydłolice tutaj rozwieszam na pajęczynach wizje co snują się jak przybłędy i strzępy szeptów z przyślepych kątów w omszałych flaszach zamykam cienkich cóż chyba radzę sobie jak umiem czas się rozpłata cicho na dwoje codziennie miejsca więcej mam jakby i w zakamarkach coraz przestronniej
  5. byłam przekonana, pewno szybko przejdzie fantazja ułańska, że się zauroczył lecz nie odstępuje i łasi po psiemu aż szklą się przecudnie przy nim moje oczy powiadają ludzie, że serce nie sługa stało się i basta, ukochałam smutek chyba się zżyliśmy, gdy go dłużej nie ma piórem sobie żłobię niczym rylcem, duszę