• Ogłoszenia

    • Mateusz

      Konkurs poetycki   04/30/2017

      Zapraszamy do udziału w konkursie poetyckim: http://poezja.org/utwor/156891-konkurs-poetycki-na-pomoc-gin%C4%85cej-mi%C5%82o%C5%9Bci/

maria_bard

Wprawni poeci
  • Zawartość

    1,630
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O maria_bard

  1. @Krzysztof_Kurc Witam Cię serdecznie, Krzyśku. W żadnym przypadku się nie gniewam! Ale Twoje zaintrygowanie dało mi coś do myślenia...;-) Tylko, że jest jak zwykle - Ty idziesz ku zespoleniu w spójny prostokąt, a mnie rozstrzeliwują się myśli i wersy. Nie zmienię, daruj, chociaż rozumiem Twoje czytanie. Dla mnie - zbyt twarde. Ten mój tekścik miał być właśnie rozstrzelony, niespokojny, dlatego bardziej emocjonalny, bez sztywnej reguły. Uściski. Pozdrawiam M.:-)
  2. jeszcze byłam nocna nieprzebudzona oślepiona w bezsenności drganiem gwiazd a ty już byłeś nade mną słyszałam oddech z wszechnocy najczulszy głaskałam twoje dłonie delikatnością piszące na wielokolorowych bańkach mydlanych niestety baloniki odleciały już bez nas schłodzone pustocią gorąc niezbywalnie podzieliła się na pół i teraz tak mi żal
  3. @Bronisław_Muszyński Żałuję bardzo, że nikt nie znalazł odrobiny chęci na rozmowy o Młynarskim. e.
  4. @Bronisław_Muszyński Dziękuję Bronku za to, co napisałeś... Jest teraz do kupienia wybór tekstów Wojciecha Młynarskiego zatytułowany: "Od oddechu do oddechu". Polecam wszystkim. Znaleźć tam można wiele najważniejszych tekstów, choć na pewno nie wszystkie. Poza tym polecam wizytę w jednym z warszawskich teatrów, gdzie można poczuć, że myśl i emocja nie są osamotnione. Warto! To Młynarski śpiewany, ale i mówiony przez Fronczewskiego. A Publiczność ...no, cóż trzeba tam być:-)
  5. Tak mówi Wieszcz. I tego się chwytam z nadzieją. Cytuję: Przez kolejne grudnie, maje Człowiek goni jak szalony A za nami pozostaje Sto okazji przegapionych Ktoś wytyka nam co chwilę W mróz czy w upał, w zimie, w lecie Szans nie dostrzeżonych tyle I ktoś rację ma, lecz przecież Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną Jeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie Jeszcze nie, długo nie Więc nie martwmy się, bo w końcu Nie nam jednym się nie klei Ważne, by choć raz w miesiącu Mieć dyktando u nadziei Żeby w serca kajeciku Po literkach zanotować I powtarzać sobie cicho Takie prościuteńkie słowa Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy Jeszcze się spełnią nasze piękne dni, marzenia plany Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa Jeszcze sól będzie mądra a oliwa sprawiedliwa Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie Jeszcze nie, długo nie Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle Jeszcze nie, długo nie!
  6. @nAzGuL22 Mithotyn zawsze oszczędny w słowie :-). A ja pozwolę sobie na rozrzutność: To świetny wiersz, z emocjami, znakomity literacko (co by to znaczyć nie miało...) Udane tzw. przerzutnie (okropne słowo, ale chyba dobrze je użyłam). Jestem nim za....żeby nie było, że przesadzam, stąd wielokropek:-) Gratuluję. E.
  7. @Basia_Malic To, Basiu, nie są tylko klimaty dawnych lat. Teraz też tak wyglądają małe miasteczka czy wioski. Żyją w nich tacy sami ludzie z podobnymi problemami, jak kiedyś. Może na tym polega urok tych miejsc...? Dzięki za wizytę. pozdrawiam. E.
  8. Zaczęłaś bardzo obiecująco. Tak rozpoczynają się baśnie. Toteż czekałam, o czym opowiesz dalej. Jestem nad wyraz ciekawa tej dzielnicy Krakowa, obecnie bardzo modnej. Tworzy się tam w jakimś sensie skansen komuny. Przyjeżdżają turyści i dobrze:-). Niech młodzi patrzą, a starsi powspominają. Ale Ty zakończyłaś tę opowieść w najbardziej ciekawym momencie. Jak o smoku wawelskim, który nie zdążył zjeść owieczki! :-) Szczególnie, że najpierw była rzeczka, potem okazało się, że tuż obok jednak płynie Wisła. Blok z płyty powstał i stoi. I co? Jestem bardzo ciekawa, jak teraz wygląda ten kawałek Krakowa. Szczególnie ujęty w wersy poezji. Napisz ciąg dalszy, proszę.:-) Pozdrawiam. E.
  9. w małym miasteczku na ulicy przy krawężniku leżą dwa grosze obok kilka zdrapek z loterii fantowej miejski zamiatacz sprzedałby miotłę i pomarańczowe wdzianko za kilka śladów opon buicka zakochana ekspedientka szuka pokoju bez zobowiązań z pelargonią w oknie pani w pocztowym okienku zmieni kształt nosa i warg dzięki jednemu ze sponsorów tylko on spaceruje po rynku w podartym kaftanie z tomem wierszy bez myśli o rewolucji szuka pomalowanej na niebiesko ławki pod gazową latarnią znad chmur niekoniecznie każdego dnia spogląda ten który coś może
  10. A ja, grzecznie, jak przystało na konwersację z Sopocianinem ( jak to będzie w pluralis maiestatis?) piszę Pan lub Ty. Ale wiem, nie zasługuję może na tak wytworną formę ;-). Otóż wiem, co znaczy wyraz sopot. Natomiast rzeka Sopot, jako żywo, nie płynie w Sopocie. Pozdrawiam Sopocianina (jako wyjątek od reguły) cała w lansadach. Elżbieta.
  11. @Stefan_Rewiński Bardzo się cieszę. Szczególnie ze słówka "znowu":-))). Pozdrowienia. E.
  12. Cieszę się, że spodobał Ci się mój tekścik wakacyjno-wspomnieniowy. Jedna uwaga - to, że jesteś sopocianinem [tak przy okazji - nazwy mieszkańców miejscowości piszemy małą literką:-))) ] nie musi oznaczać, że rzeka Sopot płynie tuż obok Twojego domu:-))) Bo nie płynie, niestety:-( Pozdrawiam skromnie. E.
  13. Ty masz, J.E.S. jakiś kłopot z kobietami, czy co? Co tu ma do rzeczy moja płeć??? Obrażasz mnie swoją odpowiedzią zabarwioną pobłażaniem. Jeżeli chcesz, mogę w każdej chwili odpowiedzieć Ci w tym samym tonie, ale nie chcę. Póki co.... A poezja niech się broni.
  14. Krzychu, nie kokietuj! Dobrze wiesz, że bliżej Hamerni:-) To jest czarodziejskie miejsce. Całuski. E.
  15. @Jerzy_Edmund_Sobczak Panie J.E.S. Z całą sympatią dla Pana i Pańskich tekstów - czytając ten mam wrażenie przesytu. Tak zwane dopełniaczówki rozrosły się nad wyraz. Jestem zwolenniczką starej, dobrej zasady: dobra sztuka ceni zwięzłość. Przyozdobił Pan barokowo przekaz gubiąc jego sens. Krótko mówiąc - przegadane. I proszę nie pouczać czytelnika, ani go nie deprecjonować. Jak ktoś mówi, że coś jest nie tak, to może warto wziąć to pod uwagę;-). Niech żyje skromność! Pozdrawiam. E.