Irena_Zborowska

Wprawni poeci
  • Zawartość

    111
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Ostatnio na profilu byli

488 wyświetleń profilu
  1. Miło, że pamiętasz mój poprzedni nick, pod którym tutaj publikowałam. Dziękuję za odwiedziny :)
  2. Koncepcja wiersza zatacza koło, więc wybaczam wyliczankę, która była potrzebna...aby koło zamknąć.
  3. Ot, refleksja...obserwacja. Za mało tu poezji.
  4. Mithotyn, fajnie, że przeczytałeś i zostawiłeś ślad słowem, bo Twoje słowo jest cenne.
  5. Czytaczu, nim coś się napisze należy upewnić się, że język jest podłączony do mózgu. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych została ogłoszona 4 lipca 1776 w Filadelfii. Czy to ma się jakoś do Lwowa 1941 roku ? Wyobraźnię mam bujną ale tego sobie wyobrazić nie potrafię :) ...pisze czytacz...znaczy to, że tylko Tobie się wydaje, że masz bujną wyobraźnię. ja _bolek - tak, poniekąd masz rację, te "glapy" znaczyły długo jeszcze miejsce kaźni, swoją obecnością w pamięci tych, którzy ocaleli.
  6. Widzę, że się nie rozumiemy. Nie chodzi mi o treść, w swojej istocie jest prosta jak obsługa cepa...tylko o podkreślenie / za czym tęskni/ mgła- w rodzaju żeńskim / z....kiedy istotą są momenty / rodzaj męski/ do których peel ma słabość. Bywa...ja chyba zbyt zawile to tłumaczę, dlatego nie ograniasz. Wersja Czytacza zdecydowanie klarowniejsza. Przy nanoszeniu poprawek / przez Autora/ obraz zamazuje się zupełnie.
  7. lampa dotyka ciepłem tylko szelest przewracanych stron kontestuje ciszę jestem we Lwowie pomiędzy młotem a kowadłem między bolszewikami ukraińcami żydami i niemcami cisza zatrzęsła powietrzem grzmot wystrzałów wszedł w nią jak w jedwab wzgórza wuleckie cmentarzem lwowskich profesorów a czarne glapy przytwierdzone do czapek długo znaczą miejsce kaźni ulica oplakatowana biało czarnymi klepsydrami co zrobię krok podnoszę z bruku kolejną niezawieszoną ulica umarła
  8. Ano :) wróci...tylko czy "słowikowa" będzie jeszcze podstawiała pod nos smaczne zupki...czy jej się wieczne czekanie na sk...onego słowika zechce czekać? Choć znam takie pary, żyją jak przysłowiowy pies z kotem... od srebrnych, po złote gody...a kiedy liczni goście zawołają "gorzko, gorzko..." to nie bardzo mają ochotę na pocałunek.............ale co przyjęcie z pompą, to z pompą. Samo życie JaDer :)
  9. Dziękuję za czytanie i komentarze. Pozdrawiam.
  10. JaDer...........i widzisz na co Ci przyszło?....ha...ha...ha...Komentarze ilustracją poziomu na tym portalu. Pozdrawiam.
  11. Nie cierpię takiej pseudo dydaktyki, ani to spojrzenie ironiczne, ani śmieszne, ani smutne. Inwersja goni inwersję, aby tylko na siłę się zrymowało, gramatyka też kuleje, dziwię się, że taki wytwór opublikował ktoś z mianem wprawny poeta.
  12. Propozycja Waldemara Talara jest trafna.
  13. pachniesz tak samo ale jesteś obcy rozmowami gołębi na parapecie zagłuszam pustkę wypełniam zielenią która wypływa ze mnie anektuje otoczenie pozytywami przeplatanymi słońcem wieczorne łzy traw już nie wywołują moich twój zapach nie czyni ze mnie ogara podążającego tropem by zawracać bo ktoś inny wdział aromat Gucciego wieczorem pijam koktajl z Korsakowem w ramiona wpada nam Szeherezada łagodząc muzyczną frazą wybaczenie bo wybaczam ci obcość choć wspólne łoże zionie rozpadliną może uda nam się jeszcze poznać na nowo