Skocz do zawartości

Dominika7

Użytkownicy
  • Zawartość

    63
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

11 Good

O Dominika7

Ostatnio na profilu byli

282 wyświetleń profilu
  1. Czucie nie jest atrybutem tylko pięknych dusz - ma je zwierzę, ma je człowiek; gdy nadepną ci na stopę, gdy uczucia zranią twoje, Gdy żywot szczęśliwy wiedziesz Czujesz przecież... O człowieki pozbawione synaps i nerwowych złącz, co ułomnie prowadzicie swego życia smutny los! Co deptają malusieńkich, pojedynczy słyszą ton, Znieczulica do drzwi puka i dotyka szarych rąk... Poczuj dawny powiew wiatru, oldschool'owe dęcie trąb; Uprzejmości źródło zatruł współczesności wartki prąd. Odretwienia żniwo zbiera nasz nadziei nowej miot - łypie ślepiem Lucyfera chociaż ma niewinny głos. Lojalności łańcuch napraw, przekuj serca ciężki dzwon! Niech się ostrzem wiary stanie, niech wartościom zwróci tron! Nim wybije baśni północ, nim w marmurze zaczną ryć... Tyś kowalem swego losu - niech się duszy pokój stanie, daj się swiatłu życia tlić!
  2. Gołębie

    Przecież nie chodziło tutaj o faktyczne dokarmianie gołębi :) Pozwólcie, że przypomnę, że moim pierwotnym zamiarem było ukazanie zobojętnienia i braku zrozumienia dla siebie nawzajem. Dopiero po kilku innych interpretacjach padło, że wiersz chyba lepiej by pasował do ludzi bezdomnych/ubogich. A to, czy ktoś dokarmia te fruwające czy te ludzkie gołębie lub czy czuje do nich litość to to już inna sprawa. Każdy ma inne podejście (oparte na własnych doświadczeniach) i pewnie też każdy znajdzie coś innego w tym wierszu :).
  3. Gołębie

    Spokojnie, nie poczułam się wyśmiana/ośmieszona. Mam dystans :) W sprawie metafor - chciałam nadać wierszowi nieco więcej realizmu. Chciałam, aby odbiorca czytając cały opis rzeczywiście widział gołębie: jak chodzą z nogi na nogę, kiwając tymi swoimi głowami, jeden ma sznurkiem splątane nóżki (być może przez wiele lat i przez to są zdeformowane), drugi ma nawet tą śmieszną skórkę chleba, zawieszoną na szyi, trzeci jest ogołocony z piórek, które zostały wyrwane przez inne ptaki lub wypadły z powodu niedożywienia/chorób; inne gołębie utykają, jeszcze inne zostają rozjechane przez samochody i zrównane z asfaltem. Obserwując je, dotarło do mnie, że można w nich dostrzec alegorię naszego własnego losu. Ot cała ich historia ;) Wydaje mi się, że i takie opisy mogą mieć swój urok.
  4. Gołębie

    Wiem, znam ten wiersz - wyrecytuję go nawet w środku nocy ;) Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że ten wiersz jest bardziej jak domowe dresy, a niżeli coś, co się dobrze prezentuje :D Będę próbować dalej. Choć tego wiersza pewnie nie będę już zbytnio zmieniać, o ile wcale. To trochę samolubne, ale lubię go właśnie takim :) Ma ten swój prosty charakter szarości, jak te gołębie i szare domowe i znoszone dresy.
  5. Gołębie

    Trafnie to ujęłaś. To między innymi starałam się przekazać. Wzorowałam się na gołębiach - małych, szarych istotach. Sposób ich traktowania odniosłam do każdego jednego człowieka, niewrażliwego na krzywdę i smutek swoich "braci" - równie ułomnych i niedoskonałych ( Luźnym puchem i krzywymi lotkami ), którzy potrzebują pomocy, a których przeganiamy, zostawiając ich samym sobie. Niektórzy jednak odnieśli ten wiersz do ludzi biednych i bezdomnych - i po czasie stwierdzam, że w tym kontekście chyba lepiej pasuje. Pod letnią oponą i zimową łaską - chciałam tutaj trochę odwzorować sytuację, w której gołębie giną pod kołami samochodów, a w zimie są zdane na łaskę osób dokarmiających. Niezależnie od pory roku są niezauważane, pomijane i niejednokrotnie giną/umierają. W stosunku do ludzi taka śmierć (spowodowana przez odrzucenie - "staranowanie" lub traktowanie z litością) niejednokrotnie będzie nie tylko fizyczna czy psychiczna, ale i społeczna. Tak przynajmniej starałam się to zobrazować. Może teraz za daleko wybiegam z interpretacją...Miałam wiele przemyśleń na ten temat. To jeden z tych całkiem pierwszych wierszy, jakie napisałam. Popracować nad formą? - starałam się tutaj nie wydziwiać i napisać tak prosto, jak się da. Chodzi o trafniejszy dobór słów, rozstrzelenie na zwrotki, czy może te duże litery?
  6. Elokwencja

    Podoba mi się sposób Twojej interpretacji. Elokwencja w tym znaczeniu również może być słownością. Jeśli chodzi o zgodność przekazu i interpretacji to pamiętajmy, że (jak podawano) nawet Szymborska oblała interpretację jej własnych wierszy.
  7. Elokwencja

    Nie gniewam się :) Szczerość, nawet jeśli nieco kłuje, jest znacznie lepsza od głaskania po głowie ;) Dlatego doceniam wszystkie uwagi.
  8. Elokwencja

    Dobrze, dziękuję wszystkim za komentarze.
  9. Elokwencja

    To, co się starałam przekazać to apel, nie tylko o powszechnie pojętą kulturę językową, ale i o czystość samego języka polskiego, który przejmuje wszystkie obcojęzyczne -izmy. Miałam tu na myśli również dbałość o kulturę, która kryje się pod językiem danego narodu, o szacunek dla tradycji. Zawarłam tam też grę językową: elokwencja - bycie słownym - nie w znaczeniu dotrzymywania obietnic, ale posiadania bogatego słownictwa, w znaczeniu dążenia do doskonałości, oczytania (Tak w dużym skrócie.) No i chyba kulą w płot...
  10. Elokwencja

    No właśnie tak mi się wydawało. I może miałam rację ;) Wydawało mi się :)
  11. Elokwencja

    Naprawdę nic nie widzicie? Żadnego przesłania? :(
  12. Elokwencja

    Wydaje mi się, że czasem w minimalnej ilości słów można zawrzeć maksimum treści.
  13. Elokwencja

    Myślę, że tak. Chyba nie ma żadnych ograniczeń (?)
  14. Elokwencja

    Elokwencja Bądźmy słowni my bądź my słow - ni s ł o w n i słow ni my
  15. Gęba

    Takie trochę "gąbrowiczowanie" i przez to wiersz (przynajmniej w moim odczuciu) nie wydaje sie do końca Twój.
×