Skocz do zawartości

Krzysztof_Kurc

Wprawni poeci
  • Zawartość

    3182
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral

O Krzysztof_Kurc

Ostatnio na profilu byli

422 wyświetleń profilu
  1. Jasper M. spotyka Benjamina B.

    Dziękuję za miły komentarz. Panowie występujący w tekście to tytułowi bohaterowie filmów. Pozdrawiam.
  2. pierwszy zagubiony w chmurach drugi w sobie postanawiają schować śmierć i starość przed dziećmi na poszukiwanie właściwej kryjówki wyruszają osobno piszą do siebie z każdego miejsca w którym zatrzymują się by usnąć listy zostawiane przez listonoszy na progach ich domów mają ruchome wnętrza przepełnione płynną sepią opisami kobiet oraz smakiem wódki i kawioru po latach podróżnicy tracą poczucie upływającego czasu korespondencja ustaje podczas ostatniego spotkania w połowie drogi dochodzą do wniosku ze śmierć i starość są mężatkami i mają ręce szorstkie od pracy kolibry obserwowane w locie rysują skrzydłami symbol nieskończoności oraz że żółtych baloników i profilu matki nie uda się ukryć w myszy chwilę później Jasper M. zobaczył na niebie powódź i poddał się jej prośbie a Benjamin B. przestał pamiętać o tym że kiedykolwiek rano zjadł śniadanie
  3. Mit

    Dziękuję za dobre słowo, pozdrawiam kkk
  4. tutaj zawieszone w szafie zmęczenie, starych ludzi parter, ojciec wiecznie zamknięty, ma swój pokój w myśli, zgodę na to, że pierwsze piętro zajęte przez córkę, matka nie zamieszkała tylko w sobie ma wspomnienia, wszystkie złe dni przypomina aniołom drugiego piętra, gdzie leżał żal po cieniach liści gorzkawy aromat, i można go znaleźć, jeszcze bóg mieszka w piwnicy, wszyscy chodzą mu po głowie
  5. Mit

    Moi bohaterowie zawsze są moim alter ego, już przyzwyczaiłem się do tego tak samo jak do mojego oniryzmu i somnambulizmu. Pozdrawiam ciepło. kkk
  6. Mit

    Jasper M. sennie żyje na obrzeżu burzy jej mistyczny początek przepadł gdzieś przy setnej błyskawicy kuliste wyładowania przestały być czymś niezwykłym a ich wielkość oraz mnogość stała się źródłem głośnej nadziei Jasper M. ślizga się na elektrycznej fali częściej z głową po słonecznej stronie granicy niż w chmurach pod ozonowym fioletem oczyszczony lekkością wody istnieje kiedy o nim piszę a może i jeszcze jedną chwilę dłużej
  7. Święto

    wypełniam sobą świątynię w dobrej wierze rozsadzam od środka to co ograniczam spojrzenie światowidów na cztery strony jeszcze tylko pozostało rozpalić ognisko i pójdziemy poszukać leszczynowych witek
  8. Błąd

    Jest w warsztacie bo nie jestem do niego przekonany. Coś w rytmie nie sztymuje.:) Pozdrawiam kkk
  9. Błąd

    z wołaniem w stronę bierną życie zmienia się przypadkiem każdego dnia ilością zmienną bez planu wieczorem i rankiem najpierw umierają ci przejęci każdym stanem skupienia wody kontrolą zmysłów i wyobraźni tak żeby świat nie stał się pusty
  10. pan na tej planecie, z zachwianym środkiem ciężkości w otoczce odartej ze smaku, w urojonym kolorycie wypatrzył błękit, i teraz ma komu przypisać prawo własności do błędów wódz uzbrojony w kanciasty hełm, ze starej gazety czerpie siłę, aby rozpocząć zagłuszanie rzeczywistości słowom nadaje inne brzmienie, zmienia w bezwartościowe, stare senniki
  11. fragmenty czułych sfer mnie nęcą

    @maria_bard Moje spojrzenie.... fragmenty czułych sfer mnie nęcą ja jeszcze nocna nieprzebudzona oślepiona a ty już byłeś nade mną słyszałam oddech z wszechnocy najczulszy głaskałam twoje dłonie delikatnością piszące na bańkach mydlanych z drganiem gwiazd gorąc niezbywalnie podzieliła się na pół i teraz tak mi żal ..........się nie gniewaj przypadkiem lub też nie przypadkiem. Tak czy inaczej coś mnie zaintrygowało. Pozdrawiam wiosennie kkk
  12. Śmierć wędrowna

    w dzień drzemię morzony monotonią drzew przy drogach we wspomnieniach niewiele się zmienia wciąż głównym motywem są marcowe skrzepy na kałużach wieczorem pogłębiam naturalny grymas ust czarną kreską w ostrym świetle pod cyrkowym namiotem przekarmiony bezlitosnym śmiechem rozstaję się z litością kiedy nocą zmęczona orkiestra zaczyna czyścić instrumenty kataryniarz przysypia z zatkanymi watą uszami próbuję uczyć jego nieustannie rozczarowane życiem małpy jak naostrzyć brzytwę na skórzanym pasku
  13. Wieczorny

    @wanesa_ciska Dziękuję i pozdrawiam z kąta.
  14. Roztocze

    @maria_bard Dobre, a to było bliżej Hamerni czy też Karczmiska, Hę? Pozdrawiam kkk
  15. Wieczorny

    bardzo rytmicznie zabieraj mnie do nieba piekła z ziemi przez powietrze wodę mów do mnie i zabieraj a pod schodami tam gdzie ciemniej powiedz mi jak senna jesteś przez dzień do zmierzchu niewyspana aż po krzywych kręgosłupów bolesną wspólnotę
×