prostak

Użytkownicy
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez prostak

  1. kawałek ziemi w spokojnym miejscu drewniany domek stylowo urządzony z gankiem od południowej strony żeby móc w słońcu przyjrzeć się kieliszkowi wyśmienitego wina dwa setery irlandzkie dumnie prężą torsy na idealnie przyciętym trawniku i szkoda tylko że sąsiadów brak żeby mogli tej harmonii pozazdrościć ale póki co żyję mam się świetnie nie myślę nad swoim epitafium zaciskam w pięści marzenia tak obśmiane przez pokolenie musztardowych dandysów nie zawsze trzeźwy i ustawiony do pionu z tygodniowym zarostem w poszukiwaniu skarpetek do pary wdycham głęboko każdą cząstkę nieidealnego bytu na życie po śmierci zdecydowanie za wcześnie
  2. dziękuję
  3. cieszę się bardzo
  4. poprawiłem tytuł i zakończenie, może teraz przystępniejsze
  5. Dziękuję
  6. kawałek ziemi w spokojnym miejscu drewniany domek stylowo urządzony z gankiem od południowej strony żeby móc w słońcu przyjrzeć się kieliszkowi wyśmienitego wina dwa setery irlandzkie dumnie prężą torsy na idealnie przyciętym trawniku i szkoda tylko że sąsiadów brak żeby mogli tej harmonii pozazdrościć ale póki co żyję mam się świetnie nie myślę nad swoim epitafium ściskam mocno w garści marzenia tak obśmiane przez pokolenie musztardowych dandysów nie zawsze trzeźwy i ustawiony do pionu z tygodniowym zarostem w poszukiwaniu skarpetek do pary wdycham głęboko każdą cząstkę nieidealnego bytu na grobowy spokój zdecydowanie jeszcze za wcześnie
  7. Andrzeju te moją wersję tobie dedykuję, trzymaj się ciepło i zaspokajaj swoje potrzeby
  8. Jeśli życie ci zbrzydło i stało się piekłem włóż głowę w kibel i jebnij się deklem :) Wiersz jest o niektórych kierunkach współczesnej poezji, ale jeśli komuś potrzeba zwierzęcego seksu to czemu nie... pozdrawiam
  9. Bez czekoladek, bukietów, motyli w brzuchu, długich spacerów i zaglądania sobie w cudne oczka Po alkoholu przy muzyce, wśród spoconego tłumu i sama wiesz czego jeszcze. Obcujemy z poezją w zaszczanym kiblu i śmiejemy się ze słowa Kocham. Przecież to takie ludzkie
  10. Witaj Grunt że pozwala ci się to trzymać przy zdrowych zmysłach pozdrawiam
  11. zgodzę się że momentami trochę za ostry(chociaż i tak się powstrzymywałem) dziękuję za komentarz pozdrawiam
  12. Idziesz przed siebie z pełnymi garściami, pustych kieszeni I oszczędzasz każdy oddech sycąc się spalinami Bo zaczadzonym więcej,podobno wybaczają Wiedząc że jutro, zresztą, jak ostatnio co dzień nie wstaniesz o szóstej rano nie umyjesz zębów, buzi i pindola I nie popędzisz pracować na życie Za to na pewno budzik nastawi tobie kac grawitacja nasika ci do ucha I wypijesz wodę z kałuży Wtedy rzeczywistość stanie się jak ryzykowny seks a ciebie nie stać, na te kurewskie gumki.
  13. Rzeczywistość nie uznaje żadnych świętości, więc dlaczego poezja miałaby ?
  14. Fajnie że ci się spodobał dzięki za wizytę :D pozdrawiam ciepło
  15. Co żeś uczynił? Kokaina po trzysta za gram Dobrego kwasa tylko w Holandii szukać Amfetamina agresją trąci Heroiny wciąż się boję Marihuana za słaba Na dopalacze za stary jestem Stworzyłeś mnie na swoje podobieństwo i tak okrutnie zmuszasz do pójścia do kościoła bo już sam nie wiem czym się upodlić
  16. Kocem nakryte myśli może ich nie zauważy przejdzie obok uspokoi trochę nabierze dystansu opamięta się Dziś przecież Cicha noc Strach nakrywa do stołu dwanaście potraw doskonale znanych a przecież miało być wyjątkowo dziś cicha noc Spojrzenia błądzą po labiryntach tam łatwo się schować trudno odnaleźć można udawać samotność dziś przecież cicha noc Mikołaj przyniósł rózgi mamie nawet podbił oko ale przecież to z troski więc się wszyscy uśmiechają bo w końcu nastanie cicha noc
  17. dziękuje wszystkim za komentarze i pozdrawiam ciepło:)
  18. Tak jak się w świecie moim pojawiłaś z delikatną dłonią której na licu poczuć nie mogłem Która chciałem aby łzy mi otarła, ramię wsparła Pelerynę czarną w pięści zaciskając z serca zdarła Tak pośród ogrodu w mojej głowie zakwitło, ścieżki kwieciem obrosło że zrobiło sie w nim dla mnie samego obco
  19. Łyk za tych co leżą tu pod ziemią za tych co strawiły leśne korzenie za tych za którymi kobiety latami szlochały i od ostatniej przepustki na wieczność w cielesnej powłoce już nie ujrzały A oni są tu, stoje obok jednego i myśle ile łez wylano, kiedy świst kuli celnej ostatni usłyszany do snu utulił i oczy zamknął Mam nadzieje że kiedyś padł przyjacielu twe serce szybko zgasło