Skocz do zawartości

prostak

Użytkownicy
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez prostak

  1. dwieście

    strumień białych impulsów scala się w linię ciągłą goni rozsądek strasząc z respiratora nakryciem prześcieradłem kilka centymetrów bieżnika zrywa paznokcie do krwi trzymając się bicia serca za wszelką cenę silnik w układzie V pędzi na oślep przypalany żywym ogniem przez widzenie tunelowe pomiędzy życiem a śmiercią ale wystrzelony przez boga pocisk który zawsze trafia do celu i komunikację miejską poganiana godzinami szczytu do zagrody odbijam od środkowego palca podpowiada że warto być sobą na wyciągnięcie dłoni
  2. dwieście

    witaj Waldemarze, myślę że wiersz nie tyle trudny co niedopracowany, dlatego może się zdawać trudny dzięki za poświęcenie czasu i komentarz pozdrawiam
  3. dwieście

    dziękuję za poświęcenie czasu nad tekstem i komentarz pozdrawiam serdecznie :)
  4. utknęłam w szafie

    Witam Bardzo ale to bardzo, bardzo Kobiecy wiersz :) pozdrawiam
  5. południowy komin ciągnie w górę kreski z linii energetycznych wysoko nad rzeczywistością osiem godzin i wolny weekend wzięły urlop piorunem na żądanie zmierzch podchodzi ospale kolejnemu lądowaniu w niezapomniane
  6. niebo daj buziaka

    Witam serdecznie :) zgadłaś PI jest pilotem paralotni :) również pozdrawiam i dziękuję za poświęcenie czasu nad moim txt :)
  7. Zmartwychwstanie

    kawałek ziemi w spokojnym miejscu drewniany domek stylowo urządzony z gankiem od południowej strony żeby móc w słońcu przyjrzeć się kieliszkowi wyśmienitego wina dwa setery irlandzkie dumnie prężą torsy na idealnie przyciętym trawniku i szkoda tylko że sąsiadów brak żeby mogli tej harmonii pozazdrościć ale póki co żyję mam się świetnie nie myślę nad swoim epitafium zaciskam w pięści marzenia tak obśmiane przez pokolenie musztardowych dandysów nie zawsze trzeźwy i ustawiony do pionu z tygodniowym zarostem w poszukiwaniu skarpetek do pary wdycham głęboko każdą cząstkę nieidealnego bytu na życie po śmierci zdecydowanie za wcześnie
  8. Zmartwychwstanie

    dziękuję
  9. Zmartwychwstanie

    cieszę się bardzo
  10. Zmartwychwstanie

    poprawiłem tytuł i zakończenie, może teraz przystępniejsze
  11. Zmartwychwstanie

    Dziękuję
  12. kawałek ziemi w spokojnym miejscu drewniany domek stylowo urządzony z gankiem od południowej strony żeby móc w słońcu przyjrzeć się kieliszkowi wyśmienitego wina dwa setery irlandzkie dumnie prężą torsy na idealnie przyciętym trawniku i szkoda tylko że sąsiadów brak żeby mogli tej harmonii pozazdrościć ale póki co żyję mam się świetnie nie myślę nad swoim epitafium ściskam mocno w garści marzenia tak obśmiane przez pokolenie musztardowych dandysów nie zawsze trzeźwy i ustawiony do pionu z tygodniowym zarostem w poszukiwaniu skarpetek do pary wdycham głęboko każdą cząstkę nieidealnego bytu na grobowy spokój zdecydowanie jeszcze za wcześnie
  13. Obcowanie z poezją

    Andrzeju te moją wersję tobie dedykuję, trzymaj się ciepło i zaspokajaj swoje potrzeby
  14. Obcowanie z poezją

    Jeśli życie ci zbrzydło i stało się piekłem włóż głowę w kibel i jebnij się deklem :) Wiersz jest o niektórych kierunkach współczesnej poezji, ale jeśli komuś potrzeba zwierzęcego seksu to czemu nie... pozdrawiam
  15. Obcowanie z poezją

    Bez czekoladek, bukietów, motyli w brzuchu, długich spacerów i zaglądania sobie w cudne oczka Po alkoholu przy muzyce, wśród spoconego tłumu i sama wiesz czego jeszcze. Obcujemy z poezją w zaszczanym kiblu i śmiejemy się ze słowa Kocham. Przecież to takie ludzkie
  16. symulacja

    Witaj Grunt że pozwala ci się to trzymać przy zdrowych zmysłach pozdrawiam
  17. Ostatni grosz

    zgodzę się że momentami trochę za ostry(chociaż i tak się powstrzymywałem) dziękuję za komentarz pozdrawiam
  18. Ostatni grosz

    Idziesz przed siebie z pełnymi garściami, pustych kieszeni I oszczędzasz każdy oddech sycąc się spalinami Bo zaczadzonym więcej,podobno wybaczają Wiedząc że jutro, zresztą, jak ostatnio co dzień nie wstaniesz o szóstej rano nie umyjesz zębów, buzi i pindola I nie popędzisz pracować na życie Za to na pewno budzik nastawi tobie kac grawitacja nasika ci do ucha I wypijesz wodę z kałuży Wtedy rzeczywistość stanie się jak ryzykowny seks a ciebie nie stać, na te kurewskie gumki.
  19. Boże mój

    Rzeczywistość nie uznaje żadnych świętości, więc dlaczego poezja miałaby ?
  20. Boże mój

    Fajnie że ci się spodobał dzięki za wizytę :D pozdrawiam ciepło
  21. Boże mój

    Co żeś uczynił? Kokaina po trzysta za gram Dobrego kwasa tylko w Holandii szukać Amfetamina agresją trąci Heroiny wciąż się boję Marihuana za słaba Na dopalacze za stary jestem Stworzyłeś mnie na swoje podobieństwo i tak okrutnie zmuszasz do pójścia do kościoła bo już sam nie wiem czym się upodlić
  22. Cicha noc

    Kocem nakryte myśli może ich nie zauważy przejdzie obok uspokoi trochę nabierze dystansu opamięta się Dziś przecież Cicha noc Strach nakrywa do stołu dwanaście potraw doskonale znanych a przecież miało być wyjątkowo dziś cicha noc Spojrzenia błądzą po labiryntach tam łatwo się schować trudno odnaleźć można udawać samotność dziś przecież cicha noc Mikołaj przyniósł rózgi mamie nawet podbił oko ale przecież to z troski więc się wszyscy uśmiechają bo w końcu nastanie cicha noc
  23. Do niej

    dziękuje wszystkim za komentarze i pozdrawiam ciepło:)
  24. Do niej

    Tak jak się w świecie moim pojawiłaś z delikatną dłonią której na licu poczuć nie mogłem Która chciałem aby łzy mi otarła, ramię wsparła Pelerynę czarną w pięści zaciskając z serca zdarła Tak pośród ogrodu w mojej głowie zakwitło, ścieżki kwieciem obrosło że zrobiło sie w nim dla mnie samego obco
×