• Ogłoszenia

    • Mateusz

      Konkurs poetycki   04/30/2017

      Zapraszamy do udziału w konkursie poetyckim: http://poezja.org/utwor/156891-konkurs-poetycki-na-pomoc-gin%C4%85cej-mi%C5%82o%C5%9Bci/

JADer

Użytkownicy
  • Zawartość

    309
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    16

2 obserwujących

O JADer

Ostatnio na profilu byli

447 wyświetleń profilu
  1. Dziękuję Bożenko, że przebrnęłaś przez ten przydługi i raczej nietypowy dla mnie rymowany elaborat. No cóż, czasami nachodzą mnie takie pomysły na zasadzie "produkcji" ubocznej. Przyznam szczerze, że akurat w tym przypadku jestem dość ciekaw opinii czytelników. Pozdrawiam :) AD
  2. Kim jestem i po co ? Panie, tam na górze! Kim jestem – znów pytam – nie ma odpowiedzi. Kim jestem – jak szalbierz prawdę z fusów wróżę, czym wzrósł nad poziomy, czym wciąż wśród gawiedzi? Niemądry, nieważny, uwagi niewarty , robak ludzki, stawonóg, hardy i uparty. Uparty? Nie, proszę, odpowiedz mi Boże, przecież wiem, że słyszysz, przecież wiem że możesz! I tak dokonawszy pokornej spowiedzi stoję błagalnie wznosząc swe ramiona, na winy wyznane czekam odpowiedzi, grzesznik skruszony, dziecię Laokona . I trwał tak będę, rzeźba skamieniała czekając Twej łaski, gestu zrozumienia , jeśliś mądry, Boże, dobry i wspaniały, nie możesz przecież serca mieć z kamienia. Nic. Cisza. Milczenie. Dowód Twej pogardy? Niczym dla Ciebie moje człowieczeństwo? Ni słowa, ni znaku. Jakżeś Boże twardy, czy jam naprawdę na Twe podobieństwo? Nie.! Nie uwierzę, ja tutaj na ziemi błagam kornie, proszę, niestety daremnie, Ty drogą nieznaną, ścieżkami krętymi, wciąż ze mnie czynisz z uporem, niezmiennie instrument bez instrukcji, ślepy, głuchy, niemy, co nieporadnie w różne strony kroczy, pytając z rozpaczą : dokąd my idziemy? Czy prostą iść drogą, czy z tej drogi zboczyć? Czym życie jest dla mnie, a czym ja dla życia? Czy w nierozpoznanej nurzając się cieczy ja marna istota odnajdę sens bycia, co wizjom koszmarnym odważnie zaprzeczy? Pytania. Gdzie odpowiedz? Ogarnia mnie trwoga, wciąż szukam odpowiedzi, lecz jej nie znajduję. Czy z Bogiem jej szukać, czy może bez Boga? Nic nie wiem, wzrok pusty, niczego nie czuję, tak było i będzie, płyną nasze cienie, prawdy wciąż szukamy, a ona gdzieś znika. I prawda i rozum .Więc po cóż istnienie? Czyś stworzył mnie, Panie, na schizofrenika? (2009)
  3. Hm, z tą celulozą to może rzeczywiście nieco nazbyt wysublimowana przenośnia, ale całość całkiem zgrabna Jak zwykle :) AD
  4. Korzeń zdrowy - i cóż z tego kiedy reszta do niczego :(
  5. Bożenko, to nie cień szanuje człowieka, tylko człowiek szanuje też cień drugiego człowieka :) Waldemarze, wydaje mi się, że Samm ma rację, w wersie "za górami morzami gdzie gdzie wiatr pierwszy był" rzeczywiście jedno gdzie jest chyba zbyteczne. A kraina, którą tak ładnie opisujesz, ech, chciałoby się taką znaleźć :) Pozdrawiam :) AD
  6. Betonowe pustynie to dla mnie miasta, zespoły miast, tzw konurbacje, szczególnie ich dzielnice nędzy, są wszędzie. Dzięki za wizytę i pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam AD
  7. Na betonowych pustyniach ziemi ponure snują się wciąż szkielety, twarze wychudłe, szare berety, słowo na ustach złością się pieni. Po niezliczonych ziemi bezdrożach smętne człowiecze kłębią się zwłoki, oczy zapadłe, niepewne kroki, szyje rozpaczy więzi obroża. Na zadeptanej ziemskiej pustyni ci nie przyjęci, ci odrzuceni, ludzkie odpady, durnie, kretyni pełzną do mety życiem zgarbieni, rozdeptywani ze śmiechem szczerym przez rozpędzonych królów kariery
  8. To nie było pouczenie, tylko opis faktu. Ale racja, koniec jałowej dyskusji ! AD
  9. Marlett, ja wprawdzie piszę wiersze rymowane, ale absolutnie nie uważam,że takie są lepsze czy piękniejsze niż białe czy wolne. Te ostatnie wcale nie są też łatwiejsze, a wg mnie wręcz przeciwnie, one aby być dobre wymagają dużej wiedzy, wprawy i dyscypliny. Łatwość pisania jest tu pozorna i wyjątkowo zdradliwa, stąd bardzo wielu piszących , a bardzo mało dobrych wierszy. Ja muszę przyznać, ze nie piszę wierszy białych czy wolnych nie dlatego, że ich nie lubię, ale dlatego, że mi nie wychodzą tak, jakbym chciał. Pozdrawiam :) AD
  10. W pewnym sensie tak, ale gdyby Szanowny Kolega zrobił to bez użycia wyraźnie lekceważących w tonie postów, efekt byłby znacznie sympatyczniejszy, a dyskusja znacznie krótsza. Ale mimo to dziękuję ;) AD
  11. To nie tylko Twoje zdanie, zgadzam się z nim całkowicie. W końcu pisząc wiersz chcę coś czytelnikowi przekazać i używając do tego różnych środków literackich muszę dbać nie tylko o to, aby były one oryginalne, ale również zrozumiałe dla czytelnika. Niestety, wielu niezbyt opierzonych zwolenników poezji współczesnej o wymogu zrozumiałości zapomina, chociaż to zupełnie nie kłóci się z oryginalnością, wymaga jednak nieco wprawy i pomysłu czy wręcz talentu.
  12. ostrym lancetem operujesz w milczeniu to znosimy może i dla nas szykujesz cuda Kimże ty? Wkrótce cię otworzymy Jeżeli Ty ten fragment interpretujesz jako "związek frazeologiczny otworzyć serce", to faktycznie nie ma z kim i o czym rozmawiać, masz Kolego równie mizerne jak ja pojęcie o czym jest ten wiersz.
  13. No nie przesadzaj z tą samokrytyką, Jacuniu ;))) Ale jeśli to poprawia Twoją samoocenę, to się nie krępuj.
  14. No, to już jest jakiś punkt zaczepienia, ale Titanic czy wojna, a może w ogóle o ludziach tonących na morzu. W drugim wierszu można by myśleć, że to o przeszczepie, ale w takim razie zwrot "wkrótce cię otworzymy" jakoś z tym koliduje. Jak widać można na różne sposoby interpretować. Ale czy o to chodziło Autorce? Zawsze mi się wydawało, że poeta piszący wiersz chce coś czytelnikowi przekazać jakąś myśl, uczucie, a jeżeli wiersz można na dziesiątki sposobów interpretować zależnie od samopoczucia czy humoru czytelnika, to de facto jest to wiersz o niczym, albo tylko gra słowna.