Skocz do zawartości

Alicja_Wysocka

Wprawni poeci
  • Zawartość

    4334
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Alicja_Wysocka

  1. Naucz mnie kochać

    Polubiłam :) Za spokój, pogodę i śpiewność.
  2. Co tam słychać u starych znajomych?

    Ooo! Witaj Messalinie, cieszy mnie bardzo, że w końcu się znalazłeś, a skoro tak, to chyba zostajesz z nami, bo gdzie jak nie tutaj? Mamy wyremontowany Dom, posprzątany, z nowymi mebelkami i białe firanki w oknach, dywaniki, wygody i różne luksusy :)
  3. Topielec

    Marcinie, jak czytam, to stawiam sobie przecinek za słowem unosił i wszystko pasuje. To jest erotyk bez kawy na ławę i tak go odbieram, wyłącznie :)
  4. a kiedy?

    :) Dziękuję, Andrzeju.
  5. a kiedy?

    nie chcę żeby mój telefon trzymał język za zębami nazbyt wprawny ma i słodki śpiewnie zda egzamin niech mi złoży z kawałeczków obietnicy kruchość kiedy ślicznie szepcze do mnie ugryzę cię w ucho
  6. a kiedy?

  7. a kiedy?

    Bożenko, nie zauważyłam, że jest ą zamiast ę. Zdarza mi się czasem literówka,a przepraszam, bo sama nie lubię błędów - a robię.
  8. Kreatyw

    Pełna zgoda, Janko. Po pijaku wierszy się też nie pisze. Ale życie jest jakie jest, jedno i drugie się zdarza, pozdrawiam :)
  9. a kiedy?

    Mój telefon śpiewa, zdaje egzaminy, ma zęby i gryzie. To najnowszy model, Justi :P
  10. a kiedy?

    Wzajemnie Bolesławie, miłej (na przykład nocy) Dziękuję :) A ja polubiłam Twój komentarz, Waldemarze :)
  11. a kiedy?

    Nie lubię kropek i dużych liter, bo mi śmiecą i rozpraszają. Zlikwiduję zaraz co trzeba, dziękuję.
  12. a kiedy?

    Bożenko, poprawiłam literówkę, dziękuję i przepraszam.
  13. Gdzie się schowało kochanie

    Byle do wiosny, Waldemarze :)
  14. czy chcę jeszcze

    No to jednak chcesz :) Może w takim razie chociaż platoniczna? Serdeczności :)
  15. Kreatyw

    Zaraz się narażę, ale co tam. Wiersze są trochę jak nasze dzieci. Istnieją lub nie, za naszą sprawą. Powołują je do życia Wena i Autor. Nie można pisać wierszy na siłę, podobnie jak nie można płodzić dzieci bez głowy, bez umiaru, bez sensu - bo mi się chce, bo muszę. Dziecku trzeba dać jeść, ubrać, wykształcić, wpoić wartości, ukierunkować, pomóc, żeby mu się lepiej żyło, żeby ludzie mu nie dokuczali żeby dawało sobie radę w życiu. Podobnie rzecz ma się z wierszem. Samodzielny wiersz ma tytuł i adres (Portal, tomik, gazeta, lub póki co, szuflada) Da sobie radę, jeśli autor dołoży wszelkich starań, czego Tobie, sobie i każdemu poecie życzę. Pozdrawiam serdecznie:)
  16. Biała pani

    Włóczymglista przybłęda jest bardzo poetycka, mnie się podoba, pozdrawiam :)
  17. Biała pani

    Waldemarze, to jest chyba o mgle :)
  18. Biała pani

    Trochę za dużo entera, (msz) szczególnie pod koniec. Jakoś nie widzę sensu w tym przypadku w wersach jednosłownych. Może tylko po to żeby wyglądał na dłuższy. Taki drobiazg techniczny, nie czepiam się treści Pozdrawiam :)
  19. MiędzY

    Człowiek - cZŁOwiek
  20. Czarna magia

    No, to jest pomysł :P
  21. Kreatyw

    Wiem o czym prawisz, ale żeby zaraz krowiniec? :) Ze słów można tworzyć. Dają się położyć, postawić, pociąć, rozerwać, wykrzyczeć, wyszeptać, przekręcić, przenieść, uładzić. Wszystko zależy od Ciebie, jaki chcesz osiągnąć efekt. Gdyby nie Twoja puenta, nie pomyślałabym w ten sposób o Twoim wierszu. Pozdrawiam :)
  22. tulipan

    A może to tulipan poeta, w słowach też się można zakochać. Np. moje pióro kochało się kiedyś w jednym piórze, Pozdrawiam, Jacku :)
  23. jesienny...

    Lubię deszcz, więc biorę parasol i siadam pod Twoim wierszem, zasłuchana, zamyślona... niech jeszcze popada. Pozdrawiam :)
  24. wymyśliłam

    szczęście o szczęście moje kochane zaraz tobie opowiem co wymyśliłam nad ranem że mnie ze sobą zabierzesz w jakąś słoneczną niedzielę zabierzesz mnie na lizaki a potem na karuzelę obiecam że będę grzeczna na pewno się tobie nie zgubię tak dawno mnie nigdzie nie brałeś aż zapomniałam co lubię ja wiem że cię wszyscy proszą i mało kto ci dziękuje nawet zapłacę za ciebie jeśli się zdecydujesz * więc jak będzie 2003
  25. A ty?

    Czy księżyc nam kiedyś zniemodniał, spogląda wciąż po staroświecku, czy niebu się gwieździć znudziło błękicić i deszczyć przy deszczu? Czy maje już maj odżegnały, a ścieżkom zdłużyły bezkresy lub brzegi pobrzydły od fali, a tyś mną nabawił, wycieszył? Co, jeśli się także na zawsze to twoje i moje uparło, co chciałbyś, niestety? na szczęście? ja wolę już trudno - niż darmo.
×