czytacz

Użytkownicy
  • Zawartość

    850
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    22

Wszystko napisane przez czytacz

  1. O ile wiem w języku polskim asteroida jest rodzaju żeńskiego, wiec poprawniej byłoby : asteroidą z warkoczem do ziemi. Chyba że miało być w języku angielskim ;) Pozdrawiam ciepło :)
  2. Myślę, że nie miał niczego złego na myśli, że to tylko spontaniczna reakcja na wiersz.... ...a raczej na ten jego fragment. Odpozdrawiam ciepło :)
  3. Według mnie sufrażystki - feministki dziewiętnastowieczne a właściwie ich praca - walka, nazwij to jak chcesz - miały sens. Nie muszę ale dla porządku przypomnę, że kobiety nie miały żadnych praw ani prawa do nauki ani prawa wyborczego, o byciu naukowcem, politykiem czy chociażby lekarzem, mogły marzyć. Dzisiaj wszystkie prawa mamy a wypaczeniem jest fakt, że prawo stało się obowiązkiem i tak na prawdę nie mamy wyboru a przecież to o prawo wyboru walczyły sufrażystki a nie o przymus. Według feministek współczesnych kobieta musi udowodnić że nie jest gorszym mężczyzną od mężczyzny. A mężczyzna nie jest gorszą kobietą niż kobieta. Kobieta musi się sprawdzać zawodowo, musi się sprawdzać jako matka i żona a te, które wolą poświęcić swoje życie rodzinie, dzieciom, mężowi i z wyboru wspierają jego karierę wychowując dzieci i prowadząc dom jak na ironię nie znajdują zrozumienia. Przez feministki są wręcz pogardzane. A przecież prowadząc dom można również spełniać swoje marzenia i poświęcać się swoim pasjom.
  4. I tak trzymaj :)
  5. Pragnieniom stało się zadość gdy dzisiaj rozsunął zasłony i zagościła znów radość a smutek odszedł speszony. Być może już nie powróci zbyt długo był tutaj gościł trudno go jednak wyrzucić gdy lokum dawno wymościł. Cóż... pozostają nadzieje że może odebrał już lafy i mogę żeglować spokojnie mijając raniące rafy. Dziękuję Jacku :)
  6. jutro... jutro wzejdzie radość słonecznym promieniem rozjaśni obolałe jestestwo jutro nauczę się śmiać troska z podwiniętym ogonem ucieknie z radosnego serca jutro wszystko będzie lepsze nadzieja nauczy omijać rafy jutro...
  7. Nie zmienię ;) Dziękuję Andrzeju :)
  8. Nie obrażaj się ale moim zdaniem czym innym jest cierpienie osoby transseksualnej a czym innym dorabianie do tego ideologii. Uważam, że wszelkie skrajności są niezdrowe. Współczesny feminizm jako taki jest tak na prawdę wypaczeniem praw kobiet.
  9. bo w życiu najważniejsze przetrwać kryzysy małżeńskie a jak już przejdzie latek 5, 10, 15 to i milej się żyje i znikają waśnie a i przyzwyczajenie też swoje robi :) Miłego wieczoru :)
  10. Nie wiem czy chusta jest wsi oznaką choć nadal chusty są używane. Moher jest przędzą nie byle jaką więc wszystkie panie być przystrajane chciałyby, nie tylko dla ochrony przed zimnem lecz i dla ozdoby Nieważne - mieszka na wsi czy w mieście winny ozdabiać kształty niewieście. A jeśli któraś nosi chusteczkę głupsza nie jest od noszącej teczkę ta z kolei (by pomóc urodzie) nosi moher - który bywa w modzie. A wszyscy co przyklejają łatki by szydzić, mieszać i żyć schematami wstydzić się winni, bo damskie szmatki są ponad wszelkimi podziałami.
  11. No nie powiem... coś w tym jest ;)
  12. Bo gdyby to było możliwe, byłoby dziś a nie jutro, na wszystko potrzebny jest czas. No i gdyby dziś a nie jutro to wierszyka by nie było. A rafy muszą zostać, bo jak prawdziwe rafy na prawdziwym morzu niszczą prawdziwe statki, tak moje rafy są symbolem prawdziwych problemów. Dziękuje Waldku za komentarz i lubienie. Miłego wieczoru :)
  13. Jeżeli miałabym zastrzeżenia to tylko do tego wersu. Może - powiewnym motylem wijącym tanecznie - chociaż... jeśli o motylu już mowa to już dawno wyszedł z oprzędu więc i wić nie ma czego. A może tak ?: nie martw się miła że już krokom nieśpieszno bo tyle przeszły - pozostajesz dla mnie motylem tańczącym na wietrze Poza tym wiersz podoba mi się :) Pozdrawiam ciepło :)
  14. Nie wiem czy Piotrowicz wymagałby męki no chyba, że milsze żonie obce wdzięki. Nici z całowania - zbyt męski Piotrowicz no chyba że miałeś na myśli Pawłowicz... :))
  15. Pomysł całkiem niezły, nie wiem zatem czemu smutna mina wieńczy tak zgrabniutkie dzieło . Czytam raz jeszcze i dostrzegam już przyczynę żalu... Pl pod szyldem gender chciałby zmienić ciało. ;) Jak zwykle zgrabny wierszyk Ci wyszedł, a najbardziej podobało mi się : ...zniosę nawet mękę zmiany swych poglądów i ten pomysł kupię, ciesząc się, że żona też mnie cmoknie w rękę.
  16. Mam wrażenie, że brakuje Ci cierpliwości i chyba odrobiny dystansu do tego co robisz. Myślę, że warto przyjrzeć się wierszowi zanim się go opublikuje i odrobinę doszlifować :) Jeśli pozwolisz pomajsterkuję trochę przy Twoim materiale :) Czym wypełnić pustkę która mnie otacza ? Imionami których znam niewiele? I co mogę dać innym od siebie? Nie umiem mówić ani pisać pięknie, zbyt wiele także nie posiadam, nie umiem leczyć, pomagać ni krzepić. Czas przecieka przez palce a ja wciąż walczę z rzeczywistością zamiast podać jej rękę. Choć raz zatańczyć taniec cierpliwości w którym wszystko, co się wydarzy nie będzie sygnowane biczem mentalnym - nauczyć się śmiać głośno! P.S. Odrobinę cierpliwości... napisałeś wiersz tylko go nie dopracowałeś. Spróbuj to zrobić, moja wersja jest tylko moją wersją a nie formą ostateczną :) Pozdrawiam ciepło :)
  17. Myślę, że dobrze byłoby poprawić. Marcina wersja jest ładniejsza. Jak widzisz zmiana nie zawsze wychodzi na dobre wierszowi :) Poza tym mam zastrzeżenia do wersu: "Nie czuję spadam, wśród pragnień mgły", a raczej do przecinka, który jest, według mnie, w niewłaściwym miejscu. Myślę, że poprawniej byłoby : "Nie czuję, spadam wśród pragnień mgły".
  18. Słońce już dawno zawarło pakt ze zmierzchem, rosa też uwierzyła w reinkarnację kwiaty więdną w nadziei zmartwychwstania, tylko Wielka Tajemnica zazdrośnie strzeże rąbka obietnicy a człowiek zagubiony w labiryncie myśli szuka Ariadny
  19. Dziękuję :)
  20. Zimową porą, kiedy wicher wyje i nasze członki ziębi mróz siarczysty najlepiej okryć głowę swą i szyję w cieplutki, miękki wyrób wełen czystych. Żadne jedwabne ani bawełniane chociaż porządne przędze i szlachetne nie zastąpią czystej wełny moherowej. Czystej a przecież tak zbrukanej szpetnie.
  21. Pozwól Marcinie, że odniosę się do chusty i moheru w odrębnym temacie :)
  22. Nie zgadzam się z Tobą Waldku. Tak może myśleć tylko ktoś kto już dawno umarł dla wszystkich wokół i dla którego nikt poza nim samym już się nie liczy. Tak myśleć może jeszcze ktoś bardzo chory, którego życie z chorobą przeraża. Wszyscy inni myśląc o śmierci myślą o tych, których zostawiają tutaj. Myślą o tym co się będzie działo z nimi samymi potem i czy jest jeszcze jakieś potem. Zgadzam się, że umieranie jest tajemnicą ale nie sądzę by było łatwe - jak piszesz. Podjąłeś trudny temat i mam wrażenie, że nie napisałeś tego co tak na prawdę o tym myślisz. Pozdrawiam ciepło :)
  23. Też tak myślę :)
  24. Marcin ma trochę racji. Moher stał się symbolem kołtuństwa i wręcz zacofania za sprawą tych co noszą i za sprawą tych co ustanowili go symbolem tychże cech, zupełnie niepotrzebnie :)