Skocz do zawartości

czytacz

Wprawni poeci
  • Zawartość

    921
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    25

czytacz wygrał w ostatnim dniu 29 Lipiec

czytacz ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

241 Excellent

O czytacz

  • Ranga
    Bożena Tatara-Paszko

Ostatnio na profilu byli

2292 wyświetleń profilu
  1. Pomoc

    Za bardzo się spieszyłam i nie zauważyłam - dziękuję, już poprawiam :)
  2. nie napisałem

    Podoba mi się ta miniaturka - tyle tytułem komentarza :) Pozdrawiam :)
  3. Pomoc

    Nie wiem co masz na myśli pisząc "przepędzanie". Domyślam się wiec, że chodzi raczej o milczenie po opublikowaniu kolejnego tekstu. Ja to widzę tak - kiedy idziemy do szkoły nikt nie uczy nas literek przez całą podstawówkę. To jest pewien etap, po którym następują kolejne. Rzecz ma się podobnie tutaj, jeśli (na przykład) piszę, że moim zdaniem błędem jest rozpoczynanie każdego wersu dużą literą, że korzystniej jest zawrzeć myśl od dużej litery do kropki, to jak myślisz - ile razy mogę pisać to samo tej samej osobie, bo ona za każdym razem publikuje tekst z taką manierą ? Uważam, że rozstrzelenie tekstu na stronie też nie przydaje wierszom uroku. Zwracanie uwagi w kółko na to samo ociera się o śmieszność. Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy publikujący nie czytają niczego poza tym co sami napisali i komentarzami pod swoim tekstem, bo gdyby było inaczej to może zastanowiliby się zanim rozrzuciliby na stronie coś co spokojnie zmieściłoby się w dwu wersach. Nie twierdzę tym samym, że nie można z taką manierą pisać, czasem (z jakiegoś powodu) jest to przydatne i korzystne dla wiersza ale nie powinno być nadużywane. Więc jeśli ktoś - jak piszesz "przepędza"- to tak naprawdę nie za bardzo wie, czy autor chce słuchać uwag, czy autor w ogóle oczekuje pomocy, bo być może autor jest przekonany, że już jest poetą a gustach się nie dyskutuje. Marlett , obawiam się, że dobra wola (tutaj) zawsze jest mylona z chęcią narzucenia własnej wizji. Moje "poprawianie" nie jest narzucaniem mojej wizji i za każdym razem to powtarzam. To moja próba interpretacji, próba zrozumienia tekstu i możliwość pokazania autorowi co być może można poprawić w wierszu. Dla mnie każda taka uwaga jest bardzo cenna. Pozytywna krytyka jest - powinna być, bodźcem do rozwoju, tymczasem tutaj jet jedynie powodem do obrażania się, a szkoda. Pozdrawiam ciepło :) Bożena
  4. Kim jesteś...?

    Przeczytałam, wysłuchałam - dziękuję :) Pozdrawiam.
  5. Pomoc

    Szkoda, że pozwoliłeś się wierszykowi rozsypać :) Dwie pierwsze strofki są w porządku chociaż ta dziurka w kluczu to bardzie jest do lania wosku w Andrzejki :) Patrzę przez dziurkę od klucza albo dziurkę klucza, by zachować rytm wierszyka. Swoim zwyczajem zamieszczę moją wersję Twojego wierszyka chociaż czuję, że to o mnie pisałeś: "ktoś nagle łokciem trąca mnie i wchodzi bez pardonu zgrzyt przy tym straszny starych drzwi I głos... "Czy mam w czymś komuś pomóc"" ;) W Warsztacie pisać chciałem bo wciąż składam brzydkie wersy przychodzę pukam - masz ci los czy warsztat jest zamknięty? Przez dziurkę klucza patrzę i nie wierzę w to co widzę na stołach w ławach trupów stos zastygłych z dziwna miną Ktoś nagle łokciem trąca mnie i wchodzi bez pardonu zgrzyt przy tym straszny starych drzwi I głos... "W czym mogę pomóc" Cóż robić wchodzę, cały drżę przy uczniu sztywnym siadam i wersy me uwierzcie mi z przejęciem opowiadam gdy kończę słyszę krótkie "chwileczkę zaraz wracam" więc czekam lecz dostrzegam że gdzieś minęła starość. Trochę zaskakująca arymia w ostatnim wersie wierszyka. :) Pozdrawiam ciepło :) Bożena
  6. Samobójstwo

    Wziąłem do ręki zimny metalowy przedmiot. Skóra mi zamarzła, ciarki mną wzdrygnęły. Zatrzasnąłem drzwiczki cicho, by nic nie słyszała. Poszedłem do wanny. Usłyszała tylko cichy wystrzał, myślała że piję szampana, że cieszę się jej szczęściem. Byłem gorący wcześniej... Nie wiem kto leży w wannie ale ma skórę i serce tak zimne... Ocknąłem się. To był szampan ale ciało dalej było zimne . Serce tak dziwnie tykało, jakoś tak normalniej niż kiedyś pospoliciej, zimniej. Teraz wystarczało zmyć pianę. I nie było już żadnych śladów samobójstwa. Nie lubię wierszy o samobójstwach i samobójcach. Ten też nie przypadł mi do gustu z tej racji ale coś w nim jest. Nie pamiętam czy Ci już pisałam, mam wrażenie, że brakuje Ci cierpliwości do doszlifowania wierszyków. Przepraszam za ingerencję, ale rozumiesz... :) Pozdrawiam ciepło :) Bożena
  7. kołysanka

    Myślę Andrzeju, że można byłoby wygładzić kołysankę , zmienić odrobinę by wszystkie wersy były dziesięciozgłoskowe . Nie wiem czy łatwiej byłoby skomponować do niej muzykę ale może warto spróbować ? I nie byłabym sobą, gdybym tego już nie zrobiła. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe :) Słońce zaszło księżyc znów się śmieje gwiazdy mrużą oczy swe radosne, ty przychodzisz ze snem kolorowym mocno pachniesz czeremchowym kwieciem. I zapach twój jak narkotyk działa - jak ja kocham te nocne spotkania. Usta, które krzyczą - mało.... mało... Czemu tylko we śnie zawsze razem? Sny, sny moje tak bardzo je kocham. Sny, sny moje, one są prawdziwe. Sny moje tylko one sens mają, bo ty wtedy zawsze jesteś przy mnie. I każda letnia noc trwa za krótko. Promień słońca szybko nas rozdziela i samotny jestem przez dzień cały, w którym nic mnie już nie rozwesela. Ale wiem, że kiedy słońce zgaśnie, kiedy będę w sennych marzeń lesie z mroku uśmiechnięta się wyłonisz w lepszy świat twój widok mnie zaniesie. Jedyne prawdziwe ale mam do rozpoczynania każdego wersu dużą literą. Nie cierpię tej maniery ;) Pozdrawiam ciepło :) Bożena
  8. Kim jesteś...?

    "Wena uchwyci każde ręką pewną..." a... to niemałą dla mnie jest pociechą bo jak utrafić słowem w samo sedno kiedy z poetki we mnie tylko echo przebrzmiałych wersów (co w głowie kolebią) zaprzeszłych wieszczów co w chwale i sławie na piedestały wyniesieni drzemią nie dbając o rozterki dziś piszących wcale.
  9. Kim jesteś...?

    Czasem myślę, że rzeczywiście jest wszystkim po trochę. Dziękuję Waldku i pozdrawiam ciepło :) Miłego dnia :)
  10. Kim jesteś...?

    Ładnie powiedziane :) Dziękuję Alu i pozdrawiam ciepło :)
  11. Kim jesteś...?

    a może poezja jest nimfą nad stawem i kroplą rosy, nad ranem gdy rzedną ostatnie mroku cienie i uśmiechem szczerym, i iskierką w oku kiedy myśl swawolna rozmarzeniem na twarzy gości i może jeszcze tym, co na małą chwilę przenosi myśl na krańce jaźni, każąc trwać na granicy jawy i snu kto wie, kim tak na prawdę jest poezja? ;) dziękuję Dyźku i pozdrawiam :)
  12. Kim jesteś...?

    jak widać dla mężczyzn poezja musi być kobietą bo jak mają kochać... cierpieć... jak myśleć i pisać ? bo tylko kobieta dla nich najlepszą podnietą dla marzeń, dla westchnień, pragnień, piór i wiersza ;) dziękuję Andrzeju i pozdrawiam :)
  13. Kim jesteś...?

    jeśli ty poezjo jesteś piękną panią i masz loki długie aż do samej talii lub wiejską dziewczyną kąpiącą się w balii to marne mam szanse by zostać poetką bo jak wielbić wdzięki, wzlatać nad poziomy kiedy kształty ciała nie robią wrażenia pióro nie wystarczy kiedy nie ma cienia zachwytu nad pięknem poezji - kobiety gdybyś ty był jednak mężczyzną poezjo to niewielką szansę może bym i miała gdybym tylko wenie poddać się umiała ponieść i zamykać w wierszach rzeczy sedno :)) dziękuję Jacku i pozdrawiam ciepło :)
  14. Kim jesteś...?

    Kim jesteś Poezjo... Czym jesteś poezjo,świecy blaskiem aromatem może upojnym tonem? Zachodem słońca, księżyca pełnią kolorem kwiatów czy świata tęczą? Jeśli blaskiem świecy, dźwiękiem czy zapachem to przecież niczym, jak senne marzenia. Jeśli kolorem kwiatów, tęczą ponad światem to zaledwie dziecięcą radością. Jeśli zachodem słońca czy pełnią księżyca to tylko szalonych i kochanków karmą. Jeśli kształtem ciała co oko zachwyca to mamidłem do którego lgną głodni. Kim jesteś Poezjo?
  15. Dawno nie czytałam tak trafnego komentarza ;)
×