Oxyvia_J.

Użytkownicy
  • Zawartość

    7197
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    3

Ostatnio na profilu byli

417 wyświetleń profilu
  1. Masz rację, wyraziłam się nieściśle. Wiersz wolny nie musi mieć rymów (choć na ogół je ma, ale nieregularne), w ogóle nie zachowuje żadnych reguł. Jeśli nie ma rymów, to zalicza się do wierszy białych. Natomiast wiersz biały - to wiersz nierymowany. Może być wolny, ale też może być pisany wg jakichś reguł. A skoro jesteśmy przy Wikipedii, to też zacytuję: Wiersze białe mogą być to zarówno wiersze sylabiczne, sylabotoniczne, toniczne, jak i wolne. Pozdrawiam tradycyjnie. :)
  2. Czuję się zaszczycona z powodu Twojego pierwszego zdania w powyższej wypowiedzi! :) Wiersz wolny to nie to samo, co wiersz biały (przepraszam, że się mądrzę, ale nie jestem pewna, czy o tym wiesz po prostu). Wiersz wolny to rymowany, ale nieregularny. A wiersz biały - to nierymowany, choć może zachowywać jakąś regułę (jak np. niektóre wiersze ks. Twardowskiego - zachowują tę samą liczbę sylab w każdym wersie), ale nie musi - może być również nieregularny. Obie formy są trudne, jeśli mają być naprawdę utworami poetyckimi. Ja też wolę regularne rymowane - zarówno pisać, jak i czytać. :) Ale one także wcale nie są łatwe, jeśli chcemy pisać poezję, a nie katarynkowe rymowanki bez wielkiego sensu. :) Pozdrawiam.
  3. To moja wina - to ja przepraszam: zacytowałam nie ten wis, co trzeba, bo powinnam była zacytować Ciebie, a nie Marka - wyszło to tak, jakbym pisała do niego. Mnie też jest bardzo miło. :)
  4. Tak, o Ciebie, Bożenko, bo Marka znam od lat i jesteśmy nieźle zakumplowani. :) Joanna
  5. Czy ja też mogę pisać po imieniu? :)
  6. Zresztą wieczność jest też rodzaju żeńskiego. Poza tym w starożytnych kulturach bóstwem życia i śmierci bywały najczęściej kobiety - tak jakoś mamy to zakodowane w podświadomości - i w Twoim wierszu też rzeka jest jakby boginią wieczności i odchodzenia.
  7. Skoro jest rzeka, która działa jak człowiek i nawet mówi (jest spersonifikowana), to dla mnie jest ona kobietą w tym wierszu. Jest więc kobietą-rzeką-gwiazdą itd. - wszystkim naraz. :) Wiersz wyraża smutek - prawdopodobnie tęsknotę za kimś, kto odszedł do wieczności albo też - smutek kogoś, kto do tej wieczności odchodzi (jak my wszyscy, choć nie w każdej chwili jesteśmy tego świadomi). Tak odczytuję. Peel niekoniecznie musi być kobietą i pewnie nią nie jest, ale mówi w wierszu do kobiety - do uosobionej rzeki, która jest też symbolem wieczności i przemijania. Przynajmniej ja tak to odczuwam.
  8. @Pomoc Wiosenna Ha ha ha ha ha! Ubawiłeś mnie na dobry początek tygodnia! :D
  9. Gwiazda-rzeka-kobieta-łąka-nieskończoność-noc mieni się i staje ciągle czymś innym, jak we śnie. Piękny wiersz oniryczny (tak się kiedyś mówiło). :)
  10. @Pomoc Wiosenna, a czy Ty nie znasz grafomanów, którzy nie potrafią sklecić zrozumiałego zdania i dlatego właśnie uważają się za wielkich poetów? Nie zauważyłeś takiego zjawiska? :)
  11. Ha ha ha! Bardzo fajna piosenka! :)
  12. Sen

    Śmiechłam (jak mówi moja córka). :))) Fajny wiersz.
  13. Nie chciałabym takiego "słowika" i raczej miałabym nadzieję, że wreszcie pójdzie sobie na dobre i więcej nie wróci.
  14. Mam bardzo podobny apetyt na życie. :)
  15. Piękna ballada, porusza mnie do głębi. Ja nie mm odporności na samotność, choruję od niej, samotność mnie boli fizycznie i realnie jak psująca się rana, więc przerażeniem mnie napawa widmo samotnej starości - chyba nie ma nic straszniejszego.