Skocz do zawartości

Oxyvia

Użytkownicy
  • Zawartość

    7363
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    3

Oxyvia wygrał w ostatnim dniu 10 Czerwiec

Oxyvia ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

118 Excellent

O Oxyvia

Ostatnio na profilu byli

737 wyświetleń profilu
  1. Niniwa

    Nie pamiętam niestety, gdzie to czytałam, ale na pewno czytałam, że sam Tolkien stwierdził, iż krasnoludy zapożyczył z wierzeń polskich - i w tym samym wywiadzie czy artykule twierdził, że ma korzenie polskie (oprócz germańskich). Pogrzebię i poszukam, a może znajdę ten artykuł. Oczywiście nie ma się o co kłócić ;) ale jestem pewna, że to gdzieś czytałam. Nawet wiem, kiedy: wiele lat temu, gdy pierwszy raz przygotowywałam się do prowadzenia lekcji z Hobbita w szkole. :)
  2. Na próżno

    Przeczytałam wiersz i dyskusję pod nim. To było tydzień temu, co prawda, ale nie wytrzymam i dorzucę swoje trzy grosze. :) Ostatecznie temu właśnie ma służyć forum - dyskusjom o poezji, prawda? Początkowo wiersz dosyć mi się podobał, pominąwszy neologizm "żarowrzenne powieki", co źle mi się kojarzy i aż boli; nie pasowało mi to do reszty nastroju, który wydawał mi się spokojny, lekki, miły - odebrałam wiersz jako poetycki opis łąki - czy raczej spojrzenia na łąkę aż po horyzont - wieczorem, tuż przed zapadnięciem nocy, tuż przed zapadnięciem Peela w sen. Tak odczytałam tę końcową ciszę. Później pomyślałam, że w potocznym języku słowa: "to już koniec" na ogół odnoszą się do śmierci i że być może o tym jest wiersz - jakimś odniesieniem do biblijnego psalmu 23, gdzie śmierć jest pokazana w sposób łagodny i miły: Psalm. Dawidowy. Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. 2 Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: 3 orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. 4 Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza. 5 Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. 6 Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy. Ale kiedy przeczytałam Twoje wyjaśnienia, Deonix, doszłam do wniosku, że wiersz jest niestety nie trafiony, bo - jak zauważyła Bożena - nic w wierszu nie wyraża tego, co zawarłaś w wyjaśnieniach. Czyli w wierszu nie pojawia się zamierzona przez Ciebie treść: nie ma w nim ani kosmosu, ani próżni, ani cierpienia wywołanego umieraniem bez tlenu. I wiesz, twierdzenie, że wiersz jest enigmatyczny po to, żeby każdy czytelnik mógł sobie podstawić pod niego takie treści, jakie mu się żywnie podobają, zaprzecza istocie poezji. Bo poezja to bardzo precyzyjny i trafnie wyrażony komunikat, to metafora trafiająca prosto w serce i wywołująca konkretne obrazy w wyobraźni czytelnika. Zaś utwór, pod który można podstawić dowolne treści, nie jest komunikatem, więc w ogóle nie jest utworem, tylko czymś niezrozumiałym (nie chcę być niemiła, ale niezrozumiałe wypowiedzi nie są wierszami, tylko zwyczajnie bełkotem - wybacz mi to określenie). Tak więc zgadzam się z całą argumentacją Czytacza. Ale oczywiście uważam, że każdy ma prawo do własnego odbioru. Zresztą powtórzę, że jako poetycki opis wieczornej łąki - mnie też się ten wiersz podobał. :) A konflikt między @kot szarobury i @czytacz wynikł tylko z tego, że Czytacz napisała pod komentarzem Kota takie pytanko: "Ty tak poważnie?" Zabrzmiało to dosyć zaczepnie, to prawda. Ale tylko tyle - to jest cały "grzech" Czytacza. Dalej Bożena logicznie i grzecznie uzasadnia swoje zdanie, do czego jak najbardziej ma prawo i do czego służy właśnie to forum . Naprawdę uważam, że nie ma się o co kłócić. Zwyczajnie nie ma tutaj żadnego dobrego powodu do kłótni i obrażania się. Pozdrawiam wszystkich Rozmówców i życzę dobrej nocy.
  3. Jesienne noce

    Wiersz bardzo nastrojowy i smutny, jak to u Ciebie, Kocie. Ładnie i melodyjnie, z kolorami i tańcem przyrody. Tylko w jednej strofie załamuje się rytm w pierwszym wersie: Przepraszam, ale wrzucę tu moją propozycję zmiany, dobrze? - jesienna ciemność mglista, wilgotna. Oczywiście to tylko propozycja, zrób po swojemu, ale dobrze byłoby ten rytm wyrównać, bo teraz strasznie zgrzyta.
  4. Niniwa

    Natomiast - jak napisałam wcześniej - wiele wierzeń, tradycji i obrzędów religijnych weszło w skład chrześcijaństwa za pośrednictwem kultur starożytnych nawet jeszcze z czasów prehistorycznych, a cóż dopiero mówić o krótkich dziewięciu tysiącach lat. :) Andrzejku, prawdopodobnie wszystkie religie świata są ze sobą spokrewnione i wszystkie się przenikają wspólnymi elementami, czasem zaczerpniętymi jeszcze gdzieś z zamierzchłych dziejów, do których pamięć ludzka nie sięga (a raczej sięga, ale właśnie w postaci najstarszych mitów i legend).
  5. Niniwa

    Ale przecież w dniach tygodnia nie ma nazw asyryjskich i nikt tego nie twierdzi... Po prostu rozmawiałyśmy z Justyną o nazwach dni tygodnia, które pochodzą od imion skandynawskich bogów.
  6. Spacer po Wrocławiu z Różewiczem

    Stara kobieta wysiaduje, Andrzejku. :)
  7. Spacer po Wrocławiu z Różewiczem

    Sztuk, a nie wierszy, Asiu Ouuu, no jasne, przepraszam! Naprawdę znam większość tych sztuk. To znaczy, że dzisiaj jestem w bardzo złej formie. Nawet nie poszłam do kina na film w ramach WFF, a takie rezygnacje bardzo rzadko mi się zdarzają. :(
  8. Niniwa

    @kot szarobury To znaczy, że w artykule kłamią?...
  9. Niniwa

    Poniżej cytuję artykulik na temat angielskich nazw dni tygodnia - wszystkie pochodzą od bogów poza sobotą (dniem księżyca) i niedzielą (dniem słońca) - o pochodzeniu tych dwóch nazw wiedziałam już od dawna. Nazwy angielskich dni tygodnia - skąd się wzięły? Kategoria: Ciekawostki Opublikowano: 15 lipca 2014 Antyczni Grecy ochrzcili dni tygodnia imionami znanych im ciał niebieskich – słońca, księżyca oraz pięciu planet (poza Ziemią), które z kolei nosiły boskie przydomki: Ares, Hermes, Zeus, Afrodyta i Kronos. Dni tygodnia nazywali Theon hemerai – dniami bogów. Antyczni Rzymianie mało oryginalnie, acz nad wyraz chytrze podkradli pomysł, zastępując grecki panteon swym własnym. Toteż w rzymskim tygodniu mieli swój dzień Mars, Merkury, Jowisz, Wenus i Saturn. Ludy germańskie, w tym plemiona anglo-saksońskie, dokonały kolejnej podmianki, oszczędzając jedynie Saturna, obok którego w kalendarzu zadomowili się Tiu (Twia), Woden (Odin), Thor i Freya (Fria). W okolicach pierwszego wieku naszej ery, Rzymianie rozpoczynali tydzień od soboty, jednakże z czasem kult słońca wezbrał na sile, w efekcie czego drugi dzień tygodnia - niedziela (Sunday) - dopchał się do koryta, oficjalnie zajmując miejsce numero uno. Poniżej znajdziecie krótki opis historii angielskich nazw aktualnie panoszących się w kalendarzach, wraz z ich historycznymi odpowiednikami. Sunday - Sun's day Nazwa wywodzi się z łacińskiego dies solis, co oznacza dzień słońca. Dzień ów był świętem celebrowanym przez pogańskich obywateli Republiki Rzymskiej. Middle English sone(n)day lub sun(nen)day Old English sunnandæg "day of the sun" Monday - Moon's day Tym razem zamiast łaciny mamy anglo-saksońskie pochodzenie: monandaeg, czyli dzień księżyca. Niegdyś w drugi dzień tygodnia składano hołd bogini księżyca. Middle English monday lub mone(n)day Old English mon(an)dæg "day of the moon" Tuesday - Tiu's day W kulturze germańskiej/staroangielskiej Tiu (Twia) jest bogiem wojny i nieba, często identyfikowanym z nordyckim bogiem Tyrem. Middle English tiwesday lub tewesday Old English tiwesdæg "Tiw's (Tiu's) day" Wednesday - Woden's day Z kolei w środę czcimy Odyna, który w mitologii anglo-saksońskiej nosi imię Woden. Woden najprawdopodobniej jest równie charyzmatycznym, co charakternym bogiem, o czym świadczy etymologia jego imienia: wod "violently insane" + -en "headship" Jak to się mówi po angielsku: no questions asked… Middle English wodnesday, wednesday, lub wednesdai Old English wodnesdæg "Woden's day" Thursday - Thor's day Ostatnimi czasy Thor zyskuje na popularności dzięki kasowym produkcjom z Hollywood, jednakże ów nordycki bóg piorunów dzierżący młot Miölnir już od dawna robi karierę jako gwiazda każdego czwartku. Middle English thur(e)sday Old English thunresdæg "thunder's day" Old Norse thorsdagr "Thor's day" Friday - Freya's day Tym razem czcimy boginię – i to nie byle jaką, choć wciąż nordycką. Freya (Fria) jest bowiem boginią wszystkiego, co dobre, czyli: miłości, piękności, płodności oraz… hmmm… bujnej prokreacji. Jak sami widzicie, nie bez powodu Freya stoi na czele Walkirii i dorobiła się własnego dnia. Jej imię wywodzi się z germańskiego Freo, czyli wolny (free) oraz ukochany, drogi sercu. Często mylona i utożsamiana z germańską/nordycką boginią o imieniu Frigg – żoną Odyna, panią chmur, nieba i miłości małżeńskiej (już bez fajerwerków…). Staroangielskie frigedæg ma następującą etymologię: Frige (dopełniacz w liczbie pojedynczej od Freo) + dæg "dzień" Middle English fridai Old English frigedæg "Freya's day" Saturday - Saturn's day I w końcu bóg z mitologii rzymskiej – Saturn. Dzień ku jego chwale w języku anglo-saksońskim zwał się sater daeg, z kolej starożytni rzymianie używali nazwy dies Saturni. Middle English saterday Old English sæter(nes)dæg "Saturn's day"
  10. Niniwa

    Szczerze mówiąc nie wiem czy to zbieżność czy konsekwencja. Ja stawiałbym na zbieżność bo jednak Anglosasi i Asyryjczycy to wielka odległość w czasie i przestrzeni. Pozdrawiam i dzięx :) Moim zdaniem nie jest to przypadkowa zbieżność słów, tylko zapożyczenie nazwy razem z tradycją. Święto odradzania się życia wiosną jest bardzo stare i istniało bodaj we wszystkich kulturach - nie jest to wynalazek chrześcijański. Podobnie jak wiele innych wierzeń i nazw dla obrzędów, które weszły w skład religii i tradycji chrześcijańskiej. Niektóre z nich sięgają zapewne czasów pierwotnych, a my przejęliśmy je za pośrednictwem innych, nowszych kultur, ale ich nazwy mogą być imionami najstarszych bogów, w jakich wierzono.
  11. Niniwa

    @Justyna Adamczewska Dziękuję Ci za wyjaśnienia. Ale... nadal nie wszystko rozumiem. :))) Czy chodzi o to, że skandynawskie nazwy mitologiczne zostały użyte przez Tolkiena w książkach? O tym wiem, poza tym Tolkien używał nie tylko skandynawskich motywów mitologicznych, ale czerpał także i z polskich wierzeń (np. krasnoludy). Sam to wyjawiał w wywiadach i wstępach, nawet twierdził, że ma jakieś tam polskie korzenie.
  12. Zawiedziony oszukany który ma ją w d....

    Jeśli miłość okazuje się fałszywa, to znaczy, że nie była miłością. I tyle. :) A seks rzeczywiście czasami odbiera ludziom zdolność jasnego odbierania rzeczywistości i przysłania prawdę - często ludzie ogarnięci pożądaniem nie odróżniają go od miłości. Ale to temat rzeka.
  13. Frytka

    Justyna wyprzedziła moja uwagę ortograficzną. :) Zabawna balladka. Tylko muszę powiedzieć, że pointa mi jakoś nie wynika z fabuły, jest jakby z innej bajki... Ale może czegoś nie rozumiem? Pozdrawiam, Sylwestrze!
  14. Bijou

    Bardzo ładny wiersz. Czy to dla córki? Tak go odebrałam. Co do piękna - można dyskutować, czy jest tylko jedno. Moim zdaniem tyle jest "piękien", ile oczu i uszu na świecie (a także innych zmysłów). Ale myśle, że to tylko kwestia słownictwa - chyba odczuwamy tę sprawę podobnie, inaczej ją wysławiając. :)
  15. Niniwa

    Ja też się interesuję, dlatego dałam Ci serduszka przy tych wszystkich wyjaśnieniach - bardzo to ciekawe. I doskonale rozumiem Twoje wyjaśnienie pochodzenia wyrazu "czwartek" w różnych językach od imienia Thor. Natomiast nadal nie rozumiem tej pierwszej części Twojej wypowiedzi... Co znaczy, że Wikingowie i Skandynawia górą? Dlaczego wymieniasz te skandynawskie nazwy? Nie jarzę, wybacz... A nawiasem: kto to był Thor w mitologii? Bo mitologię Wikingów słabo znam, a właściwie wcale. :)
×