Skocz do zawartości

egzegeta

Wprawni poeci
  • Zawartość

    2179
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

17 Good

O egzegeta

  1. Bijou

    Bardzo Dziękuję. Oh, gdyby to było dla córki, to ja byłbym jeszcze w pełni sił i optymizmu, a tu pradziadek grozi mi mieczem Damoklesa.:) Pozdrawiam PS. Oxyvio, gdyby inni weterani powrócili tutaj, to myślę poezja.org znów nabrałaby blasku dawnej świetności, choć nie jest źle.
  2. Bijou

    Justyna Adamczewska Dziękuję za tego evergreen'a; na marginesie - z tej "trójcy" tylko basista Young żyje. Marlettko Jako współautorka tego tomiku masz pełne prawo do niecierpliwości, na pocieszenie dopowiem Tobie: - Magiczne słowo "akceptuję" zostało wysłane do drukarni/grafików w ubiegłym tygodniu. Teraz tylko cierpliwości daj nam Panie. Dziękuję za komentarz i błękitny obłoczek. PS. Proszę już nie prowokuj mnie do kryptoreklamy!! :)) Obie Panie pozdrawiam wieczorowo i bardzo pogodnie:)
  3. Bijou

    Justyna Adamczewska Bardzo Dziękuję za komentarz słowno-muzyczny. Komeda i owszem, ale moim Guru - Oscar Peterson and Dorothy Donegan. beta_bez_alfy Stokrotne Dzięki za rozanieloną w błękicie sympatię.:) Obie Panie pozdrawiam
  4. Bijou

    w roku dziewięćdziesiątym zeszłego wieku ziemię daleszycką wzbogacił klejnot naturalnej urody w pieluszkach płci żeńskiej nieświadom swojej niezwykłości wzrastała perełka z talentem pod ręką dumna finezja z ambicją w kuferku muzyką pachniało wokoło liryką grało subtelnie gdyby mistrz Tymoteusz znał tę Grację to nie w kamiennej muzyce – bo to pięćdziesiąty ósmy lecz w słojach zadrzewnych oprócz porannej wpisałby etiudę piwnych oczu - natarczywy wdzięk najwyższej jakości również z ekranu laptopa dziś ten skarb niczym koncert - wyśniony jam session każdy podziwia coś innego lecz piękno jest tylko jedno (wiersz z tomiku Czarosiejka wyd. 2017)
  5. Przychodzą

    Dzień dobry, wiersz trochę przypomina mi Małgorzatę Hillar z jej - My ludzie z drugiej połowy XX wieku; ...... Silni, cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami Dopiero późną nocą przy szczelnie zamkniętych oknach gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości. chociaż wiersz Przychodzą dzieje się we śnie, lecz podobnie jak u Małgorzaty Hillar oddaje współczesne realia - tak myślę. Aura tego wiersza wyjątkowo kobieca; tęskniąca, rozbudzona, jakby poczęta z najczulszej kobiecości. Pozdrowienia ślę PS. Osobiście usunąłbym z 5. 6. wersu i oraz A ale to takie moje skrzywienie lapidarnościowe :) - w każdym razie czyta się płynniej.
  6. "Krzyk" był poetą

    Trudno jest ugryźć miłość platoniczną.
  7. ODCIENIE JESIENI.

    Szanowna Pani Anno, wiersz przeczytałem i to nie raz, bo dobry, ładny, bo prosty, zrozumiały, acz nadto jasny. Mój Nauczyciel Pan Bogdan Zdanowicz - poeta z Krakowa, jeden z bieglejszych na tut. portalu onegdaj, podkreślał w swoich komentarzach, żeby szukać w wierszu co można skrócić i wyrzucić. Stosuję tę zasadę i dobrze to wychodzi moim wierszom. Tutaj jest Pani wiersz i Broń Boże, abym sugerował jego zmianę. Jednak chcę pokazać jak może wyglądać ten sam wiersz, w lapidarnej oprawie - bo w tytule jest jesień, więc w wersach powinna przebijać się pod inną postacią. Oto taki wiersz: Odcienie jesieni Oczarował mnie dziś dywan, utkany z wielobarwnych liści. Mglisty dzień rozświetliły brązy, żółcie, złoto; rozgrzały mi duszę skostniałą w drodze na cmentarz. Życząc dalszej owocnej weny dziękuję i pozdrawiam
  8. Panie ...

    Marlettko Kochana, tę modlitwę czytałem już czterokroć - ładna, tylko zlikwiduj - proszę - ten pleonazm: każesz zawracać z powrotem wystarczy - każesz zawracać Pozdrawiam serdecznie Wiktor PS. Widzę przy wierszu cyferkę "3". Co trzeba zrobić, by dodać swój grosz i zamienić tę trójkę na 4 ? W ogóle nie wiem czy jestem do takiej czynności uprawniony.
  9. Oniemiałam

    Sympatyczna miniatura, którą lepiej mi się czyta w takim zapisie: Oniemiałam gdy pojęłam że strach nie jest moim rodzicem a tylko prawnym opiekunem kiedy osiągam dojrzałość on traci kontrolę _______________________________________________ Trochę mniej zgłosek, stąd lepiej. Zastanawiałem się nad dojrzałością, w wierszu ukazaną jako coś trwającego w czasie i tak może być, owoc też dojrzewa z czasem. Bo np. w życiu, przychodzi moment ukończenia np. 18 lat i dojrzałość.... już od razu jest:) Pozdrawiam
  10. ***

    Marlettko, jesteś niesamowita. DZIĘKUJĘ, a właściwie Bóg Zapłać. Przytoczę Ci przed chwilą otrzymany e-mailem od znajomej, sędziwej polonistki komentarz do tego wiersza: Wiersz jak mgiełka, chmurka, żadnego taniego sentymentalizmu , ogromne wyczucie uczuć, bez nachalnego włażenia w sytuację życiową. Autorka nie tylko utalentowana, ale wrażliwa i empatyczna. Od siebie dodam, że chyba dodam ten wiersz do już wcześniej zamieszczonego na początku nowego tomiku, tym razem nie pytając Ciebie o zgodę :) Aha, bym zapomniał; a wers - aż cisza wyrwała się z ciszy sednem wszystkiego. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie Wiktor
  11. 3 erotyk

    W tym tekście widzę takie nieścisłości; na twojej ciepłej skórze Człowiek nawet kilka godzin po zgonie jest ciepły. Jeśli to jest erotyk, to ta skóra nie jest ciepła, ona jest rozpalona, rozogniona, rozedrgana, na pewno gorąca. Znamiona - jak wyżej zauważyły szanowne czytelniczki - kojarzą się niespecjalnie dobrze; wszelkie znamiona raczej są niemile widziane na skórze, jest tyle pięknych synonimów określających te erogenne czułki:) No i przyimek jak; uczono mnie w zamierzchłych czasach na tut. org.pl żeby unikać go jak ognia. poza tym już po wszystkim, a pl w dalszym ciągu patrzy niecierpliwie, Ale to kwestia wytrzymałości i potęgi organizmu:) W moim warsztacie ten tekst otrzymałby inny tytuł - na pewno nie erotyk - bo to musi wynikać z treści, no i zabrzmiałby tak: już po wszystkim cisza przejmująca pąki jeszcze nabrzmiałe patrzę na nie wciąż chciwie na te jeżyny czarne od słońca Pozdrawiam
  12. (nie)wierzę

    Dzień dobry Każdy piszący wiersze ma swoje zasady, swój styl; ja hołduję awangardzistom krakowskim - minimum słów, maksimum treści oraz staram się uwzględniać co nieco z Dekalogu L. Żulińskiego, zatem proszę nie oczekiwać ode mnie ani opinii, tudzież wskazówek, po prostu ten wiersz widzę tak: Nie wierzę świętemu Pawłowi, Tetmajerowi Szymborskiej, nie wierzę Szekspirowi, Jasnorzewskiej i Asnykowi; za nic mam opowieści Homera. Nie wierzę. Ale gdy myślę o Tobie, to muszę cichutko przyznać: - Petrarka miał jednak rację. PS. Wyrzuciłem dwukrotne "swoje", usunąłem rym w dwóch ostatnich wersach myślę rację no i jak piszemy o miłości, to słowo MIŁOŚĆ powinna być wyrażona metaforą, synonimem, paralelą, etc. Poza tym zastanowiłbym się czy nie zostawić tylko św. Pawła, Petrarkę i Homera, gdyż oprócz w/w o miłości pisało 100, a na pewno 100 000 poetów. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w kruszeniu betonu:)
  13. (u)czucie

    Dzień dobry. Jako zakochany i kochający na przemian od 54 lat stanowczo protestuję na taki zapis formuły zakochania. Organizm kobiety produkuje 10-krotnie mniejszą ilość testosteronu niż mężczyzna, zatem kobieta zawsze byłaby 10x mniej zakochana od mężczyzny; mężczyzna na maxa, a dziewczyna tylko w 10% jego uczucia. A przecież wiadomo, że kobieta potrafi zakochać się do zatracenia. Natomiast endorfiny działają z podobną siłą u obojga płci. Te hormony dają nam się we znaki podczas zakochania. Jest jeszcze takie coś jak fenyloetyloamina, ale się na tym nie znam.:) Pozdrawiam Autorkę BARDZO serdecznie i gratuluję wiersza, który winien stanowić wzór dla innych twórców jak należy pisać w dziale dla wprawnych. W. PS. Marlettko Kochana, gdzie te czasy, kiedy to dział dla zaawansowanych/wprawnych był ucztą dla czytających i wzorem dla początkujących jak należy pisać
  14. *** (dziś z tą...)

    Przepraszam, że nie do wiersza - choć po trosze też, ale do komentarza wyżej; bogactwo języka polskiego jest nieogarnione, Mistrz również tak sobie pozwalał: Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy
  15. reguły

    @Marlett Może w Twoim wierszu Marlettko ograbiony nie ma przywileju ale w zasadzie ograbiony, oszukany, sponiewierany nie zawsze, ale często ma przywilej choćby do współczucia, do ekwiwalentnego zadośćuczynienia przez los; np. Hiob, ograbiony ze zdrowia, majątku, naznaczony trądem doświadczył wyjątkowo niespodziewanej nagrody. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie W.
×