Skocz do zawartości

Natalia Urbaniak

Użytkownicy
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Natalia Urbaniak wygrał w ostatnim dniu 4 Październik

Natalia Urbaniak ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

23 Excellent

O Natalia Urbaniak

  1. Codziennik upadku

    słucham go co dzień gdy artykułuję swe myśli nigdy mnie nie zawodzi mówi co i jak mam narzucić na siebie które słowo oswobodzić dla Ciebie lecz dopiero gdy naprzeciw staję a Ty nic o mnie nie wiesz drży cały i już nic mi nie daje szept wtedy z niego wychodzi wypełza i uwodzi i lecę w dół by obudzić się na dnie nasycona szkaradnie
  2. Mój...

    Jakie niewolnice? Poniżenia? Jakie zamachy... kociambry szarobure i grubasy kolorowe. Przecież to wiersz o spacerze w jesienny dzień, a zakończeniem jest słowo "wiatr". Co też wam się lęgnie w wąsatych głowach :) Z tym "się" to możecie mieć rację, a co do kaleczenia... hmmm bo ja wiem, myśli nieskładne, nie poukładane, krążą sobie po głowie i spływają. Niedobrze mi jest czasem je układać w rymy regularne lub nie.
  3. Mój...

    Tylko Ty możesz mnie bić po twarzy Tobie tylko na to pozwalam popychać i odzierać z marzeń na schodów pijackich falach Ty nie wiesz że jestem kobietą nie rozumiesz problemu uderzasz a później uciekasz i nie wyjaśnisz czemu Nie wstydzę się tego nie czuję poniżona bijesz mnie w twarz kolego a ja zachęcona całować twe dłonie od palcy po nadgarstki męskiej siły wyhodowany w walce brutalny i przemiły Wzdycham niemym okrzykiem i patrzę z za rzęs mych krat jak znów uderza mnie w twarz mój...
  4. Oniemiałam

    ach... teraz rozumiem tytuł połknęłam
  5. Agapą zapłacę, rozliczę się za nią co do grosza bezwarunkowo zmuszona przez nikogo caritas roztrwonię i biedę zaproszę przeleję z konta platoniczne doznania zaraz po uczcie w jaskini mitów mądrego rozpoznania tanich chwytów wysupłam erosa i sexusa tańczących w cieniu knotów wzdłuż wanny diabelskich pomiotów na seks mój poranny sypnę romantyką i walutą własną uzależnię się od ciebie nie mogąc już sama zasnąć zainwestuję w to wszystko co mam teraz kurs skoczy w górę i w swojej chwale po ogrodzie będę chodzić lekko nie ubrana wcale Tylko powiedzcie mi bardzo was proszę jak rozpoznam, że mój luby to właśnie oryginał a nie kawał podróby?
  6. Oniemiałam

    a gdzie druga połowa? od kiedy pojęłam... wtedy...
  7. Wataha wspomnień

    Dzięki, masz rację przecinek się przyplątał bez wyraźnego sensu.
  8. Wataha wspomnień

    obudziłeś mnie dziś wilkiem swych ramion krwawym tropem kołder skotłowanego śniegu rozdrapana poszwa niewinność trwoni nad taflę drugiego brzegu nocą mokrą ruszyła na żer tęsknota płomienia tańczy w blasku, nie ustaje chwytasz się jej i umierasz ze zdumienia i nic już nie pozostaje bo jesteś ale Ciebie nie ma
  9. Kot schrupanny

    Co za proza w Twoich słowach jeszcze tego brakowało Ty żeś o tym aż pomyślał... mnie TO do myślenia dało. Ja rozumiem, że kobieta i nie chwycisz za złą linkę ale przecież jestem młoda możesz wziąć mnie za dziewczynkę! a poza tym smutny kocie najdotkliwsza bywa mowa męska wzgarda czyni głuchym a najbardziej ranią słowa Chwalisz w łóżku ranne gnicie i że niby sam dojrzalszy o czym świadczy po tytułem dopisany tam - ciąg dalszy? że nie znajdę odpowiedzi? czynisz mi subtelne znaki? kocie proszę… a kot siedzi i se wkleja zdjęcia w maki Nagi zachwyt... wszyscy wiedzą że nos koci jest zadarty chyba Ty tam hen za miedzą uprawiasz związek otwarty To "nic złego" wszyscy wiemy od tego się nie umiera dziś wieczorem też się urwę i wyrwę nowego partnera
  10. czas na białą

    owszem... taka najedzona
  11. postępy

    szczera prawda z tymi zacinkami... dzięki
  12. Głaskać kota?

    Widzicie? Takie są właśnie koty... niby niewinne a zaczynają od damskiej cnoty i że mruczeć powinny i to gdzie jeszcze? na moim kolanie ja znam te koty... niedoczekanie a ten wyjątkowy jest jakich mało swawolnik pragnień i myśli brudnych swoisty niewolnik pisze, że dyszy, że cupnął sobie ani myśl, że ja ci dobrze zrobię a w ostatnim wersie tym o łące i mamutach wchodzi uroczy kotek w me ciało i to w butach że nie padło słowo? że niedopowiedziane? co ty musisz mieć z głową? gdy wstajesz nad ranem co się dziać musi w sercu? co kotłować w duszy? gdy biedny kocurek kobietą się wzruszy drży i się waha wewnętrzna jego waga czy jak jej przywali to do niego wróci naga?
  13. czas na białą

    jem białą czekoladę bo nie chcę zasnąć w południe czas się już dla mnie zatrzymał uwięziony w jej mleku drży cudnie zauważywszy że się przyglądam: - śnij dalej człowieku - słabym głosem szepcze malując na tabliczce pożądania kulfony cały w skowronkach zaspokojony
  14. Pogoniłam dziś kota

    Pogoniłam dziś kota, szarogęsił się na płocie trzepotały skrzydła gołębi Samotności mi odmówił, odrębności, zespołowo gnębił. że Mikołaj nie istnieje - wymysł niewyparty że herosi wyginęli w stajniach Argonauty że na blogach miejsca wiele, a tu grupa jest już zżyta że nie będę błyszczeć chwałą, jak Achilles w mitach że domyka bramę światów, bo nie warto czekać aż szczenięcie ludzkie nie przestanie szczekać Pogoniłam dziś kota, jak mamuta bez wspólnych zbiorów do dziury parsknął, miauknął łapą w oceanie burym i pewnie mnie zaskoczy uwagą lub jej brakiem Pogoniłam dziś kota... ze smakiem.
  15. na coś więcej

    Tajemnicą życia... niech pomyślę... jest w ogóle jakaś tajemnica?
×