Skocz do zawartości

kot szarobury

Użytkownicy
  • Zawartość

    763
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    27

Wszystko napisane przez kot szarobury

  1. O(da)

    Którym dojrzałość odebrała zachwyt nad cudownością, kolorami świata, darując w zamian wizje pełne blasku i myśli lotne szybujące w gwiazdach, nie znajcie lęku, celów zbyt szalonych, ból wam podpowie którędy do słońca. Zmian nigdy dosyć, bo świat urządzony nie będzie nigdy, do samego końca. Ja wam zastawiam te przystanie ciche, miejsca zadumy, ogrody miłości, mroczne zaułki w labiryntach skryte, wy je zmieniajcie, zmian ciągły niedosyt. Na jawie śnijcie czas promienny, jasny gdy znikną wojny, głód i waśnie stare, gdy wszyscy ludzie będą sobie braćmi i pójdą wspólnie pod jednym sztandarem.
  2. O(da)

    Tutaj już wpadamy w labirynt. Żadne zachowanie ani poglądy, o ile nie powodują czyjejś krzywdy nie mogą być naganne. Natomiast wydaje mi się, że musi istnieć jasny i precyzyjny kanon tego co jest złe i co jest niedopuszczalne. Wszystko inne powinno być tolerowane. Choć oczywiście ostatnie zdanie jest może ogólnikowe, ale jest w konstytucji zaznaczone wyraźnie, ze realizacja naszych wolności nie może się wiązać z ograniczeniem do realizacji praw innych. A to jest tak ogólne, że w istocie nic nie znaczy.
  3. Europa

    Wyścig szczurów będzie trwał dotąd dopóki będą trwały szczury. I chociaż może zmienia się kształt labiryntu, to idea jest ta sama. Odbieram obrazki z naszej rodzimej emigracji. Pozdrawim :)
  4. Życzenia do spadających gwiazd.

    Tak niewiele potrzeba do szczęścia kiedy człowiek schroni się w katedrze wybudowanej przez naturę. Znam te uczucia, o których piszesz, Anno. Ale niestety, na razie jeszcze muszę je gasić zbyt szybko i wracać do asfaltu, betonu, smrodu spalin i hałasu miasta. Może kiedyś... Pozdrawiam :)
  5. Jak co roku

    To zdjęcie pajęczynki w oczku siatki ogrodzeniowej 5x5 cm :))))))))))))))) z pierwszego dnia jesieni 2010 r. Pozdrawiam
  6. Domek pod Świerkami

    Dziękuję Annie i my pozdrawiamy :)
  7. Domek pod Świerkami

    (...)Tej wiosny – jak poprzedniej – posiejemy szczęście, żeby mogło rosnąć, piąć się i zakwitać, i znowu nie zdążymy nacieszyć się w lecie przed ostatnim z szarych, zamglonych powitań. Oxyvia "Jak co roku" znów zawiśniemy wzrokiem w bezkresie jeziora nad cienką kreską lasu maźniętą przy brzegu znów spotkamy łabędzie po wiosennych godach wiodące szare kulki płynące w szeregu znowu twarze oddamy ciepłym tchnieniom wiatru skupieni zasłuchani co tam piszczy w trawie każdy dzień będzie witał nas śpiewami ptaków w ogrodzie pod świerkami wypijemy kawę worek gwiazd noc rozsypie nam ponad głowami orzeł spłynie po niebie bezszelestnym lotem w dni upalne chłód będzie w domku pod świerkami miło koił już tęsknię chcę być tam z powrotem Zdjęcia Szarobury
  8. Jesienna bezsenność

    Ludzie jak już nikomu i do niczego nie są potrzebni odchodzą bardzo szybko, szybciej niż pisał ksiądz Twardowski. Pozdrawiam, Andrzeju
  9. O(da)

    Cóż, ten jeden sztandar miał oznaczać poczucie jedności wszystkich ludzi, bez względu na to czy kibicują Legii czy Lechowi, bez względu na to czy modlląc się trzymają w ręku koran, torę, czy stary testament - ale to oczywiście tylko mój zamysł - więc rzeczywiście trzeba by było pokombinować z puentą tak, żeby Sylwester nie leciał do marketu po ciepłe skarpety w obawie przed zsyłką na Sybir. Całujem :)
  10. Modlitwa

    Świecie nasz, to jeden z najlepszych utworów Marka Grechuty z początkowego okresu artysty. Mocno górujący nad pozostałymi utworami z tamtego okresu. Chociaż obok jeszcze postawiłbym, mało znany "Niebieski Młyn". Te dwa utwory zapowiadają "Drogę za Widnokres" i następne pozycje. A co do sprzeczki, Samm, to wygląda to gorzej na papierze miż w rzeczywistości. Więc spoko... Dzięki serdeczne i pozdrawiam.
  11. Modlitwa

    Który jesteś nadzieją wszystkich ludów, który niejedno nosisz imię, wzrokiem sięgasz poza granice Wszechświata, jesteś, byłeś i będziesz kiedy wypalą się ostatnie gwiazdy, niepojęty, nieogarniony naszą myślą. Błagam Cię, przywróć czas, który z nią dzieliłem. Przywróć słodycz chwili gdy oczy napełnialiśmy sobie uśmiechem, niecierpliwość dłoni błądzących po najdroższym ciele, drżenie serc gdy spajaliśmy się w jedność, odurzeni bliskością, ciepłem, zapachem. szybując gwiezdnym szlakiem, aż do uczucia niebytu w miłosnym spazmie. Zabierz z serca ból tęsknoty, nie pozwól ustawać mu z żalu, Daj oczom błądzącym oparcie w jej najukochańszej twarzy. Nie wynoś swojej wielkości z męki istnienia w moim marnym bycie. Nakarm moją miłość, Panie.
  12. Jesień już

    :)))))))))))))))))
  13. Jesień już

    fot. Szarobury Smutny dzień przygarbiony umyka, słaby blask w szarych mgłach szybko gaśnie, czas kolejną kartę zamyka, w.śliskim mroku świat tonie i we śnie. Jesień już, nie ma ptaków i kwiatów, zwiędłe liście się żółcą i płoną, wiatr je cisnął jak garść dukatów, fruną z nieba złocistą zasłoną. Jesień już, smutna pani, spłakana, płaszcz podszyty ma deszczem i wiatrem ziemia ginie w zamglonych firanach, sine niebo na czubkach drzew wsparte.
  14. Domek pod Świerkami

    8 świerków dokładnie, nie licząc tych czterech za płotem przy drodze :)
  15. Domek pod Świerkami

    Tak czasami gadamy do siebie wierszami, Waldemarze :)
  16. na ucho

    Ta fraza, Alicjo mocno mi zapada w serce. Dla mnie to najcudowniejsza obok lata, zimy i wiosny pora roku. :)))))))))))) Pozdrawiam
  17. Jesienna bezsenność

    Jesień przychodzi wtedy, kiedy właśnie zaczynamy się godzić na zmęczenie, nudę, nicniechcenie. Dobry wiersz, Andrzeju, lekko ironiczny i z dystansem wobec siebie. Pozdrawiam :)
  18. Niniwa

    bogowie nieśmiertelni opici krwią ofiarnych wołów nie uchroniliście nas i siebie kopyta medyjskich koni tratują bruki Niniwy hordom pijanym mordem na łup wydaliście nasze kobiety główki dzieci strzaskane o ściany domostw nie ma już jutra w królestwie Asyrii chłepczcie krew wymieszaną z błotem to już ostatnia danina tabory unoszą złote posągi o boska Isztar strącona z cokołu włócznią z Babilonu nie ruszysz do Eridu Jasna tarcza Utu na wieki odsłania pociemniałe niebo brama Nergala otwiera się dla nas Aszur splądrowane zburzone piaski w pustyni wzbierają by zabliźnić tę ranę Tygrys cofa wody od martwego brzegu chylą się do ziemi sztandary Sargona tylko nad Niniwą jeszcze wiatr nimi targa bogowie nieśmiertelni gińcie w ogniu pożogi nasze płonące domy stos ofiarny na którym spalacie dzisiaj siebie i wam jutro już niepisane 21.02.2011 * Niniwa - stolica Asyrii, zdobyta w VII w p.n.e. przez sojusz medyjsko-babiloński zburzenie jej przypieczętowało zagładę królestwa m.in. Hammurabiego, którego kodeks odbija się echem w islamskim szariacie Isztar - asyryjska bogini m.in. miłości i wojny przetrwała w mitologii Egiptu jako Izyda Utu - asyryjski bóg m.in. słońca Nergal - asyryjski bóg śmierci, ale i obdarzający życiem Eridu - najstarsze miasto w Mezopotamii do którego wyprawę odbyła Isztar po asyryjskie "złote runo" (me) Aszur - miasto w Asyrii, miejsce kultu boga o tym samym imieniu, stwórcy świata, męża Isztar Tygrys – muszę?
  19. Jak co roku

    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  20. O(da)

    No cóż - skrót nietrafiony, a niestety w puencie. Jeśli dam radę go dopieścić to z pewnością będę dążył do jednoznacznie mówiącej puenty, aby już nikt nie musiał wtykać czerwonej flagi z sierpem i młotem w środek komentarzy. Cóż w sumie dyskusja jak i doświadczenie były ciekawe dla mnie i czegoś się dzisiaj nauczyłem. Całujem
  21. Gdy łzy dokuczają

    Cóż, tak bywa, że czytelnik zobaczy swoje, a nie autorską wizję pozdrawiam :)
  22. O(da)

    Jakoś wszystkim czytelnikom umknęły frazy o nawoływaniu do zmieniania świata, o tym, że te zmiany będą bez końca - więc gdzie tutaj marazm, stagnacja? A co myślą wszystkie głodne Murzynki ze wzdętymi brzuszkami o staczaniu się ludzkości w bezruchu, jeśli to oznaczałoby chociaż jeden posiłek dziennie? Natomiast wyjechała niektórym wielka równiarka z czerwonym sztandarem łopoczącym na drzewcu zatkniętym na dachu kabiny... Cóż puenta zamyka i podsumowuje przekaz, z mojej wyjechała właśnie ta równiara...
  23. Zycie

    Może już nie dręczmy Autorki. Ona idąc z duchem postępu "puściła" wierszyk z komóreczki, a nie wszyscy potrafią androida namówić do pisania polskich znaków. Co prawda wiersz z rozdziału p.t. co Pan Prezes miał na myśli mówiąc oczywista oczywistość. Ale każdy z nas musiał sobie opowiedzieć, że życie to porąbana historia. chociaż opowiadanie tego tym, co już wiedzą... To już inne buty.
  24. Gdy łzy dokuczają

    Co jakiś czas los nas dopadnie. Więc dobrze jeśli obok jest czyjaś ręka, która kłopotom pozwoli wrócić do właściwych rozmiarów, bo w samotności przerażają ogromem. Pozdrawiam, Waldemarze :)
  25. Perfekcja

    We mnie ten Twój utwór wywołuje obraz istoty nadwrażliwej, a i nieco maniakalnej. Bez względu jednak na to jak nie wyróżniamy się swoim zachowaniem z tłumu - koniec jest jednakowy dla wszystkich. I ta istota o tym wie. Zimno mi się zrobiło. Pozdrawiam
×