Skocz do zawartości

wasyl_łomaczenko

Użytkownicy
  • Zawartość

    104
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez wasyl_łomaczenko

  1. Cisza tak cicha że aż boli

    Panie Waldemarze, dla mnie to taki strumień myśli, trochę wyliczanka. Brakuje mi tu środków poetyckich. Powtórzenia "tylko tam" bardziej irytują niż zatrzymują. Na cmentarzu łatwo wpaść w zadumę - sztuka oddać ten nastrój w sposób literacki. Sam nie wiem czy bym się tego podjął. Pozdrawiam
  2. Falanga

    Ojej, ale bym chciał, żebyś złamał tę herbertowską narrację. Bo nie ma się do czego przyczepić, warsztatowo ten tekst jest dobry. Precyzjny, wręcz wycyrklowany. Ale czytam, wyobrażam sobie te krew i iperyt i nie potrafię sobie odpowiedzieć czy Ci wierzę. Trochę tak a trochę nie wiem. Po prostu brakuje mi tu humoru (choćby najczarniejszego), ale to się tyczy chyba wszystkich Twoich tekstów, które tu czytam.
  3. Jak go kiedyś kochać przestaniesz

    ojej, jakoś mi się dziwnie przekleił czyjś inny tekst. przepraszam.
  4. Jak go kiedyś kochać przestaniesz

    ba, żebym to ja wiedział.. chyba w ogóle kombi, ta poetyka. z uszanowaniem z deszczowej warszawy.
  5. erotyk

    Dokładnie tak :)
  6. erotyk

    czy mogę dotknąć swoimi ustami twoich ust, tak, żeby ich nie pocałować? a potem kwaśną ślinę wetrzeć językiem w dziąsła i zamknąć oczy cicho, tak cicho jak nastaje noc? czy mogę nie widzieć? na twojej skórze brajlem zapisane słowa niewyjaśniające tajemnicy. 6.6.17 i wcześniej
  7. *** (to już być może)

    A właśnie, że z trzymanką :)
  8. *** (to już być może)

    Patrykowi Zakrockiemu to już być może ostatni letni wieczór tego roku. na rowerze jadę przez aleje ujazdowskie , unoszę się. chcąc patrzeć na księżyc, śmiało, śmiało, bo czemu nie, jeśli zaprasza, białe tango a ulica szeroka, na mokotów mam jeszcze z 10 minut. nie będę kłamał – tak naprawdę to całą tę melancholię zawdzięczam muzyce. it’s too late, the damage is done, it’s too late. thom yorke mógłby być moim aniołem stróżem lub chociaż starszym bratem. być może wówczas nie bałbym się bezpańskich psów, chuliganów ani tego, że mi w miłości nie wyjdzie. tak – zniszczenie zostało dokonane, ale wciąż nie jest za późno. by wziąć się w ramiona i zatańczyć, choćby tu. radiohead nada się idealnie, bo w tańcu są piękno i przewinienie. przewiniam, przewijam, poruszam się w sobie.
  9. ***(nędzny świt)

    Nie napisałeś. Jednak porównanie ich do nieczułego malarza sprawiło, że tak to odczytałem.
  10. Jak go kiedyś kochać przestaniesz

    mało wiersza w wierszu, piosnkę kombi mi przypomina. za dosłownie. pozdro, a
  11. ***(nędzny świt)

    szkoda mi się zrobiło tych drzew. jaka ich wina, że moczą się czubkami w szarudze? czy to znaczy, że są nieczułe na kolor?
  12. po co pytasz

    a czy trzecia strofa też jest pytaniem? bo jeśli nie jest, a brak znaków zapytania by to właśnie sugerował, to wówczas odczytuję ją jako odpowiedź na pytania zadane w strofach pierwszej i drugiej. wtedy ostatnia strofa traci dla mnie sens i moc. (chyba, że pytasz czy ona pyta) poza tym po zwrocie "pytasz czy..." nie powinno być znaków zapytania. to jest mowa zależna, czy jak to się tam nazywa. ostatnia część tekstu jest w moim odczuciu najlepsza, wcześniejsze do wielu poprawek. za dużo dosłowności i powtórzeń (dotykać, całować, patrzeć). sory, jestem tutejszym trolem i hejterem. pozdro
  13. *** (to już być może)

    jest dedykacja, ale nie znaczy, że to adresat. dziękuję za odczytanie. pozdrawiam
  14. Chichen Itza

    Przyznaję - fundamentaliści chrześcijańscy nie wysadzają meczetów w imię swojego Boga (a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo) Przyznaję też, że wers "Stałeś się najlepszym bogiem jaki się przydarzył." mnie uwiera, mimo, że "bogiem" z małej litery (choć później, w drugiej osobie, już z wielkiej. Chyba, że to tylko grzeczność). Teraz Ty - przyznaj, że fundamentaliści chrześcijańscy namawiają plemiona afrykańskie do niestosowania antykoncepcji, mimo HIV i głodu. Czy jesteś pewien, że to pierwszy szczodry bóg w naszej historii? To bardzo odważne stwierdzenie.
  15. darkroom

    ojejku, litości.. przecież to grepsik taki. nie wszystko musi mieć ciężar norwidowski albo leśmianowski polot. poezja się zmienia tak jak zmienia się świat. tak czy owak dziękuję i pozdrawiam, a
  16. darkroom

    moja matka urodziła się 9 dni przed śmiercią thomasa manna a ja 4 miesiące po tym jak odszedł cortazar. czuję, że otarłem się o zmierzch wielkości. i co z tego? absolutnie nic. ocieranie się dobre jest na darkroom.
  17. 3 erotyk

    Dziękuję za Pańskie uwagę i komentarz. Z całym szacunkiem, ale Pańska wersja jest zupełnie czym innym. Nie podoba mi się. Tłumaczyć swój tekst - dziwna to czynność. Podobno tylko winny się tłumaczy. Pozdrawiam serdecznie, A ps. jestem wciąż dość młody i szybko się niecierpliwię ;)
  18. 3 erotyk

    już po wszystkim cisza jest przejmująca. znamiona nabrzmiały na twojej ciepłej skórze i patrzę na nie niecierpliwie, jak na jeżyny czarne od słońca.
  19. Chichen Itza

    to jest zły, chrystocentryczny tekst. wsadzenie rwandy i tego nieszczęsnego oświęcimia nie jest receptą na poruszenie. smutno i moralizatorsko.
  20. Już wiosna Rachel

    Pisałem na orgu w 2004, licytujemy się dalej?
  21. Już wiosna Rachel

    Komentowałem tutaj teksty zanim się pojawiłeś. Wiem na czym polega koegzystencja i nie musisz mi tego tłumaczyć. Bez odbioru.
  22. 3 erotyk

    Dziękuję za pierwszy Twój komentarz pod moim tekstem, i od razu tak miły.
  23. darkroom

    Chciałem być wyrozumiały, ale wobec powyższego komentarza nie będę. Obrazić, nazwać "grzmotem" lub "radosną wytwórczością" potrafi każdy. Uzasadnić swoją krytykę to wyższa szkoła. Takimi tekstami możesz zwracać się do swoich kolegów, łebku.
  24. Już wiosna Rachel

    To jest bardzo ładny tekst i czuły.
  25. darkroom

    O co Ci chodzi? Co Ci się nie podoba? Czemu te ad personam? Bo się nie rymuje? Bo nie jest podniosłym sylabotonicznym wierszem abba? Masz do powiedzenia coś więcej niż te inwektywy?
×