KacZycia

Użytkownicy
  • Zawartość

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Ostatnio na profilu byli

171 wyświetleń profilu
  1. Zastanawiam się jak napisać ten wiersz Bo czuję co nieco w tym momencie Czuję dreszcze, nie śpię Ale nie wiem co pisać Co myśleć nie wiem Wiersz piszę bez sensu Ważne że do Ciebie
  2. Zastanawiam się jak napisać ten wiersz Bo czuję co nieco w tym momencie Czuję dreszcze, nie śpię Ale nie wiem co pisać Co myśleć nie wiem Wiersz piszę bez sensu Ważne że do Ciebie
  3. Podoba mi się, ale słowa zbyt poważne nie są wprost proporcjonalne. Pozdrawiam :)
  4. Dziękuje bardzo. Miło to słyszeć :)
  5. Szedłem sobie raz po drodze Przecinałem zwykły szlak Rozejrzałem w lewo, w prawo Bez wyrazu widzę twarz. Siedział sam, zakuty snami W worze życie swe przenosił Patrzył na mnie chwile jedną Później łzami się zanosił. Stój - powiedział Usłuchałem, bo nie byłem zbyt odważny Podejdź proszę - i podszedłem Spojrzał na mnie; ton rozważny. Kiedyś miałem te dwadzieścia Jak to mówią, młodych lat I myślałem że przede mną Jest otwarty cały świat. Ja przepraszam - wtem wtrąciłem Czy mnie pan za kogoś wziął? - Nie, młodziutki Panie miły Lecz tez Tobie bije dzwon. No i zamknął oczy swoje Wiek pokazał siłę swą A mi w duszy pozostawił Nostalgiczny wielki dzwon. I od chwili tej wymownej Każdy dzień wspominam to Żebym robił dnia każdego To co zrobić mam za rok. I od teraz już tak żyje, Wiem że czas popędza mnie Cieszę się bo jestem tutaj Nie za rok, za dwa, za pięć.
  6. A gdy wkurzę już ja kogoś, No to wtedy proszę cię Jego sprawa, jego biznes I on nieraz wkurzył mnie. :)
  7. Dzięki za wychwycenie błędu :)
  8. Wkurza mnie szum zmywarki, Dźwięki robienia prania. Wkurzają mnie ciągłe kłótnie Mojego sąsiada. Wkurza mnie moja luba, Mój brat, pan spod sklepu. Wkurzają ci co chodzą W swym ciągłym pośpiechu. A co się mnie dotyczy, Czy ja wkurzam kogo? Pewno tak, ale niech go Pies ssie. Gdzie? Wiadomo!
  9. Wiersz napisany jest dość cynicznie... jest go taka jakby średniowieczna groteska.
  10. I Biały czysty kawał płótna Przemijają w dniach godziny Co mi dały? Jakiś szwank W organizmie zapalczywym II Ktoś mnie stworzył Ktoś wychował Ktoś nauczył Ktoś... pochował III Może szybko upłynęły Dni od śmierci - pięknej śmierci Nie tak szybko jak te chwile Życia szczwania i groteski IV W życiu mało co zrobiłem I nie byłem prekursorem Więc choć smierć sobie przywłaszczę Ze Ja byłem jej Autorem
  11. nostalgia...
  12. Gdy gród ów wyzbyje się twoich łask Marności nastanie już kres Gdy spierzchnie przyjaciół pokaźny blask A dom twój w grób zmieni się Rodziny twych braci ważniejsze są Ciekawsi o wiele są ci Co nic nie przeżyli za ciebie i Nie pamiętają ich twoje łzy Podniesiesz swą głowę - nakażę ci Silniejszym się stań Zmień swój stan Ubijesz mocarne państwa i Zakręcisz smutku cieknący kran Bo twój sen wyglądał inaczej Pachniał czekoladą i Miał kilka imion Nie jedno W morzu twarzy.
  13. Ale czy laikiem w pojęciu odłącznosci od wiary, czy tym współczesnym rozumieniu terminu? Ja uważam ze wiersz jest dość laicki... co by nie było, sam cały czas zastanawiam się jak jest z tym Bogiem, a moje czyny często przypominają nieudolne go omijanie... w każdym razie życie to nieustanne pytania. Nie jesteśmy pewni niczego. Pozdrawiam miło
  14. Powiewam Dlatego jest mi nieprzyjemnie Kręci mi się w głowie Czuje myśli Słyszę myśli Nic innego nie przechodzi Przez ścianę ze szkła Oczy moich znajomych Zmieniają kolor Kiedyś ciepłe Teraz zimne Ciało moich królów Zatraca walory Przygarbione Szare ciało Uśmiech mój w mych ustach Jakoś dziwnie śmieszy Odpychając Wnosząc smutek Matki i ojcowie! Dla waszej pociechy Przyjmę życia waszego I mojego skutek Nieżycie w życiu - Smierć pod skórą - Sztuczny zimny i ostatni Dech
  15. Od kiedy morze szumi niczym śpiew Od kiedy lasy roją się od drzew I wreszcie kiedy człowiek zrodził się Czegoś nam jest brak Czegoś z wielkim "B"