Skocz do zawartości

samm

Użytkownicy
  • Zawartość

    212
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    4

samm wygrał w ostatnim dniu 9 Październik

samm ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

112 Excellent

O samm

  1. Pudełko po butach

    Zatem, (...)pełno nas, a jakoby nikogo nie było (...)... A kiecka? Cóż, jaka jest, każdy widzi. Nie stać mnie na pakowanie prawdy w gatunkowo lepsza materię :( Ale, nie będę ustawał w staraniach. samm odwzajemnia :)
  2. PRZEMIJANIE.

    Jesień, jesień, wersy wzruszeń niesie... Bardzo klimatyczne i adekwatne przesłanie - do zapamiętania. Pozdrawiam serdecznie :) s
  3. Jesień już

    Tylko liście się radują, bo świadome swej urody, jak co roku się szykują na jesienny pokaz mody. Zamieniają swe zielenie na płaszczyki kolorowe: brązy, czerwień i żółcienie, zawsze modne i twarzowe. Potem będzie trochę zimy; a po zimie, wczesną wiosną - czy się sprawdzi, zobaczymy - nowe listki nam wyrosną.
  4. Pudełko po butach

    ...a ja chcem do niepoplawnych lymazy... :(((
  5. Pudełko po butach

    Aktor?? Nie, raczej sprawozdawca, opisujący pewną sytuację. Ponieważ podczepiłaś się pod Bożenkę, to i ja pozwolę sobie przekierować Ciebie pod kierowaną dla niej odpowiedź. Wiem, że to mało eleganckie, ale macie podobne wątpliwości, stąd nie chcę się powtarzać. Odwzajemniam ściski :) s P.S. A kiedy je mi przekazywałaś, to myślałaś że ściskasz koleżankę, czy kolegę :)))
  6. Pudełko po butach

    Nie Twoje, a więc tym bardziej miło mi Ciebie gościć. Dziękuję Jacku i pozdrawiam :) s
  7. Pudełko po butach

    Cieszę się Kocie, że znalazłeś coś podobającego się Tobie. W życiu chyba mamy podobnie - witaj w klubie!! Różnimy się tylko tym, że ja nie zabrałem żadnych rzeczy. Ambicja i duma nie pozwalały mi na wzięcie jakichkolwiek koszul, będących prezentami, a trudno to było rozgraniczyć. Mimo, iż mój następca był innej postury i z pewnością nic nie wykorzystał, zabrałem tylko psa. Dwie noce w samochodzie i z białą kartą zaczynałem od nowa. Ale to już przeszłość. Przywiązujmy się do ludzi, nie do rzeczy. Te ostatnie są do nabycia, od tych właśnie ludzi :) Pozdrawiam i kraszę, chyba odpowiednia piosenką :) s https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwigzait--fWAhWEWRoKHRmED_oQ3ywIJzAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DsQjEE1l7UDs&usg=AOvVaw0V6Zb7H4q8Zk0D6Jwqkgyq
  8. Pudełko po butach

    Droga Czytanko, ze wszystkim mogę się zgodzić, z wyjątkiem jednego: nie jestem peelką :) Gdybym był przekorny to poprosiłbym Ciebie, abyś także postarała się mi udowodnić, że nie jesteś np.: swoim bratem :) W końcu, tylko dla mnie jesteś Czytanką. Nick wyraźnie sugeruje rodzaj męski, zdjęcie - żaden problem, siostra nie miałaby nic przeciwko temu. To oczywiście żart, ale obrazuje, jak trudno dowodzić, że jest się kimś innym, niż się to pozornie wydaje / tym bardziej, że gdyby babcia miała wąsa... :) /, dysponując ograniczonymi środkami; a tak właściwie, tylko słowem pisanym. Ale to jest dobry trening literacki i jestem ciekaw, na ile uda mi się Ciebie przekonać. Sedno tkwi w tym, że czasami posługuję się płcią przeciwną jako pl, bowiem korzystam z cech wyraźniej zaznaczonych w charakterach kobiet i to pasuje do konkretnych sytuacji. I chociaż może to stereotypy, to jednak w ujęciu statystycznym się potwierdzają. To teraz, dlaczego peelka a nie peel w moim wierszu: -- kobiety z reguły są bardziej sentymentalne i wrażliwe, -- mają większe skłonności do gromadzenia pamiątek i pielęgnowania wspomnień, -- kobiety / znowu statystyka :( / żyją dłużej, -- to pierwszy wiersz, który budowałem od tyłu. Powszechniejsza jest sytuacja, kiedy babcie szykują wnuczkom posiłek, ot z powodu j/w.; a wnuczki, jeśli już, to przeważnie dbają w tym względzie o swoich dziadków, -- pudełka po butach to także domena kobiet. Mężczyzna swoje troski, pamiąteczki, wspominki i grzeszki przechowuje w pudełku po cygarach. Nie zbiera listów; co najwyżej gromadzi stare faktury, które i tak nie mieszczą się w jego pudełku. Teraz o samym wierszu. Rozgwiazdy - nie gwiazdy, wiadomo. Bo słone. Dlaczego rozmazane?? Musiałabyś się mocno wczuć w rolę peelki. To są silne uczucia i emocje, które powodują, że w sposób niekontrolowany spadające krople wyciera się odruchowo rąbkiem fartuszka, chusteczką / w tamtych czasach tkaninową /, rękawem, czy nawet ręką w obawie przed utratą czytelności listu. Użyte przeze mnie słowo "nerwowe" istotnie nie jest najszczęśliwsze, mimo, że prawidłowo odczytałaś mój zamysł :). Już zmieniłem. Ufff..., chyba jednak łatwiej udowadniać, że się nie jest wielbłądem, a nie babcią, będąc dziadkiem :))) Przepraszam za ten nieco chaotyczny wpis / piszę w mało komfortowych warunkach / i serdecznie dziękuję za Twoje wnikliwe spostrzeżenia. Pozdrawiam ciepło :) s
  9. Pudełko po butach

    Dziękuję Aniu za Twoją wizytę pod wierszem i refleksyjny komentarz. Zatem,... śpieszmy się kochać... Pozdrawiam ciepło :) s
  10. Pudełko po butach

    na dnie najstarsze otulone emanującym ciepłem wypełnione niezgrabnym kanciastym pismem ze śmiesznymi nalepkami równe wielobarwne pakiety przewiązane sentymentem i melancholią z kruchą zielenią w środku wykradzioną niegdyś łąkom kilka niecierpliwych kopert owianych niepokojem i zwątpieniem naznaczonych smutkiem i suchymi już rozgwiazdami rozmazanego atramentu na wierzchu luźne nieprzeczytane z wieloząbkami zagranicznych znaczków płynących wśród fal czarnego tuszu ekscytacja i nostalgia kołyszą się w błękicie Air Mail powinnam otworzyć czy nieme oddać szeptowi ognia chciałabym zdążyć może kiedyś wnuczka zaraz wróci będzie głodna
  11. Sny

    Cześć. Dużo w Twoim wierszu marzeń i jedno "mażenie". Popraw proszę, zanim się utrwali. Wzrokowcy są wśród nas :) Pomyślałbym nad wyeliminowaniem powtórzeń / sny, znowu, zapach itp. /. Pozdrawiam. s
  12. Katedra

    Swoją drogą ciekawe, czy zdążą bazylikę ukończyć na 100-lecie śmierci architekta, skoro już ponad 100 lat budują i jeszcze nie są na półmetku. Mają jeszcze 9 lat, a my mamy duże szanse, aby to zweryfikować :) s
  13. nic gorszego

    Witaj Jacku, widzę, że już edytowałeś, ale poddaję Ci do przemyślenia jeszcze coś. Nie żebym się czepiał, ale "spieprzałem" kłóci mi się z logiką. Jeśli "nagle", to spieprzyłem. A tak w ogóle, napisałbym po prostu uciekłem, mając na uwadze, że cały Twój wiersz jest bardzo grzeczny, i nie ma potrzeby zachwaszczać go jednym słowem. Poza tym, na tak, Satyryku :) Pozdrawiam. s
  14. Akuratny

    Kto wie(?), bo jeśli przeorała mu miedzę... :)) Bardzo dziękuję Czytanko, że skierowałaś swój czytnik na tę / bądź co bądź, z niszową twórczością / półkę i zaznaczyłaś nim swój miły dla mnie ślad :) Pozdrawiam ciepło. s
  15. JESIENNA BAJKA O LESIE.

    Aniu, przepięknie mieszkasz; można by rzec, w kopalni poetyckich inspiracji :) Koziołek miał dużo szczęścia, że trafił na Ciebie, bowiem zderzenie z kombajnem to mały pikuś w porównaniu, np.: z bliskim spotkaniem pierwszego stopnia z...szyszką :( Stąd, Tobie i koziołkowi dedykuję poniższy limeryk :) Z leśnych opowieści W gęstym lesie, nieopodal rzeki Pliszka, wiewiórka śledziła pewnego opryszka. Gonił wszystko, co się rusza, aż się pozbył kapelusza. Wtedy zobaczyła, że to... wielka szyszka. Pozdrawiam cieplutko :) s
×