Marek_Bazyli

Użytkownicy
  • Zawartość

    122
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Ostatnio na profilu byli

295 wyświetleń profilu
  1. Nad latawcem chmury Latawiec był biały I szeleszczący daleko Pod latawcem chmury A obok łzy zastygła dłoń Przyschnięta do policzka Nie płacz piękny warkoczyku Niech ptak obudzi zmrożone oko Ta mogiła odpłynie Odejdzie i uśnie we mgle A czarny krzyż schyli się Uschnie i nie przestraszy Już nikogo
  2. Co kraj to obyczaj :) Osobiście nie lubię poprawiać wiersza dzień po napisaniu, ale po latach to co innego. Po latach wyrzucam, albo poprawiam z gorliwością neofity. Ale wiadomo, że każdy ma swój styl, swój rytm, swoje nawyki i to jest cały urok życia.
  3. Bardziej wolność, urok bycia w drodze, poczucie ulotności, radość z chwili. Chwile nieuchwytne. Typem jazdy sportowej zdecydowanie nie jestem. Chyba dlatego, że nie umiem :)
  4. Gdyby w miejsce "jestem" zostało wkomponowane "obecna", to byłby to przysłowiowy gwóźdź, który by mnie przebił na wylot i zmusił do padnięcia na oba kolana. A tak to tylko ja jedno :) Dobry wiesz.
  5. Jeżdżę motocyklem, więc natychmiast zrozumiałem co znaczy "ścigać wiatr". Ścigać, aby złapać wiatr i zamknąć w zaciśniętej skórzanej dłoni... ale to takie tam marzenia "chłopca" :)
  6. Wiersz oczywiście dobry (ja tam rymy uroczyście chrzanię, więc niepotrzebnie się "usprawiedliwiałeś" :) ), ale to zdanie w moim odczuciu jest zbędne. Wiadomo od początku o co chodzi i... no, nie trzeba tego w taki sposób podawać.
  7. Oby "zdrowo kolorowo". Wiesz interesujący.
  8. OK. Faktycznie, istnieją związki bez sensu. Sensu nie mają, a jednak trwają :)
  9. Nie łapię. Dlaczego bezsensu?
  10. A mów sobie co chcesz, ja nie kupuję tego :) Jak można zgubić miłość w uliczce bezsensu? Rozumiem, że można zgubić... ale dlaczego w uliczce bezsensu? Nie, to nie na moją głowę. Chyba nie poznałem jeszcze jakiejś części otaczającego nas świata.
  11. Nawet "kulawa rzeczywistość", albo "kasłająca rzeczywistość" lepiej wpływa na moją wyobraźnię. Dobrze, że nie silisz się na sztuczne wygibasy rodem ze słownika dawnej polszczyzny, ale moim zdaniem zanadto obciążyłeś wiersz prozaicznymi wyrażeniami. Zachęcam do pisania, pokornego pisania i wyrażania swojej wizji świata. Pisz uparcie :)
  12. Nikt nie stanie się autorem śmierci. A cóż ja w życiu zrobiłem? Napisałem w lustrze rzeki swoje imię. Rzeka była prawdziwa suka, rwąca, szybka. Przepadło to moje imię zanim skończyłem pisać. Ale... ale byłem nad rzeką, a rzeka była prawdziwa suka, rwąca... WARTO BYŁO.
  13. Cholera, dobrze piszesz i mądrze, ale dlaczego tak frywolnie? Nie wybaczę ci tego :) Ale wiem, wiem... bez tej szczypty ironii nie będziesz już sobą. Pisz więc jak lubisz najbardziej :)
  14. "w grzechu" czy "z grzechem"? Moim zdaniem: W grzechu oznacza, że akt seksualny prowadzący do narodzin jest czymś grzesznym. Nie koniecznie w znaczeniu religijnym. Jest to coś wynikającego z pożądliwości, słabości. Coś brudnego. W sensie ścisłym nie obciąża to osoby rodzącej się. To rodziciele ulegli grzechowi. Ale... osoba narodzona jest obciążona świadomością, że rodzice upadli, czy też ulegli - jak kto woli. Mi się to podoba. Chociaż motylek urodził się z pożądliwości i brudnych żądzy, to jednak sam jest niewinny. Ładne przeciwstawienie. I jakaś nadzieja. Z grzechem, oznacza, że od samego początku jest się naznaczonym skazą ontologiczną i z tą skazą musi się żyć. Aby ktoś urodzony z grzechem umarł czysty, to musi stać się cud. Dopuszczam takie przesłanie, ale chyba trzeba by to jakoś inaczej wyrazić. Tak ja rozumiem i czuję różnicę między tymi dwoma zwrotami.
  15. Hmm.... Zastanowiłem się nad definicją "normalności". Bardzo trudna sprawa. Łatwo się pogubić. Czy powodem jest brak wyjaśnienia? Myślę, że przeceniamy czasem znaczenie słów i tłumaczeń. Ważniejsze jest spotkanie, wejście w relację. Jeśli czegoś dziś brakuje na pustyni życia politycznego, społecznego, rodzinnego, to właśnie uczciwego, szczerego spotkania. Widzisz? Dobry ten twój wiersz, skoro wywołał u mnie taką lawinę myśli. A dodam, że bardzo się ograniczyłem, żeby nie wyszła na jaw moja grafomania :)