Cezary_Janiak

Użytkownicy
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Tylko brak zmian wyznacza życie bez szram A każdą odmianę traktować jak plamę Ciągłe spięcie, luz i znowu ciśnięcie Sam nie wiesz, w którym momencie W mroku błądzisz lub ogniu odwiecznie Ta ciemność i promień to przecie Nieustannie ożywa i schnie Ale to właśnie z tej plam mnogości Tworzy się świat nasz pełen kolorowości! // Najlepszego Wszystkim Dzieciom Małym i Dużym
  2. Nawet, gdy świat wstąpi w zawiłość, tak szybko, niebezpiecznie... Jak przed eonami, małe niedokończenia Marzeń narodzin wtem nastąpią. A ci pozostali, zarzucą chorągwią reszty uniwersum, co ciągle się zmienia. Skończą się wraże podboje. Wierzenia przyczynami niedoli naszej będące. Skutkami tychże głód, czy trupy wiszące. Bo kto żyje, na boskie je wymienia. I tak, będą trwać wiecznie: Światłość, Mrok i dzieląca ich miłość! //każde słowo ma swój cel. Pozdrawiam!
  3. @Andrzej_Wojnowski Co do wiersza, myślę, że trochę za dużo pojedynczych słów. Ale też może to służyć oddaniu myśli, uczuć autora, które raczej właśnie w takich momentach takie są. A jeżeli chodzi o treść, to Ty nie jeden masz takie rozkminy :) Może jesteś introwertykiem i po prostu jest to trudne... No, nie wiem, ale pozdrawiam i życzę najlepszych decyzji!
  4. Cześć! Dzięki wielkie za komentarze. W zasadzie nie myślałem w ten sposób, także wszystko sobie jeszcze przymyślę. Postaram się bardziej zawracać uwagę na treść oraz żeby utwory były bardziej ciekawe. Spróbuję przeczytać coś na temat tworzenia wierszy, ale obecnie nie mam zbyt dużo czasu. W każdym razie dzięki Wam!
  5. Patrząc na wszystko wokół myślę: Nie warto, daj spokój, chcę, tylko nic, więc się uspokój. Pogrążony w amoku, stałbym tak z boku. Nienawidzę siostry, brata, sam z chęcią udam kata Dochodzę do wniosku, że to wszystko jest bez sensu. Zmiana świata, nie leży mi już na sercu. Witam, jestem tu w zasadzie pierwszy raz i jest to jeden z moich starych wierszy. Liczę na konstruktywną krytykę. Pozdrawiam!